TikTokerka opisała najgorszą randkę w historii. „Byłam stuprocentowo przekonana, że zginę”

„Czy powinnam była po prostu wrócić do domu? Owszem. Czy to zrobiłam? Zdecydowanie nie”.
TikTokerka opisała najgorszą randkę w historii. „Byłam stuprocentowo przekonana, że zginę”
Fot. Unsplash
17.10.2021

Pierwsze randki nie zawsze bywają udane. Zdarza się, że już po paru minutach okazuje się, że nie mamy o czym rozmawiać z osobą, z którą się umówiliśmy, a atmosfera jest tak niezręczna, że mamy ochotę uciec.

Zobacz również: „Nie uwierzycie, z kim połączyła mnie aplikacja randkowa”. O tej historii huczy dzisiaj cały Internet

Jednak krępująca cisza i uciekanie spojrzeniem to nic w porównaniu z randką, jaką opisała pewna TikTokerka. Jej historia jest tak nieprawdopodobna, że została uznana przez internautów za “najgorszą randkę w historii”. W pewnym momencie dziewczyna zaczęła się bać o swoje życie. Co takiego wydarzyło się podczas tego nieudanego spotkania?

TikTokerka opisała najgorszą randkę w życiu Myślała, że zginie

Fot. Unsplash

TikTokerka opisała najgorszą randkę w życiu Myślała, że zginie

Nagranie, w którym Eyse Myers opowiada o randce niczym z koszmaru zostało obejrzane ponad 15 mln razy. I trudno się dziwić, bo historia brzmi jak z naprawdę kiepskiego i nieco przerażającego filmu.

Elyse wróciła wspomnieniami do czasów, gdy wciąż była singielką (dziś jest już mężatką) i umawiała się na randki za pośrednictwem aplikacji randkowych. Pewnego dnia otrzymała wiadomość o treści:

Podoba mi się twoja twarz, wybierzmy się coś zjeść. Zawiozę nas do restauracji.

Mężczyzna poinstruował TikTokerkę, żeby zamiast do knajpy najpierw podjechała pod jego miejsce zamieszkania, co dziewczyna uznała za nieco dziwne, ale zgodziła się.

Droga do jego domu zajęła mi 45 minut. Podszedł do mojego samochodu i powiedział: “Zgubiłem kluczyki do auta. Możesz zawieźć nas do restauracji?”. Czy powinnam była po prostu wrócić do domu? Owszem. Czy to zrobiłam? Zdecydowanie nie

- opowiadała Elyse.

Knajpa, którą miał na myśli jej adorator okazała się zwykłym fast foodem, czyli Taco Bell. Mężczyzna nie pofatygował się nawet do środka, tylko zamówił swój posiłek przez drive-thru. Zażyczył sobie… sto sztuk taco. Chwilę później towarzysz TikTokerki poinformował ją, że “zapomniał” portfela. Dziewczyna musiała zapłacić za niego 149 dolarów.

To jednak nie koniec tej dziwacznej historii. Para wróciła do domu mężczyzny - wtedy Elyse przekonała się, że chłopak mieszka z ojcem. 

W drodze do kuchni minęliśmy jego tatę, a chłopak zaczął wypakowywać pudełka z tacos na stół. Przysunął dwa krzesła i krzyknął: “Zacznijmy ucztę!”.

Przez jakiś czas para jadła w zupełnym milczeniu, a po paru chwilach dołączył do nich ojciec mężczyzny, który również poczęstował się posiłkiem zakupionym przez TikTokerkę. W pewnym momencie spojrzał na Elyse i spytał:

Chcesz zobaczyć moje studio?

Dziewczyna wyznała, że gdy to usłyszała była “stuprocentowo przekonana, że zginie”.

Wyszłam stamtąd z pudełkami z tacos w torebce, odwróciłam się i powiedziałam: “Dziękuję za to doświadczenie. Już nigdy się nie zobaczymy”.

@elysemyers

I haven’t been to a @tacobell since. #coffeetalk #theadhdway #firstdatefail #tacobell

♬ original sound - Elyse Myers

A jakie są najgorsze historie o randkach, o których to wy słyszeliście?

Zobacz również: „Randka skończyła się, gdy…” 12 koszmarnych historii, które wydarzyły się naprawdę

Polecane wideo

Kobieta plus size poślubiła przystojnego kulturystę. Internauci w kółko pytają: „Nie boisz się, że będzie cię zdradzał?”
Kobieta plus size poślubiła przystojnego kulturystę. Internauci w kółko pytają: „Nie boisz się, że będzie cię zdradzał?” - zdjęcie 1
Komentarze (5)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 17.10.2021 06:10
Ja byłam kiedyś u znajomego, no randką bym tego nie nazwała, raczej zwykłe spotkanie z kolegą, który w trakcie stwierdził, że pojedzie po coś do jedzenia dla nas i żebym poczekała u niego. Zostałam, kolega długo nie wracał, ale miałam z nim kontakt przez telefon, po prostu czekał długo na jedzenie. W pewnym momencie do pokoju przyszedł jego wujek(wcześniej nie wiedziałam nawet, że był w mieszkaniu), zaczęliśmy rozmawiać na jakieś nudne tematy typu pogoda czy praca, nic złego w tym nie widziałam, dopóki szanowny wujek nie zaczął się do mnie dobierać, a słowa "nie" niestety nie rozumiał. Uciekłam stamtąd przez okno, a ze swoim znajomym zerwałam kontakt, chociaż zawsze chciałam go zapytać czy on o tym w ogóle wiedział, i czy to była kwestia przypadku, czy może jednak to właśnie on postanowił wystawić 17-latkę swojemu obleśnemu, staremu wujowi...
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie