Została zwolniona, bo miała... niecały kilogram „nadwagi”. Nigdy nie zgadniecie, co na to sąd

Stewardesa straciła pracę po 25 latach.
Została zwolniona, bo miała... niecały kilogram „nadwagi”. Nigdy nie zgadniecie, co na to sąd
Fot. iStock
25.02.2020

Zawód stewardesy w ostatnich latach zaczął zdecydowanie zyskiwać na popularności. Mnóstwo osób marzy o tym, żeby służbowo latać po całym świecie, a wolne od pracy dni spędzać na rajskich plażach albo zwiedzając najsłynniejsze światowe zabytki, nie płacąc przy tym ani grosza za dojazd w te miejsca. I chociaż praca członka załogi lotniczej bywa męcząca, większość osób, które spędziło parę lat w mundurku stewardesy albo stewarda bardzo miło wspomina ten czas. 

Zobacz również: Przez ten niepozorny szczegół mogą nie wpuścić Cię do samolotu. To może spotkać każdego!

Ale praca stewardesy to także istotne wymagania. Jednym z warunków koniecznych jest znajomość języków obcych, zwłaszcza angielskiego. Bardzo ważna jest także tzw. miła aparycja, czyli odpowiedni wygląd. Stewardesy powinny być przede wszystkim zadbane i eleganckie, a przewagę w tym zawodzie zdecydowanie mają kobiety, które natura obdarzyła urodą oraz szczupłą sylwetką. I chociaż wiele osób uważa, że to dyskryminujące, fakty pozostają nieubłagane - wiele linii lotniczych ma wobec swoich podniebnych pracownic ścisłe wymagania, a w razie ich nieprzestrzegania rozwiązują współpracę. 

Tak właśnie stało się w przypadku Iny Meliesy Hassim, stewardesy dla linii Malaysia Airlines. Po 25 latach pracy na pokładzie przewoźnika kobieta została zwolniona. Powód? Stwierdzono, że ma “nadwagę”, która wynosiła... 400 gramów. W 2015 roku malezyjskie linie lotnicze wprowadziły w życie nową politykę, zgodnie z którą pracownicy, których BMI nie mieściło się w normie mieli być zapisywani na kurs odchudzający. W 2017 roku Ina Meliesa Hassim ważyła 60,3 kg przy wzroście 157 kg. Maksymalna waga dla stewardesy linii Malaysia Airlines przy takim wzroście wynosi 59,9 kg, czyli o 400 gramów mniej. Kobieta została zwolniona, ale postanowiła wnieść sprawę do sądu. Ten jednak przyznał rację przewoźnikowi. W uzasadnieniu stwierdzono, że stewardesa otrzymała od pracodawcy 18 miesięcy na schudnięcie, ale nie dostosowała się do zaleceń i nie była w stanie pomyślnie przejść regularnych pomiarów wagi.  

Sąd jest przekonany, że firma zapewniła powódce duże możliwości i szanse na dostosowanie się do polityki firmy i że pomimo wielu możliwości powódce konsekwentnie nie udało się osiągnąć optymalnej wagi.  

W oficjalnych wytycznych na temat prezencji swoich pracowników Malaysia Airlines widnieje zapis: 

Jako personel pokładowy oprócz utrzymywania wyglądu ustalonego przez firmę, jesteś również odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa naszym pasażerom podczas lotów. Jako mundurowy personel pierwszej linii, załoga pokładowa wywiera niezapomniane wrażenie na naszych cenionych gościach. Z tego powodu firma wychodzi z założenia, że informacje zwrotne otrzymane od klientów na temat prezencji personelu pokładowego jest jednym z atrybutów w badaniu doświadczenia lotu pasażerów i jest śledzona co miesiąc. W związku z taką polityką linie lotnicze będą zatrudniać zdrowszy personel pokładowy, który będzie prezentował wizerunek zgodny z wizerunkiem najlepszego na świecie personelu kabinowego, a także zapewni bezpieczeństwo pasażerów, gdy zajdzie taka potrzeba. 

Prawnik reprezentujący Inę Meliesę Hassim podczas rozprawy argumentował, że inne linie lotnicze, takiej jak British Airways, Lufthansa czy KLM nie mają wymagań dotyczących wskaźnika BMI wobec swoich pracowników oraz że ten fakt nie naraził pasażerów na żadne niebezpieczeństwo. Dodał też, że “nadwaga” jego klientki nie uniemożliwia jej wykonywania obowiązków służbowych. Jednak sąd stwierdził, że firma ma prawo ustalać swoją wewnętrzną politykę co do wagi swoich pracowników.  

Fot. iStock

Program kontroli wagi nie był w żaden sposób dyskryminujący, ponieważ ma zastosowanie do całej załogi, a firma przez cały czas zapewniała, aby powódce i całej załodze zapewniono wszelkie możliwości osiągnięcia optymalnej wagi. 

Co sądzicie na temat takich wymagań wobec stewardes? Czy ich waga i wygląd powinny decydować o możliwościach zatrudnienia w branży lotniczej? 

Zobacz również: Podróżowanie samolotem tylko dla najszczuplejszych? Linie lotnicze chcą ważyć swoich pasażerów!

Polecane wideo

Blogerka plus size zdradziła, dlaczego nie ma zamiaru schudnąć. „Wolę być większa i zdrowa psychicznie”
Blogerka plus size zdradziła, dlaczego nie ma zamiaru schudnąć. „Wolę być większa i zdrowa psychicznie” - zdjęcie 1

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Karolina (Ocena: 5) 13.04.2020 19:32
Ja swojego czasu dużo latałam, ale zdarzało się, że któraś stewardesa była przy sobie. No grubszym jest ciężej. Ja sama miałam z tym problem. Dopiero jak sobie zamówiłam catering dietetyczny warszawski dzień to udało mi się zrzucić.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 14:29
Sa zawody, w ktorych trzeba wygladac i pewnych zasad sie trzymac, 60kg wagi przy wzroscie 157 to duzo. Jesli komus takie zasady nie odpowiadaja moze pracowac gdzies indziej
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 09:18
nawet jak ktos jest chory i przez to ma nadwagę to sorry.. niech szuka innej pracy. Z resztą chya tylko 0.000001% ludzi na swiecie ma taka chora tarczyce czy chormony by nie schidnac kilograma w 18 miesiecy. Leniwa świnka i tyle
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 26.02.2020 06:37
Zasady to zasady, skoro je olewala tyle czasu i była świadoma konsekwencji to co się dziwić?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.02.2020 16:37
dajcie spokój z tymi chorymi tarczymi.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie