WASZE LISTY: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku! Nie kupuję mu markowych ubrań, specjalnych proszków i zabawek!”

Natalia nie chce wyrzucać pieniędzy w błoto, więc robiąc zakupy z myślą o dziecku, rezygnuje z wielu rzeczy zastępując je tańszymi. Jej zachowanie nie podoba się rodzinie...
WASZE LISTY: „Wszyscy mi mówią, że oszczędzam na dziecku! Nie kupuję mu markowych ubrań, specjalnych proszków  i zabawek!”
25.01.2011

Kochane mamy,

Mam nadzieję, że wśród Was, drogie Czytelniczki, znajdą się życzliwe i rozsądne mamy :) Oczekuję od Was porady, bo moja teściowa, mama i siostry uważają, że przesadzam z… oszczędzaniem na dziecku.

A ja  robię po prostu racjonalne zakupy z głową i bez zbędnego wyrzucania pieniędzy w błoto. Co prawda nie pracuję, bo ustaliliśmy z mężem, że będę się opiekować Kacprem aż do momentu gdy pójdzie do przedszkola, ale mąż ma dobrą pracę, zarabia nieźle i moglibyśmy sobie pozwolić na większe fanaberie. Ja jednak nie widzę sensu w tym, aby kupować maluszkowi ubranka w markowych sklepach czy pampersy z najwyższej półki.

Mój synek chodzi w używanych ubrankach kupionych w lumpeksie albo przez Internet, czasami dostanie coś od moich sióstr po ich dzieciach. Jedyne nowe rzeczy z metką Kacper dostaje od babć, bo ja naprawdę nie wyobrażam sobie wydać 35 zł na body, z którego dziecko wyrośnie po miesiącu! Podobnie jest ze śpioszkami, skarpetkami, bluzeczkami itd. Nie piorę też ubrań mojego synka w drogich proszkach przeznaczonych specjalnie dla niemowląt, tylko wrzucam do pralki z naszymi ubraniami, bo na boga, jeśli dziecko nie ma uczulenia ani żadnej wysypki, to po co przepłacać?

Jeśli chodzi o jedzonko, to wszystko przygotowuję sama – zupki, obiadki z drobiowego mięsa, kompoty zamiast soczków, zwykłe jogurty naturalne zamiast tych specjalnych dla dzieci. Uważam, że delikatna polska kuchnia będzie  o wiele lepsza dla rozwoju Kacpra niż sztuczne, barwione deserki i obiadki ze słoiczka. 

ile kosztuje dziecko

Podobnie z zabawkami – czasami kupuję Kacperkowi coś nowego w markecie, ale staram się nie przesadzać z gadżetami za 50 zł czy więcej. Dziecko i tak bawi się wszystkim chwilę, a później zapomina i rzuca w kąt. Z kolei pieluszki kupuję w dużych opakowaniach w Biedronce, na czym naprawdę można sporo zaoszczędzić w skali miesiąca, tym bardziej że te tańsze pampersy nie odparzają pupki Kacperka. Również kosmetyki do kąpieli, kremy, zasypki itp. kupuję w tanich sklepach, szukając niedrogich odpowiedników.

Gdy kupowaliśmy wózek, łóżeczko czy kojec, to nie tyle kierowaliśmy się ceną, co jakością, ale zapewniam was, że można znaleźć dobre używane wózki za nieduże pieniądze, więc też nie wiem, po co mielibyśmy inwestować 3 tysiące zł w jakieś wydumane modele tylko dlatego, że mają modne logo. A fotelik do samochodu znaleźliśmy za niecałe 200 zł!

Nie chodzimy też z Kacprem (póki, odpukać, nie choruje) do prywatnych lekarzy i nie robimy mu szczepień za 1500 zł jak moje koleżanki. Uważam, że skoro nie pracuję, mogę sobie pozwolić na stanie w kolejce do publicznego pediatry, który przecież też skończył studia i na swoim fachu się zna!

Czy naprawdę przesadzam? Myślę, że moje zakupy zapewnią mi w skali kilku pierwszych lat życia Kacpra duże oszczędności, które będziemy mogli zainwestować w fajne wakacje, a w przyszłości – w jakieś kursy, kółka zainteresowań itp. Wiem, że mojemu maluszkowi niczego nie brakuje, a nikt mu za kołnierz dzisiaj nie zagląda, co nosi. Jeśli kiedyś będzie miał potrzebę posiadania nie wiadomo jakich marek i gadżetów, to mu to w miarę możliwości kupię, ale dzisiaj nie widzę żadnego sensu w byciu rozrzutną mamą.

Natalia

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl

Zobacz także:

DECYZJA NALEŻY DO CIEBIE: Czy przyznać się chłopakowi do ciąży, którą kiedyś usunęłam?

Martynie  oświadczył się chłopak. Kocha go, więc chce być z nim szczera w stu procentach. Czy jednak zawsze opłaca się mówić prawdę?

WASZE LISTY: Chore dziecko odebrało mi wszystkie marzenia!

5 lat temu K. została mamą niepełnosprawnego dziecka. Dzisiaj całe jej życie podporządkowane jest opiece nad chorym synem.

Komentarze (425)

Ocena: 5 / 5
Izydorka (Ocena: 5) 11.12.2015 22:08
Ja bym nie wydała pieniędzy na ciuchy z lupeksu czy tanie kosmetyki - jestem za biedna by kupować coś co zaszkodzi mojemu dziecku i w efekcie zapłacę za leki więcej. Kupuję wszystko z najlepszej półki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.12.2012 18:05
A ile twoje dziecko ma latek/miesięcy?! Przecież ciuchy z lumpeksów, i używanych rzeczy przez inne dzieci w internecie i wgl, mogą narobić twojemu dziecku infekcji -,- Może zacznij od kupowania takich rzeczy od co najmniej 10 lat -,-
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 09.11.2011 13:12
ja rowniez,ubranka uzywane,kosmetykoi babydream tyle co pieluszki uzywalam pampers ale to akurat nie jest taki wydatek skoro zuzywam je 2-3 w ciagu dnia ;DD i rowniez gotuje sama
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.10.2011 11:34
Jesteś jedną z ostatnich rozsądnych kobiet. Nie przejmuj się gadaniem innych
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.05.2011 15:47
Popieram. Nie ma najmniejszego sensu wydawać fortuny na bezsensowne wydatki. Body za 35zł absurd, pieluchy za 50zł za paczkę bez sensu i tak idzie w kibel. Ja wolę te pieniążki zaoszczędzone w taki sposób wydać z moimi dzieciaczkami w dużo przyjemniejszy dla nich sposób. Małym dzieciaczkom i tak wisi czy mają na sobie body za 35zł czy za 5zł czy wypije mleko z butli za 40 czy za 10zł. Troszkę opamiętania ludzie! Dla dzieci dużo przyjemniejsze będzie wyjście na basen czy na karuzele a nie fajne drogie markowe ubranko i mamusia latająca za dzieciakiem żeby się czasem nie ubrudziło bo przecież to tyle kasy kosztowało! Moim dzieciom niczego nie brakuje dzięki temu że nie wydawałam fortuny na bzdety w okresie niemowlęcym. I wszyscy jesteśmy szczęśliwi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo