Tragedia na Podhalu: podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy zginęła kobieta

Kto ponosi za to winę?
Tragedia na Podhalu: podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy zginęła kobieta
Fot. Unsplash
24.08.2018

Wczoraj w miejscowości Szaflary na Podhalu doszło do wypadku, w wyniku którego zmarła 18-letnia kobieta. To kursantka, która zdawała prawo jazdy.

Ludzie, którzy CUDEM USZLI Z ŻYCIEM: Zobacz szokujące nagrania z ulicznych kamer!

Kobieta wjechała na tory kolejowe, po czym zgasł jej samochód – takie są wstępne ustalenia policji. Pociąg relacji Nowy Targ-Zakopane nie zdążył wyhamować. Nastąpiło zderzenie. 18-latka z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala w Nowym Targu. Nie udało się jej uratować. Egzaminator zdążył wyskoczyć z samochodu. „Wszystko wskazuje na to, że po wjechaniu na przejazd kolejowy, który nie posiadał rogatek, samochód, w którym przeprowadzony był egzamin na prawo jazdy, najprawdopodobniej zgasł. Zdająca egzamin kobieta została w środku i z ciężkimi obrażeniami została przetransportowana do szpitala w Nowym Targu” – wypowiada się dla PAP aspirant Mariusz Wójcik.

Na temat tragedii wypowiedział się też Józef Palenik, szef nowatorskiej prokuratury. „Śledztwo będzie prowadzone najprawdopodobniej pod kątem śmiertelnego wypadku drogowego, ale kwalifikacja może ulec zmianie na spowodowanie katastrofy kolejowej. Na miejscu pracują śledczy do spraw ruchu drogowego i kolejowego” – czytamy jego komentarz na portalu auto.dziennik.pl.

Historie Życiem Pisane: Otarłam się o śmierć

Czas pokaże, czy egzaminator ponosi winę za tragedię.

Zapomnij o rumianych bobasach. Tak NAPRAWDĘ wyglądają dzieci chwilę po narodzinach
Zapomnij o rumianych bobasach. Tak NAPRAWDĘ wyglądają dzieci chwilę po narodzinach - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 24.08.2018 22:35
On brał za nią odpowiedzialność. Pamiętam jak na mojej nauce jazdy facet mnie wyzwał od najgorszych bo mi samochód(baaaaa to za dużo powidziane.....zech który zdychał na każdy zakręcie.)zgasł na ksrzyrzowaniu. Przez kolejną godzinę słuchałam że jestem beznadziejna. Poszłam do innego instruktora.....zdałam za pierwszym razem egzamin. Niektórzy nie umieją uczyć.....i tyle w temacie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.08.2018 20:26
75/25 choć ciężko tak szacować winę. Egzaminator siedzi w samochodzie nie bez powodu. Tylko nie rozumiem dlaczego nie uciekała, skoro on zdążył to też dałaby radę.
odpowiedz
gagaga (Ocena: 5) 24.08.2018 18:22
pochodzi z mojej okolicy , szkoda rodzicow, wieczne odpoczywanie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.08.2018 13:20
To zadaniem egzaminatora jest dbanie o bezpieczeństwo - nie bez powodu ma możliwość naciśnięcia hamulca. Powinien obserwować otoczenie i nie pozwolić na wjazd na tory. W końcu dziewczyna nie była w pełni uprawniona do kierowania pojazdem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.08.2018 11:43
Czytałam wypowiedź jakiegoś świadka tego wypadku, ponoć dziewczynie udało się w ostatniej chwili ruszyć ale niestety nie zdążyła. Dużo osób krytykuje egzaminatora, że wyszedł bez niej, bo skoro on miał czas wysiąść od strony, z której nadjeżdżał pociąg, to ona też by zdążyła. Ale nie ma co wróżyć, oboje musieli być w szoku i nie myśleli logicznie... Zresztą skoro to był egzamin to na pewno będą nagrania z samochodu.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie