Wstydzę się swoich rodziców

Mają kiepską pracę, nie są wykształceni, źle wyglądają, chorują – jest mnóstwo powodów, dla których wstydzimy się rodziców. Najpierw będąc dzieckiem, ale często także w dorosłym życiu…
Wstydzę się swoich rodziców
Fot. iStock
19.07.2017

Niedawno media doniosły, że aktorka Marta Żmuda-Trzebiatowska unika kontaktów z rodziną i rzadko pojawia się w rodzinnym Przechlewie. Jak się okazało, powodem były problemy z prawem, jakie miał ojciec, wójt rodzinnej gminy gwiazdy. Mężczyzna spowodował bowiem wypadek samochodowy, mając we krwi aż 1,8 promila alkoholu, a w dodatku chciał przekupić świadków zdarzenia i uciekał przed policją, chowając się... w krzakach.

„Marta wstydzi się ojca. Rozmawiała z nim, prosiła, żeby się uspokoił, ale na nic się to nie zdało. Nie widząc wyjścia z sytuacji, postanowiła mocno ograniczyć z nim kontakty. Liczy, że dzięki temu w końcu się przebudzi i zmieni swoje zachowanie” – zdradził w rozmowie z „Faktem” znajomy Marty Żmudy-Trzebiatowskiej.

Inna aktorka, Aleksandra Kisio, wstydzi się natomiast matki. Izabela Kisio-Skorupa również bowiem marzy o zrobieniu kariery w show-biznesie, jednak jej działania, szczególnie chętnie publikowane selfie (np. w szlafroku, z podpisem „znudzona byciem sexy”) powodują tylko śmiech i zażenowanie. „Czy tobie jest wstyd, za to, co twoja mam robi w polskich mediach?” – spytano aktorkę w jednym z wywiadów. „A jak myślisz?” – odpowiedziała. „Myślę, że tak” – stwierdziła dziennikarka, na co Kisio skinęła tylko głową.

Poproszona przez „Super Express” o komentarz Izabela Kisio-Skorupa nie kryła wzburzenia. „Czego się wstydzi? To ja powinnam się wstydzić, że taką córkę wychowałam. Jak ona matkę traktuje. A to, że sie nie odzywa, jest pożywką dla prasy i powodem żartów dla ludzi maluczkich. Pan by chciał mieć taką córkę, która by pana nie szanowała i źle traktowała? Rodzina powinna trzymać się razem. Wtedy jest silna i nikt nie ma wtedy nic do powiedzenia. A jeszcze w tym kraju – tu nie ma ani zasad, ani żadnych wartości” denerwowała się matka aktorki.

Wstyd za rodziców pojawia się zazwyczaj już w dzieciństwie, według badań dziewięciu na dziesięciu nastolatków nie jest zbyt dumnych z ojca lub matki. Często powodem takiego stanu rzeczy bywają problemy dorosłych z używkami, zwłaszcza alkoholem, co widać na przykładzie Allana, syna piosenkarki Edyty Górniak. Trzy lata temu jego ojciec, producent muzyczny Dariusz Krupa, kierując samochodem pod wpływem narkotyków, zabił na przejściu dla pieszych kobietę. W sądzie wyznał też, że jest alkoholikiem i jakiś czas temu poddał się zabiegowi wszycia leku o nazwie Disulfriam, który po spożyciu trunku powoduje w organizmie różne reakcje.

Polecamy także: 10 zdań, których nie mówią inteligentni ludzie

kiepska relacja z rodzicami

Fot. iStock

Nastolatek  na myśl o zachowaniu ojca odczuwa głównie wstyd. „Kiedy przeczytaliśmy o wyjściu jego taty (z więzienia – przyp. red.) w mediach, oczywiście najpierw porozmawiałam z Allankiem. Wyłącznie jego emocje są dla mnie ważne. Nie było to proste... Ta sytuacja przypominała mu coś, co on bardzo głęboko trzyma w sercu, a ja staram się codziennie o to, żeby jego serce było spokojne, żeby nie miał wahań emocjonalnych, żeby chciał się rozwijać, żeby nie był zgaszonym dzieckiem, schowanym, zawstydzonym. Myślę, że ten wstyd zawsze będzie miał w sercu...” – wyznaje Edyta Górniak w „Super Expressie”.

Często jednak powody, dla których młodzi ludzie wstydzą się rodziców bywają trochę irracjonalne, przynajmniej z punktu widzenia dorosłych. Pamiętajmy jednak, że już dla kilkulatka najważniejsza jest akceptacja otoczenia i grupy rówieśniczej, dlatego stara się dostosować do panujących tam wzorców oraz przypodobać kolegom czy koleżankom. Jeśli dziecko pochodzi z ubogiej rodziny, chodzi gorzej ubrane, nie ma drogich gadżetów czy pieniędzy na szkolne wycieczki, zaczyna się wstydzić rodziców, którzy na pracują albo mają niezbyt efektowne profesje, np. sprzątaczki czy stróża na parkingu.

Ten wstyd zwykle chowają głęboko w sobie, a przed światem tworzą fantazje, które mają ich dowartościować. Tak jak bohater popularnego TVN-owskiego serialu „Szkoła” – gimnazjalista Patryk krępował się przyznać, że jego rodzice są rolnikami, dlatego kolegom opowiadał, że produkują samoloty i są bardzo bogaci.

kiepska relacja z rodzicami

Fot. iStock

Rodziny wstydziła się w młodości także Daria. „Tata był bardzo gruby, lubił się napić i miał skłonność do awanturowania się. Mama była słabo wykształcona, robiła potworne błędy językowe i nie dbała o ubiór. Praktycznie nie zapraszałam koleżanek do domu, bo strasznie się bałam, że zobaczą rodziców w akcji. W szkole kłamałam i opisywałam ich, jako wspaniałych ludzi sukcesu. Pamiętam, że jednym z moich największych marzeń z dzieciństwa była ucieczka z domu. Kiedyś nawet chciałam pójść do pobliskiego domu dziecka, żeby mnie przygarnęli, ale zabrakło mi odwagi” – mówi Daria.

Jednak często wstydzimy się rodziców także w dorosłym życia. Dotyka to głównie osób, które znacząco zmieniły status społeczny, osiągnęły sukces, drobiły się dużych pieniędzy i postanowiły stworzyć swój nowy wizerunek, odcinając się od przeszłości, w tym ubogiej lub niewykształconej rodziny.

Niekiedy takie zachowanie dotyczy kobiet, które związują się z mężczyzną pochodzącym z zupełnie innego świata niż rodzice. Często boją się jego konfrontacji z bliskimi. „Moja mama i tata nie mają ani wykształcenia ani wyglądu, co przejawia się potężnymi brakami w uzębieniu. Nie potrafią się zachować, porozmawiać na normalne tematy, nie mają poczucia humoru. Zwłaszcza ojciec dużo przeklina i mówi jak prostak, jest bezrobotny, zresztą - mama do niedawna też była. No i palą papierosy. Śmierdzi nimi w całym domu śmierdzi jak w palarni” – opisuje Ewa. „Rodzice mojego faceta są lekarzami, mieszkają w pięknej willi, jeżdżą na wakacje do ciepłych krajów. Odwlekam jak mogę spotkanie  z moją rodziną, bo strasznie się jej wstydzę i boję się, że kiedy ją pozna, to mnie rzuci” – dodaje kobieta.

RAF

Komentarze (6)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 1) 20.07.2017 10:45
Moi rodzice nie są wykształceni. W wieku 20 lat mieli do wychowania dziecko, chwilę później drugie i świetnie sobie poradzili. Nie mieszkają w wielkim domu, tylko w mieszkaniu w bloku. Do wszystkiego doszli sami starając się żeby mi i mojej siostrze nigdy niczego nie brakowało. Za to będę im do końca życia wdzięczna i nigdy nie pozwolę by ktoś ich upokorzył lub wytykał niskie wykształcenie. I jeśli mam być szczera, to chciałabym choć w części być dla swoich dzieci takim rodzicem, jak moi byli dla mnie. Szkoda mi rodziców niewdzięcznych dzieciaków, którym po wyjeździe do większego miasta na studia woda sodowa uderzyła do głowy. Smutne. Mówię tu oczywiście o przypadkach, gdzie największym błędem rodziców, który ich dyskwalifikuje jest wygląd, brak wykształcenia, brak pracy, ubogie słownictwo. Większość z nich musiała wiele poświęcić by ich pociechy miały większe możliwości, zarówno finansowe, jak i zawodowe.W zamian otrzymują niewdzięczność.
odpowiedz
dom (Ocena: 5) 20.07.2017 01:21
A co powiecie jak Twoji rodzice zaczynają bekać czy puszczać bąki "ukradkiem", dłubać w nosie, przeklinać. To jest właśnie mó problem, niby nie piją, ubierają się ok ale pochodzą ze wsi. Zawsze się bałam przyprowadzić do domu faceta bo nigdy nie wiadomo z czym wypalą. Wpadłam na pomysł znalezienia sobie obcokrajowca który przynajmniej nie rozumiał ich wiejskiej mowy ;) Inaczej każdy by uciekł
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 17:02
Znam kilka takich rodzin w ktorych dzieci wstydziły sie rodziny.bieda, alkohol, brak wyksztalcenia, ubogie slownictwo,brud i ogolnie nieciekawa sytuacja. Jedni byli wiecznir pijani.obsikani i lrzeli pod sklepem.inni bezzebni, brudni i tylko przeklinali.innych slow nie uzywali.inni to zwykli robole wrecz analfabeci. Ja takie dzieci rozumiem.sama mam normalna rodzine.co prawda biedni i niewyksztslceni prosci ludze ale nie mialam az tak zle zeby sie wstydzic.moze tylko trochę, przy bardziej "swiatowych " i obytych osobach z rodziny mojego meza bo oni sami potrafili mi to powiedzieć...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 14:22
Jak dobrze, że ja mam normalnych rodziców. Nigdy sie ich nie wstydziłam, no ale właściwie nie miałam czego. Aczkolwiek rozumiem, że można sie wstydzić, mimo że to przecież rodzice. U mnie nie było żadnego alkoholu... Co prawda momentami byliśmy biedni, wykształcenia też nie mają, no ale kiedyś były inne czasy.... Ale już np rodzice mojego faceta oboje są wykształceni, mimo, że starsi od moich rodziców.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2017 11:22
ja sie wstydzę starego-psychola, najchętniej bym zmieniła nazwisko, niestety nie stać mnie na wyprowadzkę na razie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo