Ksiądz chciał, aby zabito jego dziecko

Proboszcz z Janików na Śląsku prosił lekarzy, aby uśmiercili jego nowo narodzoną córeczkę.
Ksiądz chciał, aby zabito jego dziecko
23.07.2008

Niestety takie historie naprawdę się zdarzają. Do Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie trafiła Edyta L., kobieta była w zaawansowanej ciąży. Lekarze stwierdzili wadę łożyska, która mogła spowodować śmierć dziecka, potrzebne było cesarskie cięcie. Kobieta nie chciała się zgodzić na zabieg, dopiero po trzech dniach lekarzom udało się ją przekonać.

Wszystko przebiegło bez problemów i na świat przyszło zdrowe dziecko. Według informacji w dzienniku „Polska", mężczyzna, który towarzyszył kobiecie, był bardzo zdenerwowany całą sytuacją. Do zajmującej się pacjentką doktor Ewy Jaśkiewicz zwrócił się z pytaniem: „Mogłaby pani coś zrobić, żeby to dziecko nie żyło?"

Lekarka wspólnie ze swoimi przełożonymi zdecydowała się powiadomić policję. W trakcie wyszło na jaw, że mężczyzna jest księdzem. Wieńczysław Ł. został zatrzymany, po przesłuchaniu nie postawiono mu żadnych zarzutów, więc został zwolniony. Ostatni raz był widziany podczas odprawiania niedzielnej mszy.

Ksiądz jest zagrożony karą dożywocia oraz wykluczenia z grona duchownych.

Komentarze (268)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.09.2011 15:36
łapać huja!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.06.2011 08:37
SZKODA SŁÓW NA TAKICH DRANIÓW
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.09.2010 19:32
Czemu dożywocie,nie rozumiem,on nic takiego nie zrobił. Chciarz z wykluczeniem z grona duchownych się zgadzam.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.08.2010 10:45
Dlaczego dożywocie? Co on zrobił?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.04.2009 10:58
Wg. mnie księżą jak i my wszyscy powinni móc zakładać rodziny i wtedy mogli by dawać nam jakiekolwiek kazania i prawić morały bo przynajmniej wiedzieli by o czym mówią a tak? Potrafią mówić tylko co dobre a co złe, odejdą spod ołtarza i robią jeszcze gorzej niż my. Jeśli by mieli rodziny wiedzieliby o wszystkich problemach które dotyczą małżeństw, problemów z wychowaniem dziecka i jak to jest kiedy myśli się o całej rodzinie żeby ją wyżywić a nie tylko o sobie. Mój wujek był na zabawie na której byli księża i tak się upili że zaczęli na głos śmiać się i opowiadać co któremu kto powiedział na spowiedzi:/ Aż zwykli ludzie musieli zwracać im uwagę. To księża zrażają nas do kościoła i do całej wiary. Mnie zrazili.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo