Willow i Stanley: Ich rączki były mniejsze od obrączki ślubnej taty! BIEDNE WCZEŚNIACZKI ♥

Dzieci zaraz po urodzeniu ważyły zaledwie po 1 kg, a objętość ich rączek była mniejsza nawet od obrączki ślubnej, którą nosi na palcu ich ojciec.
Willow i Stanley: Ich rączki były mniejsze od obrączki ślubnej taty! BIEDNE WCZEŚNIACZKI ♥
26.02.2011

Współczesna medycyna potrafią zdziałać cuda. Lekarzom udało się utrzymać przy życiu bliźniaki urodzone 14 tygodni za wcześnie! Ciąża trwała więc jedynie sześć i pół miesiąca.

Kiedy bliźniaki Willow i Stanley przyszły na świat, nie potrafiły jeszcze samodzielnie oddychać. Słabo rozwinięte płuca sprawiały, że dzieci przy każdej próbie zmiany pieluszki czy też przytulenia zaczynały się dusić. Rodzice wcześniaków, którzy wciąż czuwali przy inkubatorach, z przerażeniem patrzyli jak ich maleństwa tracą oddech i wciąż muszą być reanimowane.

Przedwczesny poród sprawił, że noworodki miały po urodzeniu bardzo niewielką masę ciała. Razem ważyły zaledwie 2 kg, a objętość ich rączek była mniejsza nawet od obrączki ślubnej, którą nosi na palcu ich ojciec .

dzieci przeżyły tylko dzięki specjalistycznej opiece lekarskiej. Do utrzymania ich przy życiu konieczna była nowoczesna aparatura. Noworodki podłączono do wielu urządzeń kontrolujących ich podstawowe czynności życiowe takie, jak praca serca, ciśnienie krwi, oddychanie. Poprzez szereg rurek, którymi były oplecione dostarczano im tlen, pożywienie oraz lekarstwa. Niedługo po urodzeniu jedno z dzieci przeszło również operację wrodzonej wady serca.

Widok bezbronnych noworodków, podłączonych do wielu skomplikowanych urządzeń był przerażający. Rodzice maluchów czuli się bezradni. Jedyną rzeczą, którą mogli zrobić było przyglądanie się, jak ich dzieci walczą o życie.

Jak twierdzą lekarze, to cud, że bliźniaki udało się uratować. Maluchy wypisano ze szpitala po ponad czterech miesiącach leczenia. Dzień, w którym cała rodzina wróciła do domu był najszczęśliwszym dniem w ich życiu!

Karina Hefner

Zobacz także:

30-letni „nianiek” - zboczeniec kolekcjonował brudne pieluchy swoich podopiecznych!

Jedna z najdziwniejszych i najobrzydliwszych spraw ostatnich lat! Opiekun do dzieci zbierał ich brudne pieluszki i ukrywał pod swoim łóżkiem. Co więcej, niekiedy sam je nosił!

Skandaliczne warunki we wrocławskim akademiku: Studenci muszą wchodzić pieszo na 23 piętro!

W budynku, który ma 85 metrów wysokości nie działa ponad dwudziestoletnia winda.

Komentarze (52)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2013 20:06
Bym oddała życie za nie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 31.05.2011 14:53
przy trzecim zdjęciu to wygląda jak robot :/,współczuję
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.02.2011 10:41
Biedne Dzieciaczki oddała bym wszystko żeby je ratować. współczuję rodzicom:( matko popłakałam się.. Kocham wracajcie do zdrowia..
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.02.2011 21:11
Autorkę zabolała krytyka (grzeczna, bez epitetów) i kazała usunąć. Prawda w oczy kole :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 27.02.2011 11:40
Polscy lekarzy zapytali by sie najpierw ile im rodzice zaplaca jak uratuja ich dzieci ;/
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo