Dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży zmarło na rękach matki, bo personel szpitala nie chciał ratować życia wcześniaka!

Brytyjskie szpitale interweniują tylko w przypadku dzieci, które urodziły się po 24 tygodniu ciąży. Maluchy urodzone wcześniej nie mają więc już szans na przetrwanie...
Dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży zmarło na rękach matki, bo personel szpitala nie chciał ratować życia wcześniaka!
20.03.2011

Państwo Godwinowie dwa lata starali się o swoje dziecko. Kiedy wreszcie więc ich dążenia zakończyły się sukcesem, nie mogli powstrzymać się od wyrażania swojej radości. Ich szczęście nie trwało jednak długo. Tracy urodziła za wcześnie, maleństwo przyszło na świat już w 22 tygodniu ciąży.

dziecko po urodzeniu było bardzo malutkie, ważyło naprawdę niewiele. Matka wcześniaka podziwiała jego drobniutkie paluszki u rąk i nóg, cieniutkie rzęsy i brwi. Chociaż dziecko urodziło się dużo za wcześnie, to jednak jego rodzice cały czas mieli nadzieję, że maleństwo przeżyje.

Ku ich zaskoczeniu okazało się jednak, że lekarze nie mają zamiaru podtrzymywać chłopca przy życiu. Wcześniakom urodzonym przed 24 tygodniem ciąży nie daje sie bowiem szans na przetrwanie. Nie pomogły więc desperackie błagania rodziców, którzy próbowali przekonać lekarzy, aby ratowali ich dziecko. Małżeństwo cały czas miało bowiem nadzieję, że dzięki medycznej pomocy uda się ocalić życie maleństwa.

Pomoc jednak nie nadeszła. Lekarze nie przynieśli nawet inkubatora, nie mówiąc już o tym, że położne nie chciały reanimować maleństwa, kiedy traciło oddech. Z powodu braku jakiegokolwiek wsparcia, dziecko zmarło więc w ramionach przerażonej matki kilka godzin po porodzie.

Zrozpaczeni rodzice tak bardzo przejęli się tą całą sytuacją, że nie potrafili już dalej ze sobą być. Rozwiedli się kilka miesięcy po tym dramatycznym wydarzeniu. Zrozpaczona Tracy chodzi teraz sama na grób swojego maleństwa i wciąż nie może zapomnieć tego, co się stało. Jej życie nigdy już nie będzie takie samo...

Karina Hefner

Zobacz także:

Horror 6-latki z Krakowa: „Tatuś mnie zgwałcił, gdy miałam 3 latka” CO ZA ZWYRODNIALEC!

Ojciec skrzywdzonej dziewczynki odpowie za współżycie z dzieckiem i stosunek kazirodczy. Niestety grozi mu tylko do 12 lat więzienia!

Dramat na Podkarpaciu: Matka udusiła noworodka, a potem przyniosła go do szpitala w reklamówce!

Kobiecie grozi do pięciu lat więzienia.

Komentarze (235)

Ocena: 4.99 / 5
gość (Ocena: 5) 09.04.2017 23:40
Takie dzieci na prawde maja minimalne szanse na przezycie. Urodzilam blizniaki w 24 tygodniu. Jrdno dziecko zmarlo ale nie od razu ale po prawie 4 miesiacach. Uwierzcie mi jest gorzej.
odpowiedz
Marta (Ocena: 5) 01.12.2016 21:16
Urodziłam we wtorek córkę 21tc+4dni...umierala mi na rękach... Nie wiem kiedy będę potrafiła normalnie funkcjonować... Dziękuję Bogu że mam jeszcze 3letnia córkę, dla niej muszę być silna.
odpowiedz
jk (Ocena: 5) 26.04.2016 16:15
juz ten tlen mogli podać barany
odpowiedz
mamazet (Ocena: 5) 31.12.2013 20:52
Mój synek urodził się w 21 tc + 6 dni. Byłam sama w sali szpitalnej, wcześniej lekarz zdjął mi szew z szyjki macicy założony w 16 tc ze względu na rozwarcie. I w tej sali sama urodziłam. I leżałam z dzidzią między nogami. Dopiero salowa zajrzała myjąc podłogę i zawołała położną. Tamta nie pozwoliła mi spojrzeć na moje dziecko. Minęły już 2 lata a ja nie mogę sobie wybaczyć, że nie odważyłam się zobaczyć i pożegnać z moim synkiem. Nie było mowy o jakimś ratowaniu. Ważył 350 g.
zobacz odpowiedzi (1)
smutna mama (Ocena: 5) 19.12.2013 18:12
Moja córeczka urodziła się w 23 tyg ciąży, bo lekarze ze szpitala wojewódzkiego, który ma super sprzęt do ratowania wcześniaków nie zrobili nic by podtrzymać mi ciążę, nie dali żadnych leków, ba nawet te co brałam na podtrzymanie mi odstawili bo są nierefundowane, recepty też nie chcieli dać żebym sama mogła wykupić. Jak złapały mnie bóle o 4 rano to czekałam do godz 8 bo lekarza szukali niby. Mojej córeczki też nie ratowali bo powiedzieli że urodzi się martwa a żyła kilka minut, umierała mi na rękach. Powiedzieli że mogą ją zabrać żeby umarła w inkubatorze żebym tego nie widziała ale ratowac jej nie będą bo szans nie ma i że cud że przezyła poród bo powinna być już martwa. Położna darła się na mnie że mam nie krzyczeć jak krzyczałam z żalu .
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo