"Dał życie to i je zabrał": szokujące wpisy ojców po tym, jak tata otruł syna na sali zabaw

Wiele osób jest zdania, że to ojciec, który otruł siebie i syna jest ofiarą w tej sytuacji.
"Dał życie to i je zabrał": szokujące wpisy ojców po tym, jak tata otruł syna na sali zabaw
Fot. Unsplash
29.11.2018

W niedzielę 25 listopada 2018 roku na warszawskim Bemowie doszło do tragedii, o której wciąż piszą media w całej Polsce. Podczas wizyty na sali zabaw 35-letni Tomasz M. otruł siebie oraz swojego 4-letniego synka, Artura. Obydwaj zmarli. Najbardziej szokujące w tej sprawie jest to, że matka 4-latka od wielu miesięcy ostrzegała, że może dojść do tragedii. Była też bohaterką programu TVN “Uwaga!”. W przeszłości Tomasz M. wielokrotnie porywał syna.

Zobacz również: „Moja była nie chciała urodzić naszego dziecka. Dziś sam je wychowuję...”

Po tragedii nie milkną komentarze w mediach, w tym społecznościowych. Okazuje się, że jest duża grupa osób, które wcale nie potępiają zachowania ojca, który otruł siebie i swoje dziecko, ale wręcz go tłumaczą, a winą obarczają innych. Mowa przede wszystkim o osobach zgromadzonych wokół organizacji Dzielny Tata - największego w Polsce stowarzyszenia broniącego praw ojców. Treść oficjalnego oświadczenia wystosowanego po warszawskiej tragedii jak i komentarze zwolenników zgrupowania oburzyły opinię publiczną. Na profilu organizacji Dzielny Tata na Facebooku czytamy m.in.: "Wszystkim, którzy tak łatwo osądzają Tomasza M. przypominamy, że w polskich szpitalach w wyniku aborcji 'matki' zabijają zgodnie z KONSTYTUCJĄ 1000 dzieci rocznie! Pytanie brzmi jaka instytucja lub osoba trzecia doprowadziła do tej straszliwej zbrodni... SĄDY, a może zostali otruci?"

Założyciele organizacji aktywnie uczestniczą też w dyskusjach, które toczą się pod ich postami na Facebooku. W odpowiedzi na komentarz jednego z mężczyzn, który wyznał, że mimo iż sam jest rozwodnikiem nigdy nie skrzywdziłby swojego dziecka administratorzy strony odpisali: "Dał życie to i je zabrał".

Do dyskusji na fanpage'u postanowiło włączyć się wielu ojców, którzy uważają, że organizacja Dzielny Tata działa na ich niekorzyść. "Po tym, co się tu pojawiło dwa dni temu, całkowicie straciliście wiarygodność. Kiedyś czułem się jednym z Was. Na szczęście pożegnałem się z Wami jakiś miesiąc temu". "Nie róbcie z siebie naszych przedstawicieli. Jesteście chorzy z nienawiści. Tylko pogłębiacie konflikty. Żenada". "Działacie tylko na szkodę prawdziwych kochających i pokrzywdzonych ojców. Oby wam się to czkawką odbiło" - to tylko parę wpisów, które można przeczytać na fanpage'u organizacji Dzielny Tata.

Fot. Facebook.com (https://www.facebook.com/dzielnytata/)

Z reportażu wyemitowanego w programie TVN “Uwaga!” wynika, że Tomasz M. i jego żona Justyna byli małżeństwem od 9 lat. Ich problemy zaczęły się po narodzinach drugiego dziecka, którym był właśnie Artur. Gdy po skończeniu 16 miesięcy chłopiec miał pójść do żłobka, mężczyzna nie chciał na to pozwolić. Zaczął coraz intensywniej się nim zajmować, spał też z synem w jednym łóżku. Przed kamerami matka Artura powiedziała, że mąż zaczął izolować od niej syna. Gdy próbowała go przytulać, zabierał go. Była żona Tomasza M. opisuje też sytuację, do której doszło po tym, jak mężczyzna przywiózł dzieci po wspólnych wakacjach. Artur i jego starsza siostra nie chcieli wysiąść z samochodu. Dopiero później córka zdradziła mamie, że Tomasz M. groził, że zabije się, jeśli dzieci opuszczą pojazd. Niestety ostatecznie - mimo obecności kuratora - tragedii nie udało się zapobiec.

Zobacz również: Rola ojca w wychowaniu dziecka. Kluczowa czy... żadna?

Tak wygląda dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży
Tak wygląda dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (14)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 18:46
Przede wszystkim, wina policjanta. Skoro byly juz ze strony ojca pprwania, ie powinien policjant pozwolic na oddalenie sie ojca z synem, na stracenie ich z oczu! Ten policjant powinien byc zwolniony! Nie dopelnil obowiazkow! Nie powinien pozwolic na oddalenie sie dziecka z ojcem, nawet na sekunde, nawet do toalety.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 18:40
Osoba prowadząca ten profil pewnie też jest ojcem po rozwodzie(wątpie, że np.bezdzietna kobieta by to założyła) i jeżeli jego była żona utrudnia mu kontakt z dziećmi to bardzo dobrze robi, mało tego- takich czubów powinno się izolowac nie tylko od dzieci, ale ogólnie od ludzi...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 18:31
Nie dziwie się że ci "ojcowie walczący" mają utrudniony kontakt z dziećmi i muszą się zrzeszać w takich organizacjach skoro mają tak nawalone we łbach i są w stanie zrozumieć to by rodzic planował śmierć własnego dziecka... Wpisy tych administratorów powinny być traktowane z powagą. Ten tatuś-morderca też dawał pewne sygnały, że może skrzywić własne dziecko.
odpowiedz
Paula (Ocena: 5) 29.11.2018 18:27
Zainteresowałam się profilem Dzielny Tata. Prowadzi go jakaś (jakieś?) niezrównoważona osoba ziejąca nienawiścią do wszystkich kobiet. Osoba ta odpisuje w wulgarny sposób, grzebie w życiu prywatnym komentujących etc. Jako zdesperowany ojciec nie szukałabym pomocy w takim miejscu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 18:20
Jeżeli ten mężczyzna kogokolwiek kochał ty tylko siebie. Już po wywiadach w tv było widać że jest niestabilny emocjonalnie, nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Tak mu było źle? Mógł sam się zabić. Ale to chory egoista, zabrał ze sobą syna bo nie chciał umierać sam a przy okazji chciał skrzywdzić żonę wedle zasady że skoro on nie miał dziecka na wyłączność to ona też nie będzie miała... Zwierze.... Chociaż nie- zwierzęta zachowują się lepiej.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie