LIST: „Mój mąż nie ma dla mnie czasu”

„Mieszkamy pod jednym dachem, a prawie go nie widuję”.
LIST: „Mój mąż nie ma dla mnie czasu”
Fot. Unsplash (Ed Robertson)
01.01.2023

Strasznie mi smutno, kiedy to piszę. Większość moich wieczorów spędzam sama. Mąż dużo pracuje, często jest w delegacjach od kiedy awansował. Praca to teraz całe jego życie, a ja zeszłam na drugi plan. To trwa już od półtora roku i nie zanosi się na to, aby było lepiej.

Mieszkamy pod jednym dachem, a prawie go nie widuję. Oboje pracujemy. Ja w godzinach 9-17, on 10-20. Musi zostawać po godzinach ze względu na liczne projekty. Wraca do domu zmęczony, je szybką kolację i albo kładzie się spać, albo włącza telewizor i coś ogląda. Mnie mogłoby równie dobrze nie być. Często, przynajmniej raz w miesiącu jest też na delegacji. W weekendy albo pomaga mamie, albo spotyka się z kolegami, albo zamyka się w garażu i tam majsterkuje.

Prawie ze sobą nie rozmawiamy. To raczej takie powierzchowne rozmowy, które nic nie wnoszą. O zabraniu mnie na randkę mogę tylko pomarzyć. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale on tłumaczy, że to przejściowe. Zarobi więcej, a potem będziemy ciągle podróżować. Tylko że czekam już półtora roku, a między nami jest coraz gorzej.

Zobacz także: LIST: „Moja córka ma sponsora”

Ostatnio dopadły mnie okropne myśli o tym, że chciałabym znaleźć kogoś, dla kogo będę ważna. Brakuje mi czułości, rozmów, wspólnych kolacji z winem. Teraz czuję się jak współlokatorka, a nie żona, która ma kochającego męża.

Jestem sfrustrowana sytuacją i nie widzę drogi wyjścia. Czy ja wyolbrzymiam i przesadzam? Może to normalna sytuacja? Nie wiem…

Klaudia

Zobacz także: LIST: „Partner nie chce się zajmować naszym dzieckiem. Nie mam czasu iść nawet do toalety”

Polecane wideo

Horoskop MIŁOSNY na zimę
Horoskop MIŁOSNY na zimę - zdjęcie 1
Komentarze (36)
Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 5) 08.01.2023 21:37
Klasycznie, a jak będzie mniej pracował i zacznie zarabiać 1/5 tego co teraz to go zostawisz…
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.01.2023 14:25
To słabo my z mężem spędzamy każdą wolną chwile. W domu jest irobota, zmywarka, pralko-suszarka więc trochę czasu oszczędzamy i razem możemy porozmawiać o naszych problemach itd.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 06.01.2023 12:53
Robi na Ciebie, flądro.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.01.2023 22:51
Mój mąż jest kierowcą C+E ( skończył filologię angielską 12 lat temu ale wiadomo jak z płacą), jeździ więc "tirem". Codziennie wraca ALE wyjeżdża o 17 na bazę, wraca o 7 rano - w domu jest o 8:00. Idzie spać - rozumiem, bo przecież sen = bezpieczeństwo jego i innych użytkowników drogi. Mamy dla siebie raptem 2-3 godziny, podczas których on zajmuje się dzieckiem a ja nastawiam pranie, wieszam, gotuję, jadę do sklepu. Zarabia 5 tysięcy i sam mówi, że jakby mógł to by poszedł gdzieś dorobić ale nie ma jak. Jak wrócę do pracy po macierzyńskim to w ogóle nie będziemy się widywać bo ja pewnie będę pracować od 8 - 16. Ale takie jest dorosłe życie, trzeba zapie.rzać jak ma się kredyt, chce się z dzieckiem dostać szybko do lekarza itd. itp.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 03.01.2023 22:47
Jeju jak mnie denerwują takie "babska". Najlepiej żeby siedział w domu, podziwiał piękną Panią a pieniądze spadną z nieba. Kobieto, zejdź na Ziemię - albo zapieprza i ma kasę albo biedujecie i patrzycie sobie w oczy.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie