List: „Wstydzę się swojego nazwiska”

„Ludzie są dla mnie straszni” – żali się Agnieszka.
List: „Wstydzę się swojego nazwiska”
Fot. pexels
29.10.2023

Mam nadzieję, że wreszcie ktoś mnie zrozumie. Od kilku lat mam straszny problem, który chyba widzę tylko ja. Jako mała dziewczynka miałam głęboko gdzieś, jak się nazywam. W domu, na podwórku, w przedszkolu i pierwszych latach podstawówki mówiono do mnie tylko po imieniu. Nazwisko zawsze miałam bardzo dziwne, ale nie dawano mi tego odczuć. Później zaczęło się najgorsze. Normalne imię okazało się za normalne. Na pierwszy plan wyszło to nieszczęsne nazwisko, które naprawdę niszczy mi życie.

Nie mam 18 lat i nie mogę sama zdecydować o zmianie nazwiska. Albo rodzice się zgodzą, albo mam problem przez następne lata. Szkoda, że nie mogę zajmować się chłopakami, rozstaniami, przyjaciółkami i takimi tam rzeczami. Wszystko zasłania mój największy kompleks. Wolałabym być brzydka i głupia, niż słuchać codziennie w szkole sprawdzania obecności, wywoływania mnie do tablicy po nazwisku.

Zobacz także: LIST: „Moje małżeństwo okazało się katastrofą”

Mam dopiero 15 lat, ale dobrze się uczę, jestem koleżeńska, nie sprawiam problemów. Przez to, że urodziłam się w tej rodzinie mam jednak pod górkę. Nie chodzi mi o samych rodziców, których bardzo kocham i zawsze mogę na nich liczyć. Raczej o to, że zupełnie nie rozumieją mojego wstydu i są strasznie uparci na tym punkcie.

Tata powtarza, że nazwiska się nie wybiera. Chyba że znajdę chłopaka z jakimś ładnym i postanowię za niego wyjść. Do tego czasu mam być Agnieszką XXX i koniec. Najgorsze jest to, że on widzi to jeszcze gorzej. Mówi mi, że chcę się wyrzec całej rodziny i przodków, bo najwidoczniej nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Zmiana nazwiska ma być tylko pretekstem. Strasznie mnie to rani, bo przecież nie o to mi chodzi! Czy to takie dziwne?

Sytuacja jest beznadziejna. W tej wiadomości nie mogę go nawet podać. Nie chodzi o to, że będziecie się ze mnie śmiać. Liczę na waszą wyrozumiałość. Nawet jeśli nie, to zdążyłam się przyzwyczaić. Bardziej chodzi o to, że jest to nazwisko rzadko spotykane i od razu by mnie rozpoznano. Wyszłabym na desperatkę. Wiem, że tak naprawdę nią jestem, ale nie chcę się przyznać do słabości. Wystarczająco dużo przykrości mnie spotkało. Krótko mówiąc – moje nazwisko odnosi się do organów płciowych. Niektórzy wyzywają mnie nawet od „krocza” lub gorzej.

Ludzie są dla mnie straszni, ale nie dziwię im się. Wiem jak mnie to boli, ale może sama bym się tak zachowywała na ich miejscu? Mam super rodzinę z beznadziejnym nazwiskiem. Może któraś z Was była w takiej sytuacji? Z rodzicami (głównie ojcem) nie da się na ten temat rozmawiać. Po prostu się nie zgodzi. Sama tego nie załatwię. Ale wiem, że nie wytrzymam już długo.

Agnieszka

Zobacz także: LIST: „Zaczęłam w pełni doceniać życie, kiedy uwolniłam się od rodziny”

Polecane wideo

Co wytatuować na palcach? 10 inspiracji, które wyglądają bosko
Co wytatuować na palcach? 10 inspiracji, które wyglądają bosko - zdjęcie 1
Komentarze (33)
Ocena: 4.64 / 5
Ja (Ocena: 5) 05.03.2024 20:07
Współczuję 😞 ale nie przejmuj się innymi postaraj się chociaż. Wiem jak to jest. Dasz radę😉
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.11.2023 08:12
Znam takie przypadki, przynajmniej dalsze 3 znajome maja nazwiska pochodzące od RU… Jakos z tym żyją, nawet nie myślą o jego zmianie. Ja Ci oczywiście polecam za 3 lata zmienić nazwisko na panieńskie matki i wtedy co powiedzą? Ze przodkowie matki są gorsi? Do tej pory jakos dasz radę, w szkole na razie pewnie już się wszyscy przyzwyczaili i do końca liceum jakos minie. Najlepiej, żebyś zmieniła od razu po urodzinach, żeby na maturze mieć już nowe nazwisko.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 30.10.2023 16:01
Nie rozumiem jak kobieta może skazywać swoje dziecko na coś takiego... To, że ona sobie przyjmuje beznadziejne nazwisko po mężu w wieku dorosłym, to aż tak się może nie rzuca w oczy (w szkole bardziej wiadomo jak mto ma na nazwisko),ale kurde.. znam faceta który miał słabe nazwisko i dodał jedną literkę i jest ok, znam też drugiego który przestawił litery i nazwisko teraz brzmi normalnie. Rada dla Ciebie: wałkuj bez konca...
zobacz odpowiedzi (1)
Katarzyna (Ocena: 5) 29.10.2023 23:07
W mojej rodzinie dużo osób nosi „zagraniczne” nazwiska - głównie niemieckobrzmiące, żydowskie a zdarzają się nawet włoskie i greckie. Ale nawet te polskie są ładne, dobrze brzmiące i eleganckie. Niestety mężczyźni z którymi się spotykałam mieli gorsze - bardzo pospolite albo śmieszne.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 29.10.2023 22:42
W mojej szkole był taki typ, na nazwisko Czopek. Ludzie mówili zawsze że ma nazwisko do dupy. Nie znam szczegółów ale w wieku dorosłym chyba popełnił samobójstwo. Mógł to być też inny Czopek, sama nie wiem.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie