Brazylia jeszcze bardziej zaostrza prawo antyaborcyjne. Co czeka tamtejsze kobiety?

Nowe przepisy uderzają zwłaszcza w ofiary gwałtu, które zaszły w ciążę.
Brazylia jeszcze bardziej zaostrza prawo antyaborcyjne. Co czeka tamtejsze kobiety?
Fot. iStock
01.09.2020

Polska pozostaje jednym z europejskich krajów, w którym przepisy antyaborcyjne są najbardziej restrykcyjne. Legalne przerwanie ciąży jest możliwe tylko w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu), badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej) lub gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży).  

Zobacz również: Klauzula sumienia jeszcze bardziej zaostrzona. Lekarz nie poinformuje kobiety, gdzie legalnie przerwać ciążę

Chociaż brzmi to wyjątkowo groteskowo, mimo wszystko Polki mogą mówić o szczęściu w porównaniu z obywatelkami innych krajów, w których przepisy antyaborcyjne są jeszcze ostrzejsze. Jednym z nich jest BrazyliaTen południowoamerykański kraj do tej pory miał jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych na świecie, a teraz zostały one jeszcze bardziej zaostrzone. Jakie zmiany w legislacji wprowadził brazylijski rząd i co to oznacza dla milionów tamtejszych kobiet? 

Brazylia zaostrza prawo antyaborcyjne. Uderza w zgwałcone kobiety

Nowe przepisy przyjęte przez brazylijskie ministerstwo zdrowia uderza przede wszystkim w kobiety, u których ciąża jest wynikiem gwałtuWłaśnie te kobiety będą musiały spełnić szereg nowych wymagań, aby móc ubiegać się o zabieg przerwania ciąży.  

Ciężarne ofiary gwałtu mają obowiązek przedstawić lekarzom szczegółowe sprawozdanie ze zgwałcenia. Z kolei personel medyczny musi przekazać im “wyraźne ostrzeżenie”, że mogą zostać oskarżone o oszustwo oraz nielegalne przerwanie ciąży jeśli nie będą w stanie udowodnić, że gwałt rzeczywiście miał miejsce. Dodatkowo od teraz przestępstwo zgwałcenia ma być zgłaszane na policję niezależnie od woli kobiety. Personel medyczny przed dokonaniem zabiegu ma też obowiązek wykonać kobiecie USG i poinformować ją, że może zobaczyć płód. 

Nowe przepisy antyaborcyjne wywołały oburzenie części brazylijskiego społeczeństwa, które opowiada się za prawem wyboru. Prawniczka Jandira Feghali już zapowiedziała walkę o cofnięcie zmian. 

Właśnie przedstawiłam w Kongresie ustawę blokującą dzisiejszy dekret ministerstwa zdrowia, który stanowi przeszkodę w legalnej aborcji i jest przemocą psychiczną wobec kobiet 

- poinformowała na Twitterze. 

Brazylijscy fundamentaliści chcieli zablokować aborcję zgwałconej 10-latki

Nowe prawo antyaborcyjne w Brazylii weszło w życie niedługo po kontrowersyjnej sprawie zgwałconej 10-latki, której chciano uniemożliwić przerwanie ciąży. Dziewczynka została wykorzystana seksualnie przez własnego wujkaJej dane zostały ujawnione przez działaczy antyaborcyjnych, a pod jej domem zaczęły zbierać się grupy osób żądających, by urodziła dziecko.

Z powodu burzy medialnej wokół jej osoby żaden miejscowy szpital nie chciał przeprowadzić zabiegu. Ostatecznie 10-latka została odwieziona pod eskortą na lotnisko do szpitala położonego na drugim końcu kraju, który zgodził się wykonać procedurę. Stało się dopiero po tym, jak sąd stwierdził, że dziewczynka ma niezbywalne prawo do aborcji, a lekarze muszą ratować jej życie. 

Zobacz również: Przez pandemię 2 mln kobiet zostało bez antykoncepcji. Efekt? 900 tys. niechcianych ciąż

Polecane wideo

Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej
Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej - zdjęcie 1
Komentarze (29)
Ocena: 4.86 / 5
gość (Ocena: 5) 04.09.2020 22:51
Brawo dla Brazylii. Koniec promocji zabijania dzieci!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.09.2020 11:44
No szkoda że nie każą przedstawić filmu z zajścia, zademonstrować jak wyglądało. A oprócz przymusu oglądania płodu na usg jeszcze film o noworodkach, film o szczęśliwych samotnych matkach i rozmowa z klechą.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.09.2020 02:14
Oni powinni stać pod domem tego pedofila i obrzucić go kamieniami, a nie maltretować tą biedną dziewczynkę. Dlaczego zawsze ofiara gwałtu jest winna? Ona chciała seksu? Ona ma ponieść jego konsekwencje?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.09.2020 18:00
Mój kot jest cięzko chory i walczy o życie... Koszty leczenia i operacja to jest dla mnie za dużo... Proszę, pomóżcie. https://zrzutka.pl/xefap5?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1WzPhO_8WfQvUdPsJR8xyTV1VN7oKNZf8OtSSVciDUqUBPW4aNvQZ3s_8
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.09.2020 08:47
Zdaniem waszych posranych orzeszków (bo o mózgach trudno pisać) ściganie gwałtu z urzędu to zło?! Pomijając fakt, że ustawodawstwo w kwestii aborcji było od czasów Luli da Silvy jednym z najbardziej LIBERALNYCH, a nie restrykcyjnych na świecie. Bolsonaro jedynie przywraca równowagę- żeby przesłanka "czynu zabronionego" mogła się ziścić, musi dojść do zawiadomienia o przestępstwie i wszczęcia śledztwa. Inaczej każda, której się "nie chciało" zabezpieczać, powoływałaby się na tę przesłankę.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie