Starszy pan nie mógł poradzić sobie przy sklepowej kasie. Reakcja ekspedientki wzruszyła cały Internet

Każdy powinien wyciągnąć wnioski z tej historii.
Starszy pan nie mógł poradzić sobie przy sklepowej kasie. Reakcja ekspedientki wzruszyła cały Internet
Fot. iStock
07.01.2019

Wyjątkowo szybkie tempo życia, jakiego obecnie doświadczamy potrafią być prawdziwym problemem dla wielu z nas, a zwłaszcza dla osób starszych. Weźmy na przykład wyjście na zakupy. Kiedyś równało się to wizycie w małym, sąsiednim sklepiku, a podczas załatwiania sprawunków można było niespiesznie pogawędzić z zaprzyjaźnioną sprzedawczynią. Dziś dominują wielkie centra handlowe i dyskonty, wiele z nich z kasami samoobsługowymi, w których panuje wieczny tłok, chaos, pośpiech i kolejki. 

Zobacz również: Matka z wózkiem i starszy pan-rowerzysta pokłócili się o miejsce w autobusie. Kto ma rację?

Trudno się dziwić, że wielu osobom takie warunki działają na nerwy, a swoje frustracje wyładowują na obcych ludziach. Niestety często “ofiarami” takich wybuchów złości, czy to ze strony niecierpliwych klientów czy zapracowanych kasjerów padają osoby starsze, które nie do końca radzą sobie z szybkim tempem robienia zakupów. Na szczęście są jeszcze osoby, którym nie brakuje wobec nich cierpliwości i potrafią wykazać się zrozumieniem, empatią i pomocą. Tak jak w przypadku poniższej historii, która została opisana na portalu LoveWhatMatters. 

Fot. iStock

"Dziś podczas wizyty w Wal-Marcie w porze lunchu poczułam ciepło w sercu. Kasjerka skończyła skanować zakupy starszego mężczyzny. Starszy pan spojrzał na mnie przepraszająco i zaczął wyjmować z kieszeni garście drobnych. Pomylił się w liczeniu i bardzo się speszył. Wymamrotał: “Przepraszam”. Trząsł mu się głos i dłonie. Wtedy kasjerka chwyciła go za ręce, przesypała z nich wszystkie monety na ladę i powiedziała: “To żaden problem. Policzymy razem”. Starszy pan wciąż przepraszał nas obie, a my zapewniałyśmy go, że wszystko jest w porządku. W końcu udało mu się zapłacić i wyszedł. Spojrzałam na tę cudowną kobietę i powiedziałam: “Dziękuję, że była pani wobec niego tak cierpliwa”. Kasjerka pokręciła głową i odpowiedziała: “Kochana, nie powinna mi pani dziękować. Problem z naszym światem polega na tym, że zapomnieliśmy, jak kochać siebie nawzajem”. Chciałabym być bardziej, jak ta kobieta" - zakończyła swoją opowieść autorka wpisu. 

Jedyne, co smuci nas w tej historii to fakt, że wydarzyła się ona nie w Polsce, a w Stanach Zjednoczonych. Myślicie, że podobna sytuacja mogłaby się zdarzyć w naszym kraju? 

Zobacz również: 2-latce w sklepie zachciało się siku. Reakcja ekspedientek? Skandaliczna!

 

 

 

 

Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu
Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 4.43 / 5
Lola (Ocena: 1) 08.01.2019 11:39
Napisałam komentarz, że to paranoja, że to nie było nic takiego, bo w Polsce kasjer robi o wiele więcej wybiera drobne nie tylko starszym ale wszystkim, żeby im pomóc, nosimy za nich ciężkie rzeczy.. Ale nikt o tym nie pisze bo to norma!! Kultura i szacunek! Ale ten mój komentarz nie został wyświetlony.. Dziwne.. Może dla tego że nie poklaskuje dla Hamerykancow..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2019 10:06
Setki razy byłam świadkiem jak kasjerki wybierają z portfeli klientów pieniądze. Sama czasami daje gada drobnych na dłoni i pani liczy. Nie widzę w tej sytuacji fajerwerków. To raczej normalność.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2019 21:34
To wszystko wina szaleńczego tempa. Ja mam 42 lata a też już czasem nie nadążam. Jeszcze nie zdążę schować reszty do portfela, a już kasjerka kładzie paragon i zaczyna kasować następnego klienta. Jak pakuję zakupy, to pod rękami lądują mi zakupy, które kasjerka właśnie nabija. Po co narzucają takie szaleńcze tempo? W Warszawie to już jest jakaś choroba. Pędzą gdzieś ci ludzie, w niektórych miejscach człowiek jest normalnie porywany przez pędzący tłum i albo tak samo będzie pędził, albo będzie co chwila potrącany. Nawet autobusy nie podjeżdżają już na przystanek jak kiedyś, tylko ostro, z impetem że jak się pasażer dobrze nie trzyma, to sobie łep rozwali. I za czym tak gonić?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 07.01.2019 21:07
Takich sytuacji jest mnóstwo i ludzie bardzo często są dla siebie dobrzy. Zawsze traktuje ludzi dobrze, uśmiecham się, po prostu daje im oznaki sympatii i ludzie w zdecydowanej większości rewanżuja mi się tym samym. Bądź dobry dla innych a to wróci. Banał ale tak jest. Nie oznacza to że mamy udawać że deszcz pada jak ktoś pluje nam w twarz ale po prostu polubmy siebie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2019 20:09
Otóż to
odpowiedz

Polecane dla Ciebie