„Miałam 32 lata, kiedy dowiedziałam się, że za rok będę całkowicie bezpłodna” - historia walki o macierzyństwo

Wzruszająca opowieść Kasey Edwards, która postanowiła zawalczyć o swoje PRAWO DO BYCIA MAMĄ.
„Miałam 32 lata, kiedy dowiedziałam się, że za rok będę całkowicie bezpłodna” - historia walki o macierzyństwo
01.04.2011

Nic nie zapowiadało ciężkich chwil, które czekały 32-letnią Kasey Edwards z Wielkiej Brytanii. Kobieta miała świetną pracę, kochającego chłopaka i wygodne, ustabilizowane życie. Jednak w dniu, w którym wybrała się na wizytę kontrolną do ginekologa, wszystko runęło jak domek z kart. – Podczas badania lekarz zapytał mnie nagle, czy chcę mieć dzieci. Powiedziałam, że jeszcze nie teraz, ale może w przyszłości zdecyduję się na dziecko. Ginekolog odrzekł mi wtedy bez ogródek, że nie powinnam dłużej zwlekać z zajściem w ciążę, ponieważ za rok będę całkowicie bezpłodna. Doradził także zabieg in vitro. Byłam załamana… - wspomina Kasey.

Kobieta od roku spotykała się wówczas z Chrisem. Nie była wtedy pewna, czy ich związek przetrwa, a do tego nie chciała, aby dziecko diametralnie zmieniło jej dotychczasowe życie. Miała dobrze płatną pracę, podróżowała, często spotykała się z przyjaciółmi. – Wyobrażałam sobie, że syn lub córka całkowicie odwróci mój świat do góry nogami – przyznaje Kasey. - Myślałam, jak bardzo los jest dla mnie niesprawiedliwy – mam zaledwie 32 lata i za rok będę całkowicie bezpłodna? To chyba jakiś złośliwy żart…

kasey edwards

Wspólnie ze swoim chłopakiem zdecydowali w końcu, że powinni spróbować metody in vitro. Cztery dni po zabiegu Kasey zrobiła sobie w domu test ciążowy, choć lekarze ostrzegali ją, żeby nie robiła tego na własną rękę. – Ciekawość i niepewność doprowadzały mnie do szału – opowiada. – Chciałam wiedzieć natychmiast, czy zabieg się udał! Niestety po raz kolejny test wykazał, że nie jestem w ciąży. Czułam się zawiedziona. Zwątpiłam całkowicie, że kiedykolwiek będę miała dziecko.

 Po upływie kolejnych kilku dni, Kasey ponownie zrobiła test ciążowy. Tym razem wynik był pozytywny. – Nie mogłam uwierzyć własnym oczom! Natychmiast zadzwoniłam do Chrisa i powiedziałam mu radosną nowinę, ale on błagał mnie, żebym nie robiła sobie złudnych nadziei – wspomina Edwards. – Ustaliliśmy, że ciążę musi potwierdzić lekarz. Na szczęście ginekolog również przyznał, że za kilka miesięcy zostaniemy rodzicami!

 Ciąża kobiety przebiegła dalej już bez komplikacji. Dzisiaj córka Kasey, Violet Polly, ma już ponad rok. – Nie wyobrażam sobie, jak wyglądałoby moje życie bez Violet – mówi kobieta. – Mam dreszcze na samą myśl, że mogłoby jej w ogóle nie być. Ona jest wszystkim, co dla mnie najważniejsze. Bardzo ją kocham.

 Maja Zielińska

Zobacz także:

Pregorektyczka Melissa Henriquez: Tak bardzo bała się rosnącego brzuszka, że głodziła siebie i maleństwo!

Na anoreksję ciążową zapada na świecie coraz więcej kobiet. Współczesny kult chudego ciała sprawia, że przyszłe matki nawet w ciąży nie chcą przybrać na wadze!

Britney (8 lat) regularnie ostrzykuje się botoksem! Jej mamusia uważa, że to świetny sposób na wieczną młodość!

Zdaniem uroczej mamusi botoks w dzieciństwie to krok w kierunku wielkiej, gwiazdorskiej kariery w przyszłości!

 

kasey edwards

W drodze powrotnej ze szpitala kobieta mijała parki i place zabaw, na których roiło się od dzieci. Widziała ich roześmiane twarze i zakochane w nich matki. Ten widok był dla niej tak wzruszający, że postanowiła o swoim problemie porozmawiać z Chrisem. – W sklepie kupiłam butelkę wina, ale zanim mój chłopak wrócił do domu, opróżniłam ją do połowy sama – śmieje się Edwards. – Odważnie zapytałam Chrisa, czy kochałby mnie również wtedy, gdybym była bezpłodna. Rozkleiłam się wtedy strasznie, a on po prostu przytulił mnie do siebie i powiedział, że jestem kobietą jego życia, że będzie mnie kochał bez względu na wszystko, ale jeśli istnieje teraz nawet cień szansy, że mogę zajść w ciążę, to powinniśmy spróbować. No i zaczęliśmy…

Kasey i Chris starali się o dziecko przez kilka tygodni. W tym czasie kilkakrotnie kobiecie wydawało się, że jest w ciąży, ponieważ miała wzmożony apetyt i nudności. Testy ciążowe szybko jednak rozwiewały jej nadzieje. – Czułam, że czas przecieka mi przez palce, że coraz bardziej zbliżam się do momentu, w którym będę całkowicie bezpłodna... Ten okres był dla mnie i dla Chrisa bardzo trudny – wspomina kobieta, a po chwili dodaje ze śmiechem: - Znajomi dawali mi wtedy mnóstwo szokujących rad, np., żebym po stosunku stawała na rękach lub głowie, bo to ułatwi spermie dotarcie we „właściwe miejsce”. Muszę przyznać, że próbowałam, jednak nic to nie dało.

Komentarze (41)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 08.05.2012 07:37
każdej takiej głupie ku.rwie co to najpierw kariera a dziecko po 40. życzę, żeby umierały w samotnosci stare raszpl.e- "dopiero 32 lata" ha! też mi coś! ładne mi "dopiero"! durna ci.pa
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.04.2011 18:06
spokojna twoja rozczapirzona ja nie poddam sie in vitro bo nie mam zamiaru rodzic bachora w bolach.... no ja na tyle jestem madra ze wole zycia urzywac a nie sobie je utrudniac.... a co niby ja mam do stracenia? żyganie w ciazy, zakazy i nakazy co wolno a co nie, kopanie w brzuchu, bole porodowe, lużna piz.... po porodzie, dartego sie po nocach bachora, wycieranie mu osranej d.... kilka razy na dobe, karmienie, usypianie, łazenie za nim żeby sobie krzywdy nie zrobiło, potem matrwienie sie o całe wychowanie az do 18 lat, wydatki na szkole na imprezki na wycieczki na ubranka na leki itd, zmartwienia, stresy.... - JA to z przyjemnoscia strace ze swojego życia i NIGDY nie zajde w ciąze
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.04.2011 15:05
a ja bym chciała być bezpłodna bo nie mam zamiaru bachora w mekach rodzić i oszczedziłabym na antykoncepcji... ograniczam wit e której braki powodują bezpłodność i jem bardzo mało masła , zero słoneczniku itd chociaż i tak podejrzewam już bezplodność u siebie bo miałam chłopaka z którym co weekend się kochałam beż zabezpieczenia i w ciągu roku nie zaszłam w ciąże
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.04.2011 19:16
Ja moglabym miec dziecko gdyby ktos je za mnie urodzil...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.04.2011 20:36
Do tych wszystkich pań, które chcą najpierw używać życia, a o dziecku to będą myśleć tak koło czterdziestki: a macie tyle kasy co holyłódzkie aktorki, żeby dziesięć razy poddawać się inwitro, zabijać kolejne obciążone wadą genetyczną płody lub jak już się okaże, że wasze brzuchy są za stare na rodzenie - wynajmować surogatki? A macie tyle kasy, żeby sobie pociąć twarz i w wieku 50 lat udawać, że macie co najwyżej 35 i jesteście młodymi mamusiami swoich dziesięcioletnich pociech? Mając dziesięć lat nie chciałałabym mieć 50-letniej matki. Więc cóż - używajcie życia dalej, tylko potem nie płaczcie i nie krzyczcie o darmowe inwitro...
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo