Zawirowania wokół in- vitro

PiS sprzeciwia się refundacji zapłodnienia in- vitro, bo boi się o zdrowie pozostałych pacjentów.
Zawirowania wokół in- vitro
27.11.2008

Sprawa zapłodnienia in- vitro jest w Polsce bardzo problematyczna. Z jednej strony dramat ludzi, którzy nie mogą mieć dziecka, choć bardzo by chcieli, a z drugiej środowiska prawicowe i kościelne, które są przeciwko masowemu wytwarzaniu embrionów. Rząd chce pełnej legalizacji i częściowej refundacji.

Posłanka PiS Joanna Szczypińska i jej partia są przeciwne wydawaniu publicznych pieniędzy na in- vitro, gdyż według niej rząd powinien myśleć przede wszystkim o cierpieniu ludzi w szpitalach.

Parlamentarzyści z partii Lecha Kaczyńskiego podczas konferencji prasowej w sejmie pytali premiera Donalda Tuska i minister zdrowia Ewę Kopacz, czy wiedzą o wzroście ilości samobójstw wśród pacjentów, którym nie zapewniono odpowiedniej opieki i środków przeciwbólowych i czy mają zamiar coś zrobić z tym zjawiskiem?

"Bardzo wiele sygnałów, że pacjenci leżący w szpitalu, cierpiący z powodu bardzo wielkich dolegliwości bólowych spowodowanych na przykład chorobą nowotworową, popełniają po prostu samobójstwa, ponieważ brakuje środków finansowych na zapewnienie im środków przeciwbólowych. Czy pan premier jest o takiej sytuacji informowany i co zrobi pani minister zdrowia Ewa Kopacz, aby tego typu przypadki nie miały już więcej miejsca?" (PAP)

Szczypińska uważa, że rząd troszcząc się o życie nienarodzone, zupełnie pomija kwestię pacjentów w szpitalu. Dopóki te problemy nie zostaną załatwione według PiS nie jest możliwa dyskusja na temat in- vitro.

Polecane wideo

Komentarze (106)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 12.12.2008 15:47
POZNAJ http://www.kobiecesztuczki.pl http://forum.kobiecesztuczki.pl http://www.allegro.pl/item500391589_wideo_warsztaty_jak_i_gdzie_poznac_mezczyzne.html http://www.allegro.pl/item500387621_poznaj_sposoby_na_facetow_poczatek_znajomosci.html Kobiece Sztuczki - Poznaj sposoby na facetów. Są sposoby na facetów. Zmień marzenia w rzeczywistość • twórz dobre relacje w Twoim związku • unikaj potknięć i błędów • uwolnij swoją siłę w pełni Tego możesz się nauczyć ! Więcej na http://www.kobiecesztuczki.pl
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.12.2008 22:17
[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] jest duzo dzieci w domach dziecka .... , ale to nie znaczy , ze kazdy bedzie mogl je adoptowac , a nawet jesli to bedzie czekal minimum z 3 lata ....[/quote] zależy. zamiast wlewać kupe kasy i czasu możnaby było włożyć to w procesy adopcyjne dziecka i w samo dziecko. dzieic to nie zabawki. nie zwasze najlepsza jest nasza własna. po co mnozyć nowe skoro jets już ich duzo, które czuja sie neichciane i odrzucone? [/quote] idota to możne jeszcze wysterylizujmy pijaczki które trzskaja 8 dziecko z piątem konkubentem?i oddawali do domów dziecka? Ludzie którzy nie mogą miec dzieci (a in vitro im udostępni taka możliwość)na pewno bedą kochali swoje dzieci a nie zostawią psychiczne wraki do adpocji.... smutne ale prawda... sam jetem młody(i o wychowaniu, rodzicielskiej miłości wiem gówno) ale znajomi rodziców zadoaptowali skrzywdzone dziecko... (jak dla mnie pierdolnięte) dzięki bogu sa bogaci i bedzie ich stać na psychologów itp. Trzymam kciuki za mamy które chcą ale nie mogą mieć swoich dzieci aby PiSuary szlag trafił.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.12.2008 20:50
Wiecie co adopcja to nie to samo co in vitro , większość rodzin chce mieć własne dziecko a matka chce normlanie urodzić.... Adoptując dziecko nie będzie miała radości jakiej jest poród pierwsze przytulenie dziecka.. To się wiąże z uczuciami ... In vitro powinno być ciągle dostępne bo zakazując tego matki i ojcowie zostaną pozbawieni możliwości na biologiczne macierzyństwo
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 09.12.2008 15:33
Ludzie, skończcie już z tą argumentacją w stylu "po co in vitro?! Przecież jest adopcja!" Rzygać od tego się chce. Najczęściej tak wypowiadają się Ci, którzy nie mają bladego pojęcia o problemie bezpłodności. Ja ten problem znam! Wiele razy myślałam o adopcji, ale jest to tak wielka odpowiedzialność za drugiego człowieka (wypowiadający się tu za adopcją na pewno nigdy nie stali przed takim dylematem, jak sądzę), że ja osobiście nie zdecydowałam się. Kto wie? Może gdybym po wielu staraniach nie urodziła własnego dziecka, kiedyś zdcydowałabym się. Ale mam własne dziecko (przez in vitro właśnie) i to co czuję do tego malucha nie jest do opisania. Nie mam nic przeciwko adopcji, ale nie wszyscy są do tego powołani, więc nie uogólniajmy możliwości rozwiązania problemu bezpłodności pod tytułem " adopcja-tak, in vitro-nie!" To dwie rózne sprawy!!!!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.12.2008 15:24
[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] Powiem tak: nie popieram PIS-u , ale w tej kwestii się zgadzam. Przykro mi, że nie wszyscy mogą mieć swoje upragnione dzieci, ale najpierw powinniśmy zadbać o bardzo chorych ludzi którzy żyją. In-vitro to bardzo drogi zabieg i gdyby to ode mnie zależało wolałabym te pieniądze przeznaczyć na leczenie np. chorych dzieci z nowotworami. Zawsze jest jakieś wyjście, jeżeli ktoś bardzo chce mieć dziecko może adoptować. Wiem że to nie jest takie proste, ale w ten sposób można pomóc jakiemuś maluchowi i kochać go jak swoje dziecko. Pozdrawiam gorąco[/quote] W pełni sie zgadzam!!! Ludzie walcza o sztuczne zapłodnienie, a w domach dziecka tyle dzieci cierpi bez rodziców. Ale przecież "ważne to je, co je moje", nie? ://// [/quote] Skoro tak się wypowiadasz, to myślę, że adoptowałaś jakieś dziecko? W przeciwnym razie nie masz prawa w ten sposób się wypowiadać. Jeśli nie masz o czymś pojęcia, to siedź cicho!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie