"Nie zgadzaj się na wesele na kredyt! To TWÓJ ślub!"

Dwa lata temu rodzice Leny wzięli kredyt na huczny ślub córki. Dzisiaj dziewczyna żałuje swojej decyzji i przestrzega Anię...
"Nie zgadzaj się na wesele na kredyt! To TWÓJ ślub!"
14.10.2010

Odpowiedź na wtorkowy list Ani, której rodzice chcą wziąć kredyt na wesele. Dziewczyna zastanawia się, jak przekonać ich do zmiany decyzji…

Droga Aniu!

Przeczytałam Twój list jednym tchem, bo od samego początku widziałam, że twoi rodzice są tak bardzo podobni do moich... „Bo co ludzie powiedzą, bo nie można tak po cichu, bo przecież nasza ukochana córka wychodzi za mąż”…  Dziewczyno, działaj póki nie jest za późno! Nie możesz się zgodzić na wesele na kredyt za wszelką cenę, bo to twój dzień i Twój ślub!

Ja ślubowałam dwa lata temu i też nie zależało mi na wielkich uroczystościach, tym bardziej, że byłam w 4. miesiącu ciąży i głupio się czułam, gdy wszyscy robili wokół zamieszanie. Ale moi rodzice i rodzice mojego męża nie wyobrażali sobie ślubu bez wesela na 200 osób. Wszystko działo się jakby poza mną, mama i teściowa decydowały nawet o kolorach serwetek na stołach. Ja miałam tylko odpoczywać i wybrać suknię. Cała impreza pochłonęła niewiarygodne pieniądze, a moi rodzice do dzisiaj spłacają kredyt. Po drodze mój tata miał zawał, niestety musiał zrezygnować z pracy i przejść na rentę, więc teraz jest im jeszcze ciężej i skończyło się tak, że co miesiąc podrzucę im 200 czy 300 zł, bo boję się, że brakuje im pieniędzy na podstawowe rzeczy!

Taka jest prawda, że jedna noc zabrała im wszystkie oszczędności i dobrych kilka lat życia. Bo kredyt później trzeba spłacać! Ja wiem, że moja mama teraz żałuję takiej decyzji, ale wstydzi się przede mną przyznać, bo ja jej mówiłam, że nie potrzebuję tych wszystkich ciotek, wujków i kuzynek na MOIM ślubie. A teraz rodzice ledwo przędą, nawet na wakacje nad morzem nie mogą sobie pozwolić!

jak dostać kredyt

Nie wiem, jak mogłabyś przekonać swoich rodziców, bo wiem, że to trudne… Prawie niemożliwym jest przecież zmienić ich myślenie i przekonania, którym są wierni od lat! Może powinnaś pokazać im mój list? I powiedzieć, że strasznie doceniasz to, co chcą dla ciebie zrobić, ale Tobie nie sprawi to tak naprawdę przyjemności, tym bardziej jeśli będziesz wiedziała, jak ogromnym wydatkiem będzie dla nich to wesele.

Może się jednak zdarzyć tak, że rodzice będą nieprzejednani. Wtedy masz dwa wyjścia – albo się zbuntować, postawić, nawet za cenę ogromnej rodzinnej kłótni albo zgodzić się, ale pod warunkiem, że podzielą koszty pomiędzy dwie rodziny. Ja nie spotkałam się z podobną tradycją, być może w twoich rejonach albo tam skąd pochodzą Twoi rodzice, za wesele płacą krewni Panny Młodej, ale uważam, że to chore!

Koszty sprawiedliwie podzielone na pół zmieniają nieco sprawę, w takiej sytuacji twoi rodzice wezmą o wiele mniejszy kredyt, który uda im się jakoś spłacić. Jednak jeśli Ty nie jesteś w ogóle przekonana do tak hucznego wesela i kredytów na ślub i suknię, nie powinnaś się godzić. Pamiętaj, że to Twój dzień i powinnaś go spędzić tak jak to sobie wymarzyłaś. Bez anonimowych wujków i ciotek po kądzieli, bo to nie ma najmniejszego sensu!

Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

Lena.

Na Wasze listy czekamy pod adresem redakcja(at)papilot.pl

Zobacz także:

Dlaczego nie mam przyjaciół?

Rozejrzyj się dookoła. Są wśród ciebie osoby, które czują się bardzo samotne. Dlaczego? Bo w przeciwieństwie do całej reszty świata nie mają przyjaciół.

W Polsce odbył się pierwszy ślub dwóch kobiet!

Gazeta Wyborcza donosi, że w Żelazowej Woli odbył się pierwszy w naszym kraju, legalny ślub kobiet. Wzięły go Ania i Greta.

Komentarze (34)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 16.10.2010 18:15
Dla mnie wesela to chora rzecz. Sama mam zamiar mieć skromny ślub, bo wolę kredyt brać na mieszkanie jak już a nie na zabawę dla rodzinki. I jeszcze jedna kwestia -chyba osobne konto otworzę, żeby mieć co do koperty włożyć kuzynom swoim i mojego faceta, mimo że widzimy ich raz na ruski rok, bo jak nasze rodzinki twierdzą, trzeba sporo włożyć do tych kopert, bo co sobie Para Młoda pomyśli. Szkoda tylko, że nikt nie pomyśli o tych, którzy nie chcą na ich wesela chodzić, bo wolą na mieszkanie oszczędzać. A do tego trzeba, oprócz koperty, dobrze się ubrać, bo 3 raz w tej samej kiecce na ślub 3 kuzynki nie powinno się iść. A nie pójść wcale też w grę nie wchodzi- rodzinka się obrazi..... I tak przez najbliższe lata będę chodzić na wesela, których nie znoszę.....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.10.2010 00:33
dokladnie zgadzam sie z Listem Leny To jest Twoj dzien i to ty powinnas o nim decydowac :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.10.2010 08:54
huczne można taniej wyprawić, tyle że trzeba się nachodzić, jak planuje się np. rok do przodu to jest na to czas, a kasę można na lokacie czy gdzie umieścić i się nieco powiększy, kredytu lepiej później na dom niech państwo młodzi szukają xD sama tak z lokatą w noble robiłam i niedawno zostałam szczęśliwą mężatką, a odsetki się przydały na ostatni drobiazgi i dopięcie imprezy na ostatni guzik
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.10.2010 23:26
ja lubie huczne sluby, ale te kwoty mnie przerazaja :(
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.10.2010 18:52
Ja myślę, że jeżeli twój partner też nie chce wesela to powiedzcie to jakoś rodzicom spokojnie, że wielkiej impry nie będzie. Jeżeli dalej będą mówić swoje to zróbcie awanturę, powiedzcie wprost. Ja jestem chłopakiem i chciałbym trafić na dziewczynę, która nie chce wielkiego wesela. We dwoje zawsze raźniej w przekonywaniu rodziców.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo