Wierni nie wpuszczają do mieszkania, ukrywają konkubinat, mają agresywne psy. Co się dzieje na kolędzie?

Franciszkanie z Sanoka wypisali trudności, z jakimi zmagają się księża podczas wizyty duszpasterskiej.
Wierni nie wpuszczają do mieszkania, ukrywają konkubinat, mają agresywne psy. Co się dzieje na kolędzie?
Fot. pexels (Cottonbro)
18.01.2023

Wizyta duszpasterska, inaczej zwana kolędą, to tradycja, która zazwyczaj ma miejsce w styczniu. Księża odwiedzają wówczas wiernych w ich domach, modlą się z nimi, rozmawiają na temat wiary, sakramentów, a także zbierają datki na kościół.

Niedawno pisałyśmy o parafii pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Białymstoku, która postanowiła poinstruować parafian, jak godnie przyjąć duchownego pod swój dach. Przypomnijmy: Instrukcja, jak przyjmować księdza po kolędzie. „Kapcie na nogach są oznaką najwyższej pogardy!”

Teraz głośno zrobiło się z kolei o liście trudności podczas wizyty duszpasterskiej, którą przygotowali Franciszkanie z Sanoka.

Jak Polacy przyjmują księży po kolędzie? Lista trudności przygotowana przez Franciszkanów z Sanoka

W artykule poświęconym kolędzie, który znajduje się na stronie franciszkańskiej parafii, możemy m.in. przeczytać, że wizyta duszpasterska zaplanowana jest zazwyczaj w godzinach 15:30-20:30, aby „cała rodzina mogła brać w niej udział” i „aby uszanować prawo do odpoczynku wieczornego”. Niestety, parafianie co roku utrudniają księżom kolędę. Oto lista trudności, z którymi muszą mierzyć się duszpasterze:

- niewpuszczenie do mieszkania (ludzie tłumaczą się, że nie są przygotowani; że nic nie wiedzieli o kolędzie; że nie spodziewali się księdza…itp.);

- wyjście z mieszkania poszczególnych członków rodzin tuż przybyciem kapłana (najczęściej robią to ludzie, którzy są jakoś „na bakier” z Kościołem, boją się rozmowy z kapłanem; żyjący w konkubinatach czy innych nieprawidłowych związkach, chcący ukryć ten fakt; młodzież, która nie chodzi na religię; czy też osoby mające problem z alkoholem);

- ukrywanie trwałego mieszkania z kimś w nieprawidłowych związkach;
- zdziwienie na widok kapłana, np.: „O, jakiś nowy ksiądz w tym roku do nas przychodzi?!” (zabawne i smutne zarazem są sytuacje, kiedy ludzie ci po raz pierwszy widzą kapłana, który w parafii pracuje już 2, 3, 4 lata… lub nie znają swego proboszcza);

- agresywne zachowanie zwierząt, szczególnie psów. Można na czas kolędy (około 10 minut) zaprowadzić zwierzę do pustego pokoju, poprosić o popilnowanie zwierzęcia przez sąsiadów;

- niedotrzymywanie złożonych obietnic przez osoby żyjące w konkubinacie. Ta sytuacja powtarza się każdego roku: podczas wizyty kapłana osoby te obiecują w ciągu najbliższego roku uregulowanie swojego związku wobec Boga i Kościoła (zawarcie małżeństwa sakramentalnego), a na za rok okazuje się, że obietnice pozostały jedynie w sferze teorii.

Franciszkanie z Sanoka nadmienili również, że wraz z nimi bardzo często po kolędzie chodzą ministranci i lektorzy, którzy są „zwiastunami” nadchodzącego kapłana. - Oni pierwsi widzą reakcje ludzi, czasami agresję. Wielu ludzi przyjmuje ich bardzo życzliwie i z troską – czytamy na stronie parafii.

A jak to wygląda u Was? Przyjmujecie księdza w domu czy nie macie takiego zwyczaju?

Zobacz także: Kolęda w domu ateisty. Ksiądz nie spodziewał się takiego scenariusza wydarzeń

Źródło: sanok.franciszkanie.pl

Polecane wideo

Po czym poznasz złego fryzjera? 7 sygnałów ostrzegawczych
Po czym poznasz złego fryzjera? 7 sygnałów ostrzegawczych - zdjęcie 1
Komentarze (13)
Ocena: 4.92 / 5
gość (Ocena: 5) 23.01.2023 00:35
Jak można popierać ten mizoginistyczny chłam. Pralnia pieniędzy i mafia. Wolę wesprzeć Owsiaka lub pomóc schronisku. Przynajmniej mam pewnośc, że ta kwota trafi na cel.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.01.2023 15:49
Co w tym dziwnego że ludzie nie chcą wpuścić do domu oszusta i manipulatora chcącego wyłudzić od nich pieniądze ?.Za pieniądze wiernych ta zbrodnicza sekta zleciła już miliony morderstw nakłaniając ludzi do wyrzynania się na wzajem rzekomo w imię Boga czy dopuszczania się ludobójstw, zlecila mordowanie naukowców i rozpowszechniając setki pseudonaukowych kłamstw co spowodowało zahamowanie rozwoju intelektualnego i w konsekwencji śmierć kolejnych milionów ludzi a obecnie z tego powodu stoimy u progu Światowej Wojny Nuklearnej i całkowitej zagłady ludzkości.Naprawde nie dziwię się że ktoś nie chce przykładać ręki do tego i sponsorować jednego z największych wrogów naszego rodzaju, rodzaju ludzkiego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.01.2023 22:28
Kto nie wierzy, niech nie przyjmuje księdza. Kto się zasad tej religii nie chce trzymać, niech nie przyjmuje księdza. Po co te szopki, to obowiązkowe nie jest. Ja nie przyjmuję i żyję.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.01.2023 20:35
'Pies powinien być zamknięty w pokoju na czas kolendy' - pies jest u siebie klecho, a ty jesteś intruzem. Nie mów psu, gdzie powinien siedzieć kiedy łazisz nieproszony ludziom po chałupach i tylko du.pe zawracasz. Ciesz się, że cie Pimpuś nie pogonił w żyć nie ugryzł!
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 4) 18.01.2023 19:39
Powiem tak: wpuszczacie, bo się boicie, co powiedzą sąsiedzi? To nie wpuszczajcie. To będziesz sztuczne i kłopotliwa i dla was i dla księdza. On też ma taką "pracę". Ja dziękuję za to i nie mam problemu z moim związkiem , zwierzętami itp.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie