Oświadczył się dziewczynie, kiedy ta była już martwa! (Zakochany wariat?)

Zaręczyny ogłosił na Facebooku. I rozpętała się burza w komentarzach.
Oświadczył się dziewczynie, kiedy ta była już martwa! (Zakochany wariat?)
29.09.2015

Abigail Hall miała zaledwie 18 lat, kiedy zmarła. W ubiegłą środę jak zwykle pojechała na uczelnię. Nic nie zapowiadało tragedii, która nastąpiła kilka godzin później.

- Moja ukochana miała zapaść. O jej śmierci zostałem powiadomiony przez jej rodziców. Byłem zdruzgotany – wspomina z bólem chłopak Abigail, Josh Thompson. – Policja znalazła jej ciało w mieszkaniu. Wykluczono udział osób trzecich. To była tragedia, która nigdy nie powinna się wydarzyć – dodał.

Gdy tylko Josh dotarł do domu zmarłej dziewczyny, poprosił jej rodziców o zgodę na pośmiertne zaręczyny. Ci nie mieli nic przeciwko, więc wsunął na jej palec pierścionek. Potem wstał i ogłosił uroczyście: „Abigail Hall i ja jesteśmy teraz zaręczeni. Ona jest moim życiem”.

Josh Thompson

To jednak nie wszystko. Mężczyzna poszedł o krok dalej. Na Facebooku zamieścił zdjęcie pierścionka i podpisał je: „Słowa nie są w stanie wyrazić mojej miłości. Abbie była powodem, dla którego codziennie rano chciało mi się wstawać. Pasowaliśmy do siebie jak dwie połówki jabłka (…). Wszystko, co robiliśmy razem, było prawdziwe. Ona zawsze się uśmiechała, a ja nigdy nie miałem dość tego widoku.

Razem z ojcem Abbie uzgodniliśmy, że pora na zaręczyny. Miałem oświadczać się ukochanej za rok, ale okoliczności przyspieszyły moją decyzję.

Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie i rodzinę Abbie. Odeszła przedwcześnie, choć nie zasłużyła na śmierć. Mieliśmy tyle planów… Zawsze będę Cię kochał, skarbie”.

Josh Thompson

Emocjonalny wpis Josha natychmiast podzielił internautów. Jedni byli poruszeni jego historią i uznali pośmiertne zaręczyny za wyraz wielkiej miłości do zmarłej, inni uznali jednak, że proszenie o rękę dziewczyny, która nie żyje, jest po prostu dziwactwem. Niektórzy nazwali mężczyznę „zakochanym wariatem”.

Co Wy sądzicie o tej niezwykłej historii? Zwykłe wariactwo czy piękny gest?

Komentarze (11)

Ocena: 4.82 / 5
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2015 19:53
kochał ją, jej śmierć na pewno była szokiem (młodzi i zdrowi ludzie nieczęsto umierają z dnia na dzień) ale całe te "zaręczyny" i to fejsbukowe wyznanie już trochę naciagane. chciał sie jej oświadczyc, rozmawiał z rodzicami, wszystko planował ba nawet pierscionek kupił ale do zareczyn miało dojśc dopiero za rok? może mieli powód ale jak się chce to nie ma przeszkod, szkołe mozna skonczyc z pierscionkiem na palcu tak samo jak i bez. dziwna sprawa. a ten łzawy wpis i zdjęcie juz kompletnie pojechane. co mu odbiło zeby takie głupoty wypisywac? nie dziwie sie ze go ludzie wysmaili i pukali się w czoło. tez bym tak zrobiła. mogl napisac ze kocha, ze byla miloscia jego zycia, ze bedzie tesknil i ma nadzieje ze jeszcze sie spotkaja i tym podobne. ale kto to widział zareczac się z nieboszczykiem? i co top za zareczyny skoro główna zainteresowana nie ma o nich pojecia? jak dla mnie gosc chciał zabłysnąć i mieć chwile sławy. i jak widac się udalo bo nawet w zacofanej polsce o nim głośno :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 29.09.2015 15:59
Czyżby nekrofil? A tak serio, rozumie że mu smutno było, dziewczyna mu umarła ale ej, precież znajdzie kolejną, mają dopiero po 18 lat.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2015 15:19
On się oświadczył, ona przecież nie odpowiedziała, więc zaręczeni nie są. :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2015 11:07
Chyba naprawdę ja kochal .
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2015 11:05
no nie zaręczyli się, bo dziewczyna nie mogła odpowiedzieć "Tak"
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo