„Piekło mężczyzn”. Alimenciarze przedstawiają swoje postulaty na fali Strajku Kobiet

„Skoro jej macica jej sprawa, to jej macica - jej dziecko, jej dziecko - jej problem, a jej problem to nie moje alimenty”.
„Piekło mężczyzn”. Alimenciarze przedstawiają swoje postulaty na fali Strajku Kobiet
Fot. Facebook.com (@MGTOWPolska)/Instagram.com (@kasiarynphoto)
30.10.2020

Protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego trwają już ponad tydzień. Praktycznie nie ma dnia, aby na ulice polskich (oraz zagranicznych) miast nie wychodziłyby setki, tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy ludzi - kobiet i mężczyzn, dzieci i osób starszych - które wyrażają swój sprzeciw wobec planów jeszcze większego zaostrzenia prawa aborcyjnego.  

Zobacz również: Dziś „Marsz na Warszawę” Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Co wydarzy się w stolicy?

Manifestacje przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego szybko przybrały formę sprzeciwu również wobec rządu PiS. Demonstrujący domagają się jego dymisji, postulują także ochronę społeczności LGBT w Polsce oraz zapewnienie jej należytych praw i tolerancji.  

Do manifestacji dołączają także inne grupy społeczne. W środę 28 października do warszawskiej demonstracji przyłączyli się rolnicy, którzy protestowali przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt czyli tzw. "piątki Kaczyńskiego". Teraz na fali Strajku Kobiet o swoje interesy walczy kolejna grupa. Chodzi o alimenciarzy, którzy na swoich kanałach w mediach społecznościowych sugerują, że przyszła pora na Strajk Mężczyzn. 

Strajk Kobiet. Alimenciarze odpowiadają i piszą o „piekle mężczyzn”  

Taki postulat pojawił się na fanpage’u na Facebooku grupy MGTOW Polska. To skrót od Men Going Their Own Way (“mężczyźni wybierający własną drogę”). 

MGTOW jest filozofią życiową mężczyzny ukierunkowaną na jego własne dobro – psychiczne, fizyczne i materialne. Jej celem jest uświadomienie współczesnemu mężczyźnie, że nie jest niewolnikiem kobiet. Jego wyzysk dzieje się bowiem za sprawą jego własnego przyzwolenia i kończy się w momencie powiedzenia „nie, dziękuję”. 
Według MGTOW współczesne kobiety w znacznej większości przypadków nie są warte wymagań i poświęceń, jakie ze sobą niosą. Mit małżeństwa jako upragnionego docelowego stanu mężczyzny jest niczym więcej jak właśnie mitem. Takim samym jak selektywne (‘tam, gdzie mi się podoba’) równouprawnienie kobiet. MGTOW mówi mężczyźnie „pomyśl o sobie” i zrzuca z niego brzemię „egoista!” za każdym razem, kiedy tak robi 

- czytamy na Facebooku w przypiętym poście wyjaśniającym światopogląd grupy. 

Mężczyźni zrzeszeni w ramach MGTOW wychodzą z założenia, że nie organizują żadnych marszów ani nie zakładają fundacji, które miałyby reprezentować ich interesy. Swoje postulaty wyrażają przede wszystkim w Internecie. Po wybuchu demonstracji przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego na fanpage’u grupy pojawiła się przeróbka grafiki będącej symbolem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Została opatrzona opisem “Ogólnopolski Strajk Mężczyzn” oraz hasłem “Mój hajs - mój wybór” (to nawiązanie to hasła “moje ciało - mój wybór”).  

Stop alimentom. Skoro facet mający taki sam wkład genetyczny w poczęte dziecko nie ma prawa zabierać głosu w sprawie aborcji, to zakręcamy kurek! 

- czytamy w poście opublikowanym na fapage’u grupy MGTOW. 

To może czas na strajk mężczyzn? Grzeczni już byliśmy.

Opublikowany przez MGTOW Polska Środa, 28 października 2020

Na wspomnianej stronie znajdziemy też komentarz opublikowany w dniu ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.  

Ależ wysyp postów dotyczących tego, jak to kobiety zostały dzisiaj upodlone przez Trybunał Konstytucyjny! Gdzie nie wejdę hasztag #kobietadecyduje. Piękna argumentacja, że w okresie ciąży to kobieta jest jedyną osobą uprawnioną do decydowania o dziecku, bo przecież rozwija się w jej ciele, to facet nie ma absolutnie nic do powiedzenia. Dopóki się nie urodzi żyje tylko i wyłącznie dzięki kobiecie, więc to tylko matka ma prawo decydować czy urodzić!  

Proponuję w takim razie, aby prawnie wykluczyć możliwość ubiegania się przez kobiety o alimenty od ojca dziecka w okresie ciąży i połogu. Żeby do momentu urodzenia dziecka kobieta utrzymywała się sama i nie żądała żadnych pieniędzy od ojca dziecka, bo przecież dopóki się nie urodzi to nie jest jego sprawa. To jest prawdziwe równouprawnienie. 

"Jej macica, jej sprawa" Idąc tym tropem, to skoro jej macica jej sprawa, to jej macica jej dziecko, jej dziecko jej problem, a jej problem to nie moje alimenty.

Opublikowany przez MGTOW Polska Środa, 28 października 2020

W tym miejscu warto przypomnieć, że alimentów w Polsce nie płaci ponad 280 tys. osób. W sumie ich zaległości sięgają już prawie 11,4 mld zł, a średni dług alimentacyjny na osobę to 40 686 zł. 41 proc. rodziców oczekujących bez skutku na świadczenia alimentacyjne określiło poziom swojego życia ocenia jako "skromny". 3 proc. żyje na skraju ubóstwa. 

Co sądzicie o takim Strajku Mężczyzn i postulatach osób, które nie chcą płacić alimentów na dzieci? 

Zobacz również: Alimentów w Polsce nie płaci ponad ćwierć miliona osób. Zalegają olbrzymie pieniądze

Polecane wideo

10 bardzo trafnych obrazków o obecnej sytuacji kobiet w Polsce
10 bardzo trafnych obrazków o obecnej sytuacji kobiet w Polsce - zdjęcie 1
Komentarze (86)
Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 05.11.2020 14:44
Kobieta która decyduje się na urodzenie dziecka, gdzie są przesłanki do wykonania aborcji powinna sama utrzymawać dziecko i siebie.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.11.2020 09:13
Podsumujmy: aborcja na życzenie kobiety - nie, no nie rodzenie na życzenie faceta - no jak chce, to przecież chce, tak? urodzisz. aborcja na życzenie faceta - czemu nie alimenty - lol, nie, ha ha bonus - 80% facetów spieprza w podskokach po urodzeniu się niepełnosprawnego dziecka BRAWO PANOWIE!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.11.2020 09:30
Ja tam rozumiem. W sytuacji, kiedy aborcja byłaby na życzenie, kobiety mogłyby decydować, czy dziecko się w ogóle urodzi. Jeśli mężczyźni nie mieliby nic do gadania w tej kwestii, to nie powinni być zmuszani do płacenia alimentów. To równoważyło y sytuację, kiedy kobieta robi aborcję, chociaż mężczyzna chce dziecka. Tutaj kobieta chce dziecka, a facet się po prostu wycofuje. Obie sytuację są dla mnie patologiczne, ale domaganie się aborcji na życzenie, bez zdrowotnych przesłanek jest według mnie gorsze. Odebranie prawa do życia zdrowemu dziecku jest znacznie gorsze niż odebranie prawa do pieniędzy.
zobacz odpowiedzi (3)
Yrks (Ocena: 5) 02.11.2020 23:46
Najpierw niech kobiety beda mialy prawo do podwiazania jajnikow jak faceci do wazektomi. Dwa niech aborcja bedzie legalna do 12c. Wtedy jak facet mowi, ze on nie chce dziecka, a kobieta chce je urodzic bo to jest jej cialo i wybir to niech sama je utrzymuje. Wtedy bylo by ok. Narazie jest tak, ze facet ktory nie chce miec dziecka moze miec wazektomie i moze sie bzykac dowoli. Kobieta pomimi antukoncepcji, gdzie nie chce miec dzieci nadal jest narazona na ciaze. Wiec aborcja i podwiazanie jajnikow bylo by sprawiedliwe.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.11.2020 17:34
Jeżeli mężczyżni są takimi PRZECIWNIKAMI aborcji, to dlaczego tylu tatusiów nie płaci alimentów na swoje k.....a dzieci, które już są na świecie, albo płaci jakieś "ochłapy" i nie interesuje się nimi?!!!!!!!!!!!!. Ale przeciwni aborcji to są pierwsi! Nie chce mi sie tego komentować! Wstyd! Najpierw zacznijcie od siebie!. Jeżeli płacilibyście godziwe alimenty na dzieci, interesowalibyście się nimi, nie odchodzili byście od żon i swoich dzieci, to wtedy byście mięli prawo głosu!
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie