Dlaczego warto wspierać WOŚP?

Jeśli się wahasz, czy wrzucić kilka złotych do puszki, przeczytaj ten artykuł.
Dlaczego warto wspierać WOŚP?
14.01.2018

Dzisiaj 26. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Już od ponad ćwierć wieku fundacja Jurka Owsiaka wspomaga chorych i poszkodowanych, przekazując specjalistyczny sprzęt do szpitali. Im więcej WOŚP robi dla Polaków, tym mocniej uaktywniają się przeciwnicy zbiórki. Czemu budzi ona tyle kontrowersji?

Przeciwnicy Orkiestry zarzucają działaczowi, że defrauduje pieniądze, które powinny trafiać na cele charytatywne. Jerzy Owsiak co roku odpiera jednak te ataki i zaprzecza, jakoby pieniądze Fundacji wydawał na siebie:

- Orkiestra zmieniła całe moje życie, ale jego podstawy są takie, jakie były. Na Facebooku ktoś napisał: „I co pan z tego ma?”. No właśnie… Odpisałem, że ogromną satysfakcję, radość, że tylu superludzi poznaję, że moje życie jest tak ciekawe, a jednocześnie konkretne. Napisałem też: Wiem, że pyta pan o kasę. Może gdybym robił to gdzieś na świecie, ta kasa byłaby ogromna, ale w moim życiu nigdy nie miałem poczucia, że pieniądze są najważniejsze. Nigdy nie myślałem tak: gdybym miał pieniądze, pojechałbym dookoła świata albo kupiłbym sobie lepszy samochód i większe mieszkanie. Ja żyję na widelcu, ludzie natychmiast by zauważyli, gdybym po cichu coś kombinował – wyznał w jednym z wywiadów dla magazynu Viva.

Mimo zapewnień działacza, nie brakuje osób publicznych, które jawnie nakłaniają do bojkotowania zbiórek WOŚP. Dwa najgłośniejsze protesty z minionych lat to apel posła Prawa i Sprawiedliwości, Stanisława Pięty oraz księdza Jacka Międlara.

Zobacz także: Co gwiazdy dają od serca na WOŚP?

Polityk napisał na swoim profilu na Facebooku, że każdy funkcjonariusz publiczny, który zaangażuje się w „hecę WOŚP” straci pracę. Po kraju rozesłano nawet instrukcję Generalnego Dowództwa Rodzajów Sił Zbrojnych w sprawie współpracy z organizacjami pozarządowymi i udziału w imprezach „pozawojskowych”. Mimo tych obostrzeń wśród funkcjonariuszy publicznych dało się odczuć wyraźny sprzeciw przeciwko takiemu traktowaniu WOŚP. Jeden z żołnierzy napisał nawet na swoim profilu: „Jestem żołnierzem zawodowym i biorę udział w WOŚP. I z całym szacunkiem niech mnie pan w d… pocałuje”. Słowa były skierowane oczywiście do posła Pięty.

wośp

Wiele emocji w mediach wzbudził także kontrowersyjny apel księdza Jacka Międlara, który na swoim profilu na Twitterze odwrócił serduszko Orkiestry do góry nogami tak, by przypominało pośladki i napisał na nim: „Nie daję Owsiakowi”. Choć przekaz jego fotografii był jasny, podpisał je dodatkowo: „Nie wspierajcie hochsztaplerstwa”.

- Ja tylko szukam satysfakcji, jaką daje mi poczucie spełnienia w tym, co robię i co dzieje się wokół mnie. I nawet nie oznacza to nieustannej radości, bo mam w sobie gorycz - przyznaje w wywiadzie. Człowiek jak ja, wystawiony na ocenę publiczną, musi mierzyć się z miłością i nienawiścią. Często tłumaczę innym, przypominając im Marka Kotańskiego, który dostawał po głowie za wszystko, któremu chcieli łeb urwać. Tam to dopiero była nienawiść. Nie jestem gierojem Czapajewem, ale kiedy chciałem już pomachać ludziom z Himalajów i powiedzieć „pa, pa”, dostałem kilkaset tysięcy maili z opisem historii, jak Orkiestra ich autorom pomogła. Będziemy więc grać więc do końca świata i o jeden dzień dłużej. Pytasz, co mi daje Orkiestra? Właśnie to, że cały świat może się zatrząść, a ona będzie trwała – ripostował ataki na swoją osobę Jerzy Owsiak.

I… coś w tym jest. Im mocniej uaktywniają się co roku przed Finałem hejterzy, tym więcej osób chce wspomóc WOŚP. Bo Wielka Orkiestra ma wielką moc i jest dzisiaj jednym z największych symboli ludzkiej solidarności.

Dlaczego warto wrzucić do puszki choć kilka złotych i wspomóc Orkiestrę?

Bo WOŚP robi dużo dobrego i wspomaga polską służbę zdrowia. Choć to rząd i państwo powinny gwarantować ludziom starszym, chorym, czy noworodkom specjalistyczną pomoc, robi to fundacja Jurka Owsiaka. Przekazując do szpitali sprzęty warte kilka milionów złotych, ratuje w ten sposób ludzkie życie. Tysiące osób skorzystało z tej pomocy. I tysiące jeszcze z niej skorzysta.

WOŚP pomaga tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Nie tworzy podziałów i nie stawia warunków, że ze sprzętu zakupionego przez Orkiestrę będą mogli skorzystać tylko ludzie wierzący lub popierający daną opcję polityczną. Pomoc jest dla WSZYSTKICH, bez względu na płeć, wiek, poglądy. Ze sprzętu może skorzystać każdy.

WOŚP edukuje i otwiera serca. To właśnie na Finałach Orkiestry dzieci bardzo często po raz pierwszy zostają wolontariuszami. Jest to dla nich początek przygody z wolonariatem. Już od najmłodszych lat uczą się więc pomagania innym, empatii, wrażliwości.

WOŚP jednoczy. Przez cały rok jesteśmy skłóconym narodem. Przekrzykujemy się, która partia polityczna powinna rządzić lub jakie ustawy powinna wprowadzić w życie. Zazdrościmy sąsiadom, marzymy o posadzie kolegi z pracy. Ale przez ten jeden dzień w roku solidaryzujemy się i wspomagamy Orkiestrę.

WOŚP skupia się na wspólnocie i nie wyśmiewa żadnej pomocy. Jeśli chcesz wrzucić do puszki jeden grosz, nikt nie będzie z tego kpił. Każdy pomaga jak umie. Liczą się wszystkie gesty, nawet te najmniejsze. I każdy może mieć poczucie, że dorzucił swoją cegiełkę do zbiórki.

Na koniec mały apel. Chcesz wspomóc WOŚP, to po prostu to zrób. Nie chcesz – to przynajmniej nie zakłócaj zbiórki, nie hejtuj Owsiaka, nie organizuj akcji, mających na celu wyśmianie Orkiestry. Pamiętaj, że kiedy sam/sama znajdziesz się w potrzebie, nie będzie dla ciebie ważne, kto ufundował sprzęt ratujący życie. Będzie zależało ci jedynie na tym, żeby z niego skorzystać.

Miej serce i patrz w serce. Tylko tyle i aż tyle. Pomagaj, bo dobro powraca.

 

Post udostępniony przez Boo (@boo4live)

Komentarze (17)

Ocena: 4.82 / 5
gość (Ocena: 5) 15.01.2018 15:12
Mam 27 lat, urodziłam się z wadą serca, która niepozwoliłaby mi dożyć tego wieku, gdyby nie sprzęt zakupiony ze zbiórek WOŚP pewnie zmarłabym jako dziecko nie będąc nawet zdiagnozowana. Właśnie dlatego mój tata, który w weekendy śpi do południa, wstał wczoraj o 8 rano i popędził szukać puszki. Żyję także dzieki dobrym ludziom, którzy w latach 90 przed era internetu zrzucili sie na moja operację w niemczech, dlatego teraz mimo, ze zaliczam sie raczej do niższej klasy średniej i niemoge pozwolic sobie na wszystko co chciałabym mieć to co miesiąc z mojego konta ubywa 200zl na cele charytatywne. 55zl dostaje UNICEF, 45zl WWF, a pozostałe 100zl rozdzielam miedzy akcje, ktore wpadna mi w oko, czy to PCK zbiera na paczki dla powodzian, czy jakies schronisko potrzebuje pieniedzy na rachunki, a może jakieś dziecko potrzebuje operacji lub rehabilitacji. Nigdy natomiast nie daje pieniedzy Caritasowi i mam ku temu dwa istotne powody. Moja mama pracowała w wydziale polityki społecznej urzędu wojewódzkiego i organizowała różne kolonie i inne atrakcje dla dzieci z domów dziecka, dzieci i doroslych niepelnosprawnych umyslowo oraz dzieci niepelnosprawnych fizycznie. Wielokrotnie zgłaszała się do Caritasu o współfinansowanie, ale oni byli zainteresowani jedynie podpisaniem sie pod akcją, ale juz dawaniem pieniędzy to już nie, na szczescie jest jeszcze PCK, ktore chętnie wspiera takie akcje nie tylko finansowo, ale także znajdując wolontariuszy, którzy podejmą się organizaji zajęć dla podopieczych. Drugi powód jest bardzo osobisty i dotyczy sytuacji w jakiej znalazła sie 19lat temu rodzina mojego męża. Moj mąż pochodzi z malej wsi na podkarpaciub gdzie bieda piszczy, a kazdy co niedziele jest w kościele. Mąż byl najmłodszy z sześciorga rodzeństwa, w domu sie nie przelewało, ale zawsze starczało na najważniejsze potrzeby, nawet od kiedy ich matka z powodu redukcji zatrudnienia została zwolniona z fabryki. 26 października 1999, po powrocie z pracy ojciec mojego męża upadł i już nigdy nie wstał, pękł tętniak w mózgu, ot tykająca bomba zegarowa, o której nikt nie widział. Moja teściowa została nagle sama, bez pracy i z 6 dzieci w wieku. 8-16, renty i zasiłki na cała rodzinę wyniosły łącznie 843zł, trudno za to przeżyć nawet na wsi. Teściowa szukała rożnych prac, nawet dorywczych, sprzątała sklep, robiła poprawki karawieckie, ale nadal nie straczało na normalne życie, a na prawdziwa prace na etat nie było szans. Przyszła zima, a dzieci nie maja butów i kurtek, z jedzeniem też krucho, bo choc sa plony i przetwory, to o samych ziemniakach, marchwi i cebuli trudno żyć. Ksiądz skasował za pogrzeb 600zl, ale był ważną figura w Caritasie, więc zwróciła się do niego o pomoc, o zimowe ubrania dla dzieci i sucha żywność(makarony, ryż, sól etc.). Ksiądz jej odmówił zasłaniając sie brakiem środków. Kilka dzni pozniej tesciowa sprzatajac kosciol widziala jak ksiadz rozdaje paczki z caritasu najchojniejszym parafianom, paniom z urzedu gminy i swojej "gosposi". Rodzina mojego męża otrzymała wtedy pomic nie od duchownego, a od soltysa, który zorganizował zbiórkę żywności i używanej odzieży. Zeby nie bylo, ze to odosobniony przypadek, to w Warszawie gdzie w parafii proboszczem jest dyrektor Caritasu diecezji Warszawsko-Praskiej moja koleżanka, ktora wbrew wszelkiemu rozsadkowi nadal jest wierząca, jako dobra parafianka dostała fuche przy segregacji darów Caritasu, dary dzielono na 3 grupy, pierwsza najlepsze rzeczy dla ksiedza i rodziny, druga nirco gorsza jakość dla segregujacych, trzecia ochłapy dla potrzebujacych. Koleżanka, ktora jest najlepszą osobą jaką znam, wybiegla stamtąd z płaczem i przeszla poważny kryzys wiary. Dlatego uważam Caritas to nawiekszy przekręt. Nie chcesz dawać na WOŚP, daj na PCK ci to dopiera mają wyniki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.01.2018 19:12
Nie wspieram,zadnej organizacji charytatywnej o politycznym charakterze! zadnej ktorej promocja jest tak silna natretnie promowana-ten wolontariat to czysty terroryzm-nie wrzucisz do puszki to Cie wyzwia od najgorszych! Hipokryzja prowadzacych ktorzy grzmia,ze zbieraja pieniazki m.in na sprzet do ratowania wczesniakow po czym na Woodstocku wykrzykuja hasla o prawie do legalnej aborcji i ogolnie "robta co chceta".Najsmieszniejsze jest,ze Ci co wrzucaja pieniadze sami taknaprawde sobie zakupili ten sprzet :D przeciez to wasze pieniadze,pieniadze podatnikow-nikt inny Wam tego calego medycznego sprzetu w magiczny sposob nie zakupil :Dnapewno nie pan Jurek
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 14.01.2018 16:41
A ja nie daje,wspieram potrzebujace schroniska.W Polsce nie mieszkam,wiec nic mi po sprzecie od Owsiaka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.01.2018 15:09
Nigdy się nie wahałam. A "zła sława" WOŚPu przyszła wraz z tym gdy księża zauważyli że ludzie w kościele nie dawali na tacę ale po zakończeniu mszy wrzucali parę groszy do puszek wolontariuszy. Orkiestra rosła w siłę, zaczęła być coraz bardziej popularna, wręcz kultowa i co ważne budziła większe zaufanie niż kościelne zbiórki więc kler musiał coś z tym zrobić a najłatwiej jest ludziom daną inicjatywę obrzydzić że niby Owsiak to oszust, że promuje patologie (czyli przystanek woodstock) itp.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.01.2018 11:52
nie mam zamiaru pomagać działalności, która budzi tak wiele wątpliwości.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo