Seniorzy, ciężarne, rodzice z dziećmi - komu ustąpiłabyś miejsca w autobusie? Czytając odpowiedzi internautów ręce opadają

“Mogą mnie w fotel pocałować” - to jeden z łagodniejszych komentarzy.
Seniorzy, ciężarne, rodzice z dziećmi - komu ustąpiłabyś miejsca w autobusie? Czytając odpowiedzi internautów ręce opadają
Fot. Unsplash
14.02.2019

Czy wszyscy pasażerowie podróżujący komunikacją miejską powinni mieć takie same prawa, czy niektórym należą się specjalne przywileje? W Internecie nie brakuje dyskusji na ten temat, a raz na jakiś czas na różnych portalach pojawiają się historie o awanturach, do których doszło w autobusie, tramwaju czy metrze. Powodem przeważnie jest brak chęci ustąpienia miejsca siedzącego innemu współpasażerowi. Internauci nigdy nie są zgodni co do temu, komu należało się miejsce, a kto powinien wykazać się dobrymi manierami. 

Zobacz również: Matka z wózkiem i starszy pan-rowerzysta pokłócili się o miejsce w autobusie. Kto ma rację?

Ostatnio platforma mediowa Infoplanet zadała swoim czytelnikom pytanie na temat tego, komu należy się pierwszeństwo jeśli chodzi o miejsce siedzące w komunikacji miejskiej. Post głosił: “Jeśli do pracy dojeżdżacie komunikacją miejską, zapewne nie raz spotykacie w niej osoby starsze, kobiety w ciąży i rodziców z dziećmi na rękach. Którym z nich ustępujecie miejsca i dlaczego? A może uważacie, że tego rodzaju uprzejmości są zbędne i nikt nie ma prawa ich od Was oczekiwać?”. 

Na odpowiedzi internautów nie trzeba było długo czekać. Niestety wiele z nich dobitnie pokazuje, jak podzielone w tej kwestii jest nasze społeczeństwo. Okazuje się, że wielu osobom brakuje zrozumienia i kultury osobistej - zarówno tym, którzy nie zamierzają ustąpić siedzenia, jak i tym, którym oferowane jest miejsce. “Jak wsiada Karyna z bezstresowo wychowywanym Brajankiem, który sobie życzy usiąść, to mnie mogą w fotel pocałować” - napisała jedna z internautek. Inna wyjaśniła, dlaczego nie zamierza ustępować miejsca kobietom w ciąży albo rodzicom z małymi dziećmi na rękach: “To są młode osoby, które za parę lat będą starsze i im też ustąpi się miejsca. A jak na razie są o siłach, więc dadzą rade postać te 10 minut”. Nie zabrakło też nieśmiertelnych (i wulgarnych) argumentów w stylu: “Nie, bo nie” - jeden z komentarzy głosił: “Nikomu! Wy***.” 

Część internautów zwróciła uwagę na roszczeniową postawę osób uznawanych w komunikacji miejskiej za uprzywilejowane. Przytoczyli oni sytuacje, w której ustąpili komuś miejsca, ale gorzko tego pożałowali 

Na statystyczne 10 osób starszych, którym ja czy osoby obok mnie ustąpiły miejsca powiedzmy w przeciągu jednego dnia w różnych środkach komunikacji miejskiej, może ze dwie raczyły powiedzieć zwykłe "dziękuję". Jeżeli dziadki i babcie nie stać na odrobinę kultury w postaci jednego prostego słowa, to czego oczekiwać od ich dzieci czy wnuków?  

Wracałam z mamą z zabiegu, osłabiona, ale widząc kobietkę z małym dzieckiem wstałam. Podziękowała, po czym posadziła je, a sama stała, więc dwa razy nie myśląc powiedziałam: Przepraszam, ustąpiłam miejsca pani, bo widziałam, że nie jest pani łatwo, chociaż sama jestem po zabiegu i słaba, a nie pani dziecku. Skoro pani nie chce, proszę wybaczyć, wrócę na swoje miejsce, a małego mogę wziąć ewentualnie na kolana. Po czym dzieciaczka zdjęłam z miejsca i usiadłam, maluch nie chciał już siedzieć.... Może ktoś odebrać mnie źle, ale moim zdaniem ta mama powinna usiąść z maluchem. 

Szlag mnie trafia od rana kiedy wchodzę do autobusu i zwykły obywatel/obywatelka siada na siedzeniu z brzegu i ani myśli się przesunąć do okna, bo zajęła miejsce pierwsza. Czy to trzeba zwrócić uwagę, że też mam bilet i takie same przywileje? Tyle się o tym mówiło, ale nadal jak grochem o ścianę. 

A wy komu w pierwszej kolejności ustąpilibyście miejsca – starszej osobie, kobiecie w ciąży czy rodzicowi z małemu dziecku? A może w ogóle nie odstąpilibyście współpasażerowi swojego miejsca? 

Zobacz również: „W autobusie nie chciałam ustąpić miejsca staruszce, bo jestem w 4. miesiącu ciąży. Zostałam zlinczowana!”

 

 

 

„Piękne oblicze chorobliwej otyłości”. Waży 210 kg i pochłania 10 tys. kalorii dziennie
„Piękne oblicze chorobliwej otyłości”. Waży 210 kg i pochłania 10 tys. kalorii dziennie - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (26)

Ocena: 4.81 / 5
gość (Ocena: 5) 05.05.2019 03:03
Nie mogę stać z przyczyn zdrowotnych więc nikomu nie ustępuję. Z pewnością niektórzy widząc mnie jak siedzę traktują to jak bezczelność, bo jestem młoda, nie ciągnę ze sobą potomstwa ani nie jestem w ciąży. Ktoś też mógłby powiedzieć że jak ktoś jest chory to nie powinien jeździć komunikacją miejską lub jak napisał ktoś niżej "do lekarza jeździ się rzadko więc można taksówką, bo wyjdzie tanio". Otóż nie każdy do lekarza jeździ rzadko. Wystarczy, że ktoś musi codziennie dojeżdżać na rehabilitację żeby koszt taksówek wzrósł do kilku tysięcy miesięcznie, to trochę gorzej niż skromne 5 dyszek na wizytę raz w miesiącu. Ludzie wydają się nie być świadomi, że pomiędzy skrajnymi opcjami jak agonia do której wzywasz karetkę i lekki katarek z którym jedziesz taksówką jest multum opcji pośrednich w których komunikacja jest niezbędna. Jak ktoś próbuje zgarnąć moje miejsce to nie wstaję bo wiem że jak wstanę to albo zemdleję albo będę musiała po kilku minutach usiąść na podłodze albo wysiąść z autobusu i w ogóle nie dojadę. Nie oczekuję że ktokolwiek mi ustąpi i nigdy nikogo o to nie proszę, po prostu nie wsiadam jak widzę że nie ma miejsc, jeśli nie zdążę dotrzeć do fotela przed innymi to wychodzę, jeśli 3 kolejne autobusy nie mają miejsc siedzących dopiero biorę taksówkę. Jeśli miałabym możliwość stać dłużej niż kilka minut prędzej ustąpiłabym osobie chorej niż starszej czy w ciąży. Czasem naprawdę widać że ktoś nie wytrzymuje stania nawet jeśli nie porusza się o kulach, z gipsem etc. Jakbym zobaczyła osobę która się chwieje prędzej ustąpiłabym komuś takiemu niezależnie od wieku, nawet jeśli byłaby to osoba młoda a obok byłaby staruszka która wyglądałaby na zdrową i energiczną.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.04.2019 17:10
nikomu bym nie ustąpiła.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.02.2019 09:26
Nie ustępuje miejsca nikomu kto o to nie poprosi. Wybaczcie, ale skoro ciężarna ma L4 i nie może chodzić do pracy to tym bardziej nie powinna jeździć na zakupy, pogaduszki z koleżanką. Do lekarza jeździ się raz na jakiś czas więc taksówka nie wychodzi drogo, a jest bezpieczniejsza. Podobna rzecz tyczy się emerytów. Oni MUSZĄ jechać na plac na zakupy w godzinach szczytu, bo przecież przez resztę dnia będą siedzieć w domu i nie ma czasu. Przykro mi ale skoro płacę za bilet nie małe pieniądze mogę siedzieć czy komuś się to podoba czy nie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.02.2019 19:36
Dla osób czujących wewnętrzną pustkę, nieszczęśliwych lub tych, którzy bardzo czegoś chcą, proszę poczytać o Nowennie Pompejańskiej, ona naprawdę zmienia życie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.02.2019 12:26
na pewno osobie starszej ale nie dziecku jak ja byłam dzieckiem ( 7 lat) to nikt mi miejsca nie ustępował, ale jak np. kobieta z dzieckiem stoi i trzyma go na rękach a do wózka pakuje zakupy to sorry bardzo niech zdejmie zakupy z wózka i wsadzi tam dziecko a ona tylko liczy na to bo może ktoś się zlituję i da usiąść ale ona musi siedzieć koło dziecka to ustępować 2 miejsca gdzie dziecko może siedzieć w wózku to przesada. albo ustępować miejsca bo ktoś chce przodem a nie tyłem a jest kilka innych miejsc które są wolne ja też może nie lubie tyłem niech siadają tam gdzie są wolne a nie sobie wybierają gdzie im lepiej
odpowiedz

Polecane dla Ciebie