Zbiorowy pozew gastronomii przeciw państwu. Branża domaga się odszkodowań

„Rząd robi z nami, co chce. Musimy się zintegrować” - mówi Jacek Czauderna z IGGP.
Zbiorowy pozew gastronomii przeciw państwu. Branża domaga się odszkodowań
fot. iStock (Anthony Racano)
04.03.2021

Mija rok odkąd w Polsce pojawił się pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem. Od wybuchu pandemii branża gastronomiczna poniosła niewyobrażalne straty.

Lokale nadal są zamknięte, sprzedaż posiłków funkcjonuje jedynie w formie "na wynos", a wsparcia finansowego ze strony państwa w dalszym ciągu brak. Do części naszych ulubionych miejsc już nie wrócimy, ponieważ były zmuszone zakończyć działalność. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej nie zamierza czekać bezczynnie.

Zobacz również: Rząd planuje lockdown całego kraju? Liczba zachorowań ciągle rośnie

Pozew branży gastronomicznej przeciw państwu

Przedsiębiorcy oczekują odszkodowania za straty, które ponieśli w wyniku długotrwałych restrykcji nałożonych przez państwo. Branża gastronomiczna będzie reprezentowana przez restauratorkę z Krakowa i właścicielkę lokalu Voila, Dorotę Rydygier.

Ma być to największy pozew grupowy przeciwko Skarbowi Państwa w historii naszego kraju. Zostanie zorganizowany przez Izbę Gospodarczą Gastronomii Polskiej i planowany termin jego złożenia w sądzie to 31 marca 2021 roku.

Proces idzie bardzo dobrze. Przedsiębiorcy są zastraszeni, boją się kontroli oraz najazdu policji i Sanepidu. Rząd robi z nami co chce, ponieważ nie mówimy jednym głosem. Nasz cel w czasie pandemii to silna integracja przedsiębiorców

- mówi Jacek Czauderna z IGGP w wywiadzie dla RMF FM.

Jak podaje GUS, już ponad 60 procent lokali gastronomicznych jest w krytycznej sytuacji finansowej, z kolei według IGGP ponad 5 tysięcy restauracji zamknęło się na stałe.

Nie ma odważnego, żeby podać faktyczną skalę tych pominiętych i wykluczonych. Rząd ma te dane, ponieważ wie dokładnie, dzięki Sanepidowi, gdzie prowadzone są przez przedsiębiorców lokale gastronomiczne

- zaznacza sekretarz generalny zarządu IGGP, jak podaje money.pl.

Organizatorzy pozwu zamierzają określić stopień odpowiedzialności Skarbu Państwa za wprowadzenie w życie niezgodnych z prawem działań i domagają się wynagrodzenia poniesionych strat. Szacuje się, że mogą one przekroczyć kwotę miliarda złotych.

Tęsknicie za wyjściem do waszych ulubionych restauracji?

Zobacz również: Sieci McDonald's nie stać na Coca-Colę? Od teraz burgera popijesz... wodą mineralną

Polecane wideo

Na parkingu, w kuchni, na ulicy - najpiękniejsze śluby w dobie pandemii koronawirusa
Na parkingu, w kuchni, na ulicy - najpiękniejsze śluby w dobie pandemii koronawirusa - zdjęcie 1
Komentarze (5)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 05.03.2021 09:32
Niech podziękują tym co poroznosili zarazę bo musieli pod groźbą zdechnięcia iść na imprezkę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.03.2021 08:04
Zastanawia mnie tylko czy w innych krajach tez tak jest np na Słowacji pół Eu jest zamknięta
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.03.2021 15:26
Super, a jeszcze lepiej niech zapłacą swoimi pieniędzmi
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.03.2021 15:17
brawo!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.03.2021 13:32
I dobrze!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie