Mając 15 lat usłyszała, że jest DESKĄ. Kompleksy wyleczyła u chirurga

Poprawiła nie tylko biust, ale i całą resztę...
Mając 15 lat usłyszała, że jest DESKĄ. Kompleksy wyleczyła u chirurga
źródło: Instagram (instagram.com/sindystarlet)
24.11.2018

Komentując wygląd innych rzadko zastanawiamy się nad tym, jaki ma to na nich wpływ. Być może komuś zrobi się przykro, ale to jeszcze żadna tragedia. W końcu nadwrażliwość nie jest w dzisiejszych czasach pożądaną cechą. Na krytykę trzeba się uodpornić.

Zobacz również: Podobno żaden facet jej się nie oprze. Jako 21-latka miała już 100 partnerów na koncie

Niektórzy mają z tym poważny problem, a efekty widoczne są gołym okiem. Tak jak w przypadku Sindy Starlet. Norweżka już jako nastolatka była wyśmiewana z powodu płaskiej klatki piersiowej. Kiedy wreszcie mogła pozbyć się kompleksu - wyraźnie straciła zdrowy umiar.

Dziś ma 36 lat i gigantyczne implanty, które chce jeszcze powiększyć.

Moje cechy charakterystyczne to wzrost, długie blond włosy, wielkie wargi, niebieskie oczy, opalona skóra i oczywiście duże piersi. Jestem norweską Barbie. Kiedy umrę, zostanę pochowana w różowej trumnie z różowym błyszczykiem na ustach

- wyznaje w rozmowie z mediami samotna matka 14-letniego syna, której szokujące zdjęcia zobaczysz w galerii.

Zobacz również: Chciała powiększyć usta, ale coś poszło nie tak. Teraz wyglądają jak „surowe mięso”!

Celine Centino wydała fortunę na operacje plastyczne. Jej nowy wygląd zwala z nóg!
Celine Centino wydała fortunę na operacje plastyczne. Jej nowy wygląd zwala z nóg! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 3 / 5
gość (Ocena: 5) 25.11.2018 09:43
Coz jak dla mnie za duze te piersi. A cala reszte Co kto lubi.
odpowiedz
Beliona (Ocena: 5) 25.11.2018 01:17
I to jest dowód na to, jak ważne jest to, na jakiego chirurga się trafi. Ja też chciałam odrobinę powiększyć piersi, tak, żeby czuć się kobieco, a mimo wszystko, żeby wyglądały naturalnie. I dlatego tak bardzo się cieszę, że trafiłam do dr Anny Olender, bo to wszystko naprawdę zawdzięczam właśnie jej :)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 24.11.2018 14:58
Tak trochę zabrakło mi słów na taką głupotę... Uległa swoim kompleksom i to bardzo. Mnie przyjaciele często nazywają: naleśnikiem, hobbitem, skrzatem, agresywnym kurduplem i sama się potrafię z tego śmiać zamiast użalać się, a potem zmieniać się w plastik...
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 24.11.2018 08:19
Nie wyleczyła kompleksów, tylko im uległa. Jest różnica.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 24.11.2018 07:06
o losie. ja całe życie sluchałam, ze jestem deską - dziś mam 32 lata i NIGDY nie miałam kompleksów na tym punkcie. jak to się stało, że dziewczyny dały sobie wmówić, że kobieta koniecznei musi mieć wielkie cycki, zwłaszcza jak ma BMI na dolnej granicy, wąski obwód pod klatką itd. :D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie