Sanktuarium w Licheniu nową lecznicą bezpłodności dla par: Lekarze ostrzegają - to zabobony!

W Licheniu powstał ośrodek leczenia bezpłodności, jednak metoda stosowana przez ojców marianów budzi zastrzeżenia lekarzy.
Sanktuarium w Licheniu nową lecznicą bezpłodności dla par: Lekarze ostrzegają - to zabobony!
16.12.2010

Poradnia naprotechnologii w Licheniu oferuje pacjentkom pomoc w leczeniu bezpłodności metodą alternatywną do in vitro. Pierwsza wizyta w poradni jest darmowa, ale za kolejne trzeba już zapłacić od 100 do 200 zł.

Kiedy para, pragnąca mieć dziecko, zgłasza się do kliniki, najpierw przez kilkanaście tygodni trwa diagnozowanie problemu i przyczyn niepłodności. Potem następują kolejne miesiące leczenia i próby naturalnego zachodzenia w ciążę pod okiem tzw. trenerów. To od nich zależy, kiedy i czy w ogóle będzie kobiecie potrzebny kontakt z lekarzem.

Główny zarzut, jaki mają wobec tej metody zwolennicy in vitro jest taki, że próby diagnozowania w Licheniu są zbyt rozciągnięte w czasie – a przecież to właśnie ten czynnik jest kluczowy. Płodność kobiety obniża się bowiem dość szybko wraz z wiekiem. Drugą kwestią okazują się statystyki urodzeń. Dzięki opisanej 30 lat temu naprotechnologii urodziło się do dziś około sześciu tysięcy dzieci!

Nie zniechęca to jednak par, które starają się o potomstwo, bo przychodnia ojców marianów przeżywa prawdziwe oblężenie. Urywają się telefony, a pacjenci przyjeżdżają niemal z całego kraju. Sprawę podsumowuje prof. Jerzy Radwan: - Medycyna polega na stosowaniu metod leczenia opartych na faktach i rzetelnej wiedzy medycznej, a nie na zabobonach.

Maja Zielińska

Zobacz także:

Uliczne biczowanie muzułmanki (Wstrząsający materiał video!)

Czym sobie zasłużyła na baty w biały dzień zadane przez silniejszych od siebie, wyposażonych w bicze, mężczyzn?

NFZ dopłaci do prywatnego lekarza!

Dziś, aby dostać się do lekarza, trzeba albo odstać swoje w kolejce, albo słono zapłacić prywatnemu specjaliście. Czy są szanse na zmiany?

 

Komentarze (40)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 31.12.2010 17:12
Naprotechnolodzy także leczą. Poczytajcie też gdzie indziej, pierwszym etapem jest diagnozowanie, rozpoznanie cyklu, potem leczenie. A najlepiej poczytać wypowiedzi osób które to przeszły. Mówią same za siebie. Często diagnozowano u nich to, co lekarze ujmowali jako: bezpłodność, przyczyna nieznana. A rozciągnięcie w czasie? max. 2 lata na całość, włącznie z leczeniem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.12.2010 10:54
Manipulacja statystyką - w ciągu 30 lat temu naprotechnologii urodziło się do dziś około sześciu tysięcy dzieci ale na całym świecie!!! W samym roku 2008 przyszło na świat dzięki in vitro około dwóch tysięcy polskich dzieci (czyli jeden kraj a jakby policzyć dziec na całym świecie urodzonych dzięki in vitro to liczby będą ogromne, więc naprotechnologia nie ma się za bardzo czym chwalić
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.12.2010 16:37
To jest jakieś chore,że wile z was komentujących jest przekonana o tym że to Kościół wymyślił naprotechnologię!! hahahah Poczytajcie lepiej o tym a nie piszecie bzdury. Kościół to jak najbadzej akceptuje i popiera i to jest niezwykle skuteczna metoda, ale wymyślił ją kto inny.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.12.2010 16:31
Po pierwsze naprotechnologia to nie zabobony tylko leczenie. A nie wiem czy to z zacofania czy z czego biorą się takie teksty. Naprotechnologia była odkryta dawno, ale w pełni zaczęła być stosowana i działać o wiele wiele później. Całkiem od niedawna i jest bardzo skuteczna i bezpieczniejsza dla par niż to całe in vitro. Zamrożone dzieci, które umierają tysiącami. Jak można...
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 18.12.2010 10:52
I jeszcze jedno - papilot generalnie wszystko co w jakikolwiek sposób wiąże się z katolicyzmem komentuje jako zabobony i wielką ciemnotę, a z drugiej strony zamieszcza jakieś idiotyczne senniki i horoskopy. I kto tu jest ciemogrodem?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo