Matka zmarłej Magdaleny Żuk ma dość: „Chcę dowiedzieć się, co spotkało moją córkę”

Minęły prawie dwa lata, a nadal nie znamy przyczyn śmierci bogatynianki.
Matka zmarłej Magdaleny Żuk ma dość: „Chcę dowiedzieć się, co spotkało moją córkę”
Fot. Facebook (Egipt - Poznaj prawdę)
12.01.2019

Sprawa śmierci Magdaleny Żuk, pomimo upływu prawie dwóch lat nadal nie została rozwiązana. Przyczyny zgonu wciąż nie są znane. Elżbieta Żuk, matka zmarłej, zapowiada ujawnienie wszystkich tajemnic śledztwa, jeśli prokuratura nie przyspieszy działania i nie zakończy go do czerwca – takie informacje podał niedawno dziennik „Super Express”.

EXCLUSIVE: Prowadzę własne śledztwo w sprawie śmierci Magdaleny Żuk. Odkryłam, że...

25 kwietnia 2017 r. Magdalena Żuk poleciała do egipskiego kurortu Marsa-Alarm. Zaraz po przyjeździe skontaktowała się z przyjaciółką oraz chłopakiem. Z tego, co mówiła, dotarła na miejsce cała i zdrowa. Niestety później kontakt z Magdą urwał się, a jej przyjaciele zaczęli dostawać od niej zagadkowe wiadomości. Dwa dni później Markus zaniepokoił się sytuacją i podjął kroki, aby skrócić pobyt dziewczyny w Egipcie. Udało mu się także porozmawiać z narzeczoną oraz rezydentem, a jego kolega w tym czasie nagrywał rozmowę. Internauci zarzucają Markusowi stoicki spokój i dziwią się, dlaczego wpadł na pomysł, aby ją zarejestrować, ale - jeżeli wierzyć doniesieniom z Sieci – nie była to pierwsza rozmowa Markusa i Magdy w owym czasie. Mężczyzna zaniepokoił się i dlatego nagrał ostatnią relację. Niestety wkrótce okazało się, że Polka trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami i zmarła, skacząc z okna. Inne źródła donoszą, że dopiero w szpitalu nabawiła się obrażeń i są one skutkiem walki z pielęgniarką oraz upadku z okna.

Polacy żyli tą sprawą przez wiele miesięcy, ale ostatecznie ucichła. Teraz odżyła za sprawą inicjatywy matki dziewczyny. Na serwisie wiadomosci.onet.pl czytamy, że kobieta rozmawiała z „Super Expressem” i powiedziała, że ma dość czekania. Oczekuje, że prokuratura zakończy działania do czerwca. Chce dowiedzieć się, co spotkało jej córkę. W tym kontekście zaskakujące są jej słowa odnośnie do rzekomych ostrzeżeń, które słyszała. Chodzi o to, że „jeśli piśnie choć słówko, to trafi do więzienia na trzy lata”, podaje informację serwisie wiadomosci.onet.pl. Niedawno kobieta podobno miała stwierdzić, że prawda jest dla niej ważniejsza.

Egipcjanie komentują na Facebooku śmierć Magdaleny Żuk: „Come to fuck!”

Przypominamy, że pieczę nad wyjaśnieniem śmierci Magdaleny przejął Zbigniew Ziobro. Odbyły się przesłuchania i sekcje zwłok, ale przyczyny utraty życia bogatynianki wciąż nie są znane. Myślicie, że kiedykolwiek je poznamy?

Źródło: wiadomosci.onet.pl

Mają śliczne buzie i... włosy pod pachami!
Mają śliczne buzie i... włosy pod pachami! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.01.2019 11:22
I się nie dowiemy zapewne o co chodzi..
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 12.01.2019 03:21
Szkoda jej. Rozpacz dla rodzicow, ale ktora laska lata sama do tych brudasów? Nie od wczoraj w Egipcie jest niebezpiecznie. Jak mloda laska mogla tam sama polecieć? Co trzeba mieć w głowie to ja nie wiem... chyba pustkę niestety. Ja sama na zachodzie po zmroku nie wychodzę do marketu, który mam pare budynków dalej, a co tu mówić wybra się sama do islamskiego kraju.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie