Obraził kobietę za „wyzywające” zdjęcie na LinkedIn. Jego wyjaśnienie zszokowało i obrzydziło nawet innych mężczyzn

Nie uwierzycie, jakie zdjęcie ma sugerować, że kobieta jest „napalona”.
Obraził kobietę za „wyzywające” zdjęcie na LinkedIn. Jego wyjaśnienie zszokowało i obrzydziło nawet innych mężczyzn
Fot. iStock/Twitter.com@sswyrs
19.06.2019

Niektórzy mężczyźni w dalszym ciągu wychodzą z założenia, że jeśli kobieta zakłada krótkie spódniczki i koszulki z wyciętym dekoltem, mocno się maluje albo nosi szpilki to jasny znak, że jest “łatwa” i w ten sposób daje mężczyznom do zrozumienia, że jest chętna na przygodę. Co więcej, wielu mężczyzn argumentuje, że taki ubiór albo “zalotne” zachowanie, jak chociażby uśmiechanie się to oczywista zachęta w ich stronę, a kobiety, które spotkała przemoc na tle seksualnym same są sobie winne. 

Zobacz również: "Niezły tyłek, fajne piersi" - nie, to nie komplementy. Trwa kampania, która ma to uświadomić facetom

To oczywiście jedna wielka bzdura i trudno dyskutować z osobami, które rozumują w ten sposób, ponieważ żadne racjonalne argumenty zdają się do nich nie docierać. Niestety mężczyzn, którzy patrzą na kobiety w taki sposób wciąż nie brakuje, czego najlepszym dowodem jest jeden z ostatnich wątków na Twitterze. Pewien młody internauta z Kanady opisał kuriozalną wymianę zdań ze swoim szefem, który przeglądając LinkedIn (serwis społecznościowy specjalizujący się w kontaktach zawodowo-biznesowych) natknął się na zdjęcie nieznajomej kobiety. Widząc zwykłe zdjęcie kobiety uśmiechającej się do aparatu mężczyzna od razu zawyrokował, że kobieta zachowuje się “dziwkarsko” i że powinna być sama sobie winna, jeśli któregoś dnia czeka ją coś złego ze strony jakiegoś mężczyzny, bo ewidentnie się o to prosiła. Oto, co napisał autor wątku na Twitterze: 

Dzisiaj mój szef rzucił komentarzy w stylu: “Nie rozumiem, dlaczego kobiety skarżą się na to, jak są traktowane, skoro robią takie rzeczy”. Odwróciłem się do niego żeby zobaczyć, o czym mówi. Patrzył na miniaturkę zdjęcia jakiejś kobiety na LinkedIn. To była atrakcyjna kobieta – w kadrze znalazła się jej głowa i ramiona, a ona miała na sobie szarą koszulkę i uśmiechała się do aparatu. To było zupełnie przeciętne zdjęcie, jak setki innych na LinkedIn. Byłem totalnie skonsternowany i spytałem szefa, co ma na myśli. Powiększył zdjęcie jakby pomyślał, że nie widzę dokładnie i powiedział: “O to!”. 

- Ja: O robienie sobie selfie? 

- Szef: Robienie sobie TAKICH selfie.  

Wciąż nie miałem pojęcia, o co mu chodzi, więc poprosiłem, żeby mi to wyjaśnił. Powiedział: “Chodzi o dziwkarskie zdjęcia” 

“Dziwkarskie” to oczywiście głupie, mizoginistyczne sformułowanie, ale powtórzę - to było zdjęcie kobiety, która miała na sobie szary t-shirt. Nagie ciało było widoczne tylko na jej twarzy i obojczykach. Wciąż nie wiedziałem, o co mu chodzi, a on zaczął się coraz bardziej denerwować, jakbym celowo udawał głupiego. 

Ja też zaczynałem się denerwować więc jeszcze raz poprosiłem go, aby wyjaśnił, co ma na myśli. Powiedział, że jeśli kobieta wrzuca takie zdjęcia to zasługuje na to, co ją spotyka. Nie przyjmował do wiadomości, że to zwykłe zdjęcie uśmiechniętej kobiety. Musieliśmy przerobić to przed parę minut. On powtarzał: “Daj spokój, wiesz, co mam na myśli”, a ja: “Nie, nie mam pojęcia”. W końcu poprosiłem, żeby zdefiniował określenie “dziwkarska”. Odpowiedział: “zdecydowanie zbyt seksowna i ewidentnie napalona na seks”. Spytałem, co w tym zdjęciu kazało mu tak ocenić tę kobietę. Po kolejnych 10 minutach kręcenia się w kółko w końcu powiedział: “Cóż, jest niesamowicie seksowna” 

I to było sedno. 

Ten mężczyzna zobaczył MINIATURKĘ zdjęcia atrakcyjnej kobiety i nie tylko stwierdził, że jest “dziwką”, ale że jej “zachowanie” oznacza, że zasługuje na molestowanie albo atak na swoją osobę. Był o tym przekonany do tego stopnia, żeby powiedzieć o tym głośno, niepytany, na dodatku w miejscu pracy. Kobieta uśmiecha się na swoim zdjęciu profilowym. Mężczyzna, którego nigdy nie spotkała widzi je i od razu czuje wściekłość i odrazę. Jest przekonany, że ona go prowokuje i przez to zasługuje na molestowanie lub atak. Wszystko dlatego, że miała czelność być atrakcyjną w przestrzeni publicznej.  

Do wszystkich mężczyzn: nigdy już nie pytajcie kobiet, dlaczego się boją. 

Fot. iStock

Internauci byli zszokowani przytoczoną historią - i to nie tylko kobiety. Mężczyźni także stwierdzili, że szef autora wątku jest skrajnym mizoginem i byli głęboko zażenowani jego rozumowaniem. Z kolei kobiety dzieliły się podobnymi doświadczeniami ze swojego życia. 

To właściwie opisuje moje zdjęcie na LinkedIn. A ja, głupia, myślałam, że wyglądało profesjonalnie. 

Niektórzy mężczyźni mogliby równie dobrze być nekrofilami. Przykro mi, nawet po śmierci nie jesteś bezpieczna. Wciąż wyglądasz kobieco. 

Kiedyś właścicielka mojego mieszkania powiedziała mi, żebym ubierała się “przyzwoicie”, kiedy wieczorami schodzę na dół, bo “ma młodych synów, którzy na mnie patrzą”. Nosiłam wielkie t-shirty po moim tacie, które sięgały mi do połowy uda i rozciągnięte dresy. 

Kiedy ja i moja siostra byłyśmy małe, nasza sąsiadka kazała naszej mamie założyć zasłony w naszym pokoju, bo jej mąż obserwował nas i nie zawsze byłyśmy “odpowiednio ubrane”. Powtórzę, byłyśmy dziećmi! 

Tacy mężczyźni w większości przypadków nie są zdolni do autorefleksji albo zdają sobie sprawę z tego, że to nie wina kobiety, że nie mają powodzenia. Wina leży w nich samych. 

Amen. 

Zobacz również: „Noszę pierścionek zaręczynowy, chociaż jestem singielką. Tylko to pomaga na nachalne zaczepki mężczyzn”

Najpiękniejsza część ciała każdego znaku zodiaku. Czym zachwycasz innych?
Najpiękniejsza część ciała każdego znaku zodiaku. Czym zachwycasz innych? - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (9)

Ocena: 4.11 / 5
Aqq (Ocena: 1) 19.06.2019 23:12
Taaak. Faceci to straszne barachło. Samo zło i mizogini. A złych kobiet nie ma. Powtarzam: NIE MA. Są same dobre. I należy tak ścigać tych gnojków (tzn. FACETÓW == STRASZLIWYCH MIZOGINÓW,) żeby, o ile się jakiś w miarę przyzwoity ostał, to żeby się powiesił albo został samotnym milczącym, wykastrowanym eremitą. Nie twierdzę, że zachowanie opisywanego gościa jest do zaakceptowania (o ile taki idiota w rzeczywistości istnieje - być może- o ile sytuacja była prawdziwa, normalny facet miał "dzień kozy", bo jego "najszlachetniejsza na świecie" małżonka zrobiła mu taką jazdę, że nie wytrzymał?). No i na koniec: Tak! Faceci myślą tylko o jednym! Faceci to zdrajcy! To straszne świnie! Zdradzają swoje najszlachetniejsze partnerki nieustannie! I tylko pozostaje bez odpowiedzi jedno pytanie: z kim oni to robią? Z kozami? No bo chyba nie z innymi kobietami? Toż to przecież sugerowałoby nieopisane kłamstwo, że kobiety też zdradzają. A to przecież jest niemożliwe!
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 19.06.2019 20:33
Co w tym artykule jest beznadziejnego? Bo nie bardzo rozumiem...
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 19.06.2019 19:35
Co za beznadziejny artykuł
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.06.2019 16:08
Typowy samiec, taki najchetniej ubralby kobiete w burke albo nikab , żeby czasem nie kusiła spojrzeniem. Kobiety badzmy solidarne i nie dajmy sie. Nie ukrywajmy naszej kobiecosci.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.06.2019 16:02
Ja pie... To chore. Gościa powinni na wszelki wypadek leczyć, bo jego podejście jest mocno niepokojące i jeszcze coś komuś kiedyś zrobi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie