„Mój mąż nie chciał mieć 'grubej żony'. Głodził mnie, dopóki nie ważyłam 30 kg”

Dorosła kobieta była tak wychudzona, że nosiła dziecięce ubrania.
„Mój mąż nie chciał mieć 'grubej żony'. Głodził mnie, dopóki nie ważyłam 30 kg”
Fot. iStock
29.07.2019

Toksyczny związek to jeden z największych koszmarów każdej kobiety. Najgorsze jest to, że oprawca na pierwszy rzut oka często bywa czarujący i skutecznie rozkochuje w sobie partnerkę. Znęcanie się, zarówno psychiczne, jak i fizyczne, następuje dopiero potem, kiedy ofiara jest już od niego całkowicie zależna. 

Zobacz również: Do tego prowadzi ANOREKSJA: Niech te zdjęcia będą dla nas wszystkich przestrogą!

Taka historia przydarzyła się 32-letniej Catherine Hartley, która przez 12 lat zmagała się z przemocą z ręki swojego męża, Matthew. Mężczyzna znęcał się nad nią nie tylko psychicznie i emocjonalnie, ale też fizycznie. Dopiero niedawno Catherine znalazła w sobie siłę, aby opowiedzieć o tym, przez jakie piekło przeszła przez ponad dekadę swojego małżeństwa. Matthew odmawiał Catherine posiłków, ponieważ “nie chciał mieć grubej żony” 

Powiedział, że jestem gruba, więc zmusił mnie do diety. Chciał mieć żonę w rozmiarze 32. Stała się tak chuda, że gdy kładłam się na łóżku, bolały mnie kości. Nosiłam ubrania dla małych dziewczynek. 

Catherine i Matthew poznali się, gdy kobieta miała zaledwie 15 lat. Jej przyszły mąż był o niej o 10 lat starszy. Para pobrała się w 2006 roku i już wtedy Matthew był niezwykle zaborczy wobec swojej żony. Sytuacja pogorszyła się, gdy w 2012 roku Catherine zaszła w ciążę. W rozmowie z mediami kobieta wspominała, jak pewnego razu jej mąż chwycił ją za szyję i rzucił na drugi koniec pokoju, a potem próbował dusić. Innym razem, gdy przyłapał Catherine na paleniu papierosów, Matthew zerwał z niej koszulę nocną, wypchnął na balkon i zamknął drzwi. Kobieta tkwiła tam na widok sąsiadów i uliczny ruch przez ponad godzinę.  

Fot. iStock

W końcu w sierpniu 2017 roku Catherine wystąpiła o separację, a w kwietniu 2019 roku między małżonkami doszło do rozwodu. Tego samego miesiąca 42-letni dziś Matthew został winny stosowania przemocy wobec Catherine. Mężczyzna nie trafił jednak do więzienia - został skazany jedynie na prace społeczne, dostał też 12-miesięczny nadzór kuratora. Trafił także na listę przestępców seksualnych, ponieważ dwukrotnie dopuścił się napaści na inną kobietę. Catherine Hartley postanowiła opowiedzieć o swoich traumatycznych przeżyciach w celu nagłośnienia sprawy. Pragnie też walczyć o wyższe wyroki dla sprawców przemocy domowej. 

On był agresywnym, żądnym kontroli i niezrównoważonym manipulatorem. Byłam jego więźniem przez 12 lat, a on dostał tylko pstryczka w nos 

- mówiła rozżalona Catherine w rozmowie z mediami. Dodała, że toksyczna relacja całkowicie zrujnowała jej pewność siebie i teraz zachęca ofiary do tego, aby głośno mówiły o tym, co spotyka je z rąk oprawców - im wcześniej, tym lepiej. 

Zobacz również: Powiedziała chłopakowi, że nie jest nim zainteresowana. Pobił ją do nieprzytomności

Polecane wideo

"Od kościotrupa do potwora". Zadziwiająca metamorfoza anorektyczki
"Od kościotrupa do potwora". Zadziwiająca metamorfoza anorektyczki - zdjęcie 1

Komentarze (28)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 30.07.2019 20:51
Wolałabym te 12 zmarnowanych lat przesiedzieć w pierdlu za zaj*banie takiego sk*rwysyna, niż bycie z takim przez tyle lat w związku w cierpieniu.
odpowiedz
Anna (Ocena: 5) 30.07.2019 10:03
Pod wpływem emocji zmienia się chemia w mózgu, ofiara pogrąża się w depresji i trudno jest ten stan odmienić. To jakby powiedzieć pijanemu "przestań być pijany". Nie wytrzeźwieje, bo na jego mózg działa alkohol, chemia. Ludzie często ignorują fakt, że psychiatria na poważnie bierze przypadki jak ten w artykule, MEDYCYNA, jedna z najważniejszych nauk rozumie, że to nie kwestia głupoty, tylko ludzkiej psychiki. I powiedzenie "odejdź od niego" nie działa. To jest strach. Ofiara może słyszeć, że facet ją zabije, i uwaga, drodzy państwo: to się czasem dzieje. Zdarza się że świr zabija swoją byłą, więc ten strach nie jest bezpodstawny. Np zabójstwo Moniki G. w Żernikach (dziewczyna wcześniej zgłosiła na policję, że boi się byłego) czy sprawa Macieja S., który zabił swoją byłą partnerkę i jej dziecko. We Francji w 2018 w ten sposób zginęło 120 kobiet. I dalej dziwi Was, że niektóre kobiety boją się odejść?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 30.07.2019 09:53
Jejku współczuję... pewnie jej groził dlatego nie odeszła wcześniej
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.07.2019 20:09
Piszcie co chcecie o psychopatycznej osobowości. Nie jest to prawda. Zwyczajnie jestem normalnym człowiekiem, który ma dość wszechobecnej patologii i pomagania wszystkim zamaist zmuszać do ogarnięcia się. Nie masz za co utrzymywać swoich dzieci, bo jesteś nieudolna społecznie? Zamiast zabrać dzieci i zmusić do pracy to dajmy im prezenty i kasę, żeby nadal mogli być niedojdami. Jesteś chory psychicznie? Zamiast przymusowo leczyć albo izolować pomagajmy, dajmy prace- najwyżej kogoś zabije, ale nie możemy go skazać bo chory. Jesteś menelem niedającym nic społeczeństwu oprócz smrodu? Leczymy cię na koszt państwa za każdym razem jak po pijaku walniesz na chodnik. Pakujesz się w toksyczne związki na własne życzenie i dajesz sobą pomiatać? O Boże zbierzmy płaczki rozpaczające nad twoim biednym losem. A potem nie dziwmy się, że jest więcej nieudaczników, ofiar przemocy. Nikt z tym nic nie robi oprócz pseudo wsparcia przez internet
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 29.07.2019 17:17
Nie wierzę w te komentarze...
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie