Przedstawia się jako „rzecznik praw mężczyzn”. Nie wierzy, że kobiety mają gorzej

Jego zdaniem faceci równie często bywają ofiarami przemocy i uprzedzeń.
Przedstawia się jako „rzecznik praw mężczyzn”. Nie wierzy, że kobiety mają gorzej
źródło: Instagram (instagram.com/philipptanzer)
25.04.2020

Walka o równe prawa trwa od wielu lat i raczej nic nie wskazuje na to, by miała się szybko zakończyć. Nadal istnieje wiele dowodów na to, że kobiety w niektórych dziedzinach życia są traktowane gorzej od przedstawicieli płci męskiej. Chodzi m.in. o niższe zarobki, utrudnioną ścieżkę awansu czy fakt, że statystycznie częściej stajemy się ofiarami przemocy.

Zobacz również: Co zawdzięczamy feministkom? Ta akcja wywołuje skrajne emocje

To wszystko bzdura - przekonuje nasz bohater, który nazywa siebie „rzecznikiem praw mężczyzn” i nie ma zamiaru w niczym nam ustępować. Philipp Tanzer zaprzecza oficjalnym danym i jego zdaniem wcale nie jesteśmy bardziej pokrzywdzone. Często zgrywamy ofiary, a same bywamy bezwzględnymi agresorkami.

Dość odważna teoria, jak na syna kobiety, która została zastrzelona przez swojego męża.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez PhilippTanzer (@philipptanzer)

42-latek otwarcie przyznaje, że nie wierzy oficjalnym statystykom, które mówią o skali przemocy wobec kobiet. Jego zdaniem wcale nie jesteśmy dwa razy bardziej narażone na przemoc domową, bo też mamy sporo na sumieniu. W tej kwestii panuje równouprawnienie - przekonuje Niemiec mieszkający od wielu lat w Wielkiej Brytanii.

Według niego feminizm to spory problem, bo utrudnia szukanie pomocy. W kobiecej narracji nie ma miejsca dla pokrzywdzonych mężczyzn. Nikt nie uwierzy facetowi, który skarży się na bezwzględność swojej partnerki.

Cierpimy tak samo. Bez względu na płeć

- ujawnia. Z tą różnicą, że na społeczne współczucie mogą liczyć wyłącznie przedstawicielki płci pięknej.

Zobacz również: W jakich krajach kobietom żyje się najlepiej? Polsce niestety wciąż daleko do czołówki

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez PhilippTanzer (@philipptanzer)

Wystarczy spojrzeć na rozwody i ich konsekwencje. Niemal wszyscy moi koledzy, którzy rozstali się z żonami, stracili również swoje dzieci. W tej sytuacji kobieta nie jest ofiarą. Ma przewagę. Byli mężowie zostają zniszczeni i bardzo cierpią emocjonalnie. Kobiety mogą liczyć na wsparcie i to jest super. Szkoda tylko, że faceci traktowani są inaczej

- przekonuje.

„Rzecznik praw mężczyzn” chce, by w przypadku przemocy czy nierównego traktowania liczył się człowiek, a nie płeć - czytamy na dailymail.co.uk.

Portal przypomina również tragiczną historię jego matki, która zginęła z rąk swojego drugiego męża. Została śmiertelnie postrzelona, a napastnik popełnił samobójstwo. To najwyraźniej nie zmieniło przekonań Philippa.

Zobacz również: Kobiety mają takie prawa jak mężczyźni tylko w 6 krajach na świecie. Jak wypada Polska?

Polecane wideo

Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej
Koronawirus nie powstrzymał nas przed protestowaniem. Tak wyglądał Strajk Kobiet przeciwko ustawie antyaborcyjnej - zdjęcie 1

Komentarze (4)

Ocena: 2 / 5
Krytyk (Ocena: 1) 21.05.2020 08:57
gość pod spodem mojego komentarza, zgadzam się.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.04.2020 23:39
Drogi obrońco. Rozwód zawsze ma przyczynę. Inaczej nie mógłby się odbyć. Nie zawsze wina jest kobiety. Co widać po tym, że dzieci zostają z matką. Gwałt natomiast to zawsze wina gwałciciela, zawsze. A tym najczęściej jest mężczyzna. Jeszcze jakieś uwagi mierny pajacu?
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 25.04.2020 14:14
dokładnie przecież kobiety rzucają się na przypadkowych mężczyzn z krzaków i ich gwałcą. Wrzucają tablekti gwałtu przypadkowym mężczyzną na imprezie. Właściwie co po chwile słychać o kolejnym morderstwie kobiety wobec swojego eks partnera, albo nawet obecnego. No i oczywiście wszyscy traca dzieci po rozwodach. tak. Zdecydowanie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie