Jestem singielką i świetnie mi z tym. Mało kto potrafi to zrozumieć

„Rodzice i przyjaciele nieustannie wytykają mi to, że jestem singielką. Nie są w stanie pojąć, że można czuć się świetnie, żyjąc w pojedynkę...”.
Jestem singielką i świetnie mi z tym. Mało kto potrafi to zrozumieć
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/maralafontan/)
28.11.2022

Przez ostatnich dziesięć lat swojego życia ciągle byłam w związkach. Pierwszy trwał dwa lata, kolejny pięć i ostatni trzy. Praktycznie nie było pomiędzy nimi przerw. Uczucie wygasało, a ja szybko zaczynałam interesować się kimś innym, znów się zakochiwałam. Zawsze wychodziło to bardzo naturalnie. Nie szukałam nikogo na siłę i naprawdę nie chodziło tu o radzenie sobie z samotnością. Kończąc ostatnią relację, poczułam, że chcę być teraz sama. Mam trzydzieści jeden lat, wielki bagaż doświadczeń i wielką ochotę na to, by koncentrować się wyłącznie na swoich potrzebach i marzeniach. Mało kto potrafi to zrozumieć...

Zobacz także: Chorobliwa zazdrość zniszczyła mój związek

Gdy rozstałam się z moim ostatnim partnerem, znajomi i rodzina byli przekonani, że lada moment ponownie uwikłam się w jakiś związek. Miałam łatkę kogoś, kto nie potrafi być długo sam. Jestem jednak singielką już od roku i choć miewam sporo propozycji randkowych, ciągle je odrzucam. Nie chcę wiązać się z nikim na stałe. Na razie nie mam takiej emocjonalnej potrzeby. Szczerze mówiąc, jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd. Niestety coraz częściej spotykam się z krytyką i presją otoczenia. 

Rodzice i przyjaciele nieustannie wytykają mi to, że jestem singielką. Nie są w stanie pojąć, że można czuć się świetnie, żyjąc w pojedynkę. Ciągle chcą mnie z kimś swatać. Mojej matce wymsknęło się ostatnio, że muszę się w końcu zacząć z kimś spotykać, bo lata lecą, a ja przecież młodsza i ładniejsza nie będę... Siostra, której tysiąc razy tłumaczyłam, że nie zamierzam mieć dzieci i tak snuje dramatyczne wizje tego, że z każdym miesiącem maleją moje szanse na macierzyństwo. Ojciec kręci głową i powtarza „taka ładna, mądra i ciągle bez męża, no tego jeszcze nie grali”. Na początku mnie to bawiło, ale teraz okropnie irytuje. Doszło do tego, że nie mam już ochoty na spotkania z nimi. 

Dlaczego wszyscy przyjmują, że każdy do szczęścia potrzebuje dokładnie tego samego?

Iga

Zobacz także: LIST: „Przez 5 lat byłam w związku z żonatym mężczyzną. Żałuję, że byłam aż tak naiwna”

Polecane wideo

Kucyk na 7 sexy sposobów. Będziesz wyglądać zmysłowo ♥
Kucyk na 7 sexy sposobów. Będziesz wyglądać zmysłowo ♥ - zdjęcie 1
Komentarze (36)
Ocena: 4.44 / 5
gość (Ocena: 1) 02.12.2022 11:31
Żadna tam singielka jeno stara panna.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 30.11.2022 13:33
Pretensje o bycie singielka, o zwiazek nieformalny, o nieposiadanie dzieci, czemu tylko 1/2 dzieci? Czemu pracujesz zamiast zajac sie dziecmi/nie pracujesz tylko siedzisz z dzieckiem w domu? Zawsze będzie źle ale to nie inni poniosą odpowiedzialność jeśli zrobicie coś wbrew sobie. Trzeba tylko znalezc sposob jak innym kazac milczec w kwestii niechcianych rad. Bo nie zawsze da się to ignorować zwłaszcza jeśli ludzie są wyjątkowo natrętni.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.11.2022 00:12
A mi rodzina i przyjaciele nieustannie wytykają to, że jeśli jestem z partnerem w długoletnim związku, to już czas na ślub i dzieci. Nie są w stanie pojąć, że można czuć się świetnie, żyjąc w nieformalnym, bezdzietnym związku. I co ja mam powiedzieć ? Też nie mam ochoty się z nimi spotykać przez to, ale ludzie p.erdolili, p.erdolą i będą p.erdolić i nic z tym nie zrobimy, nie mamy na to wpływu. Zostaje olewać to i robić swoje, a z nimi ograniczyć kontakt i tyle.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 29.11.2022 19:46
A ja jestem singielką i nie interesuje mnie zdanie innych na mój temat. Ludzie i tak zawsze będą gadać, nieważne co się zrobi. Trzeba robić swoje i nie przejmować się opinia innych ludzi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2022 16:26
Taki mamy klimat droga pani. Pogódź się z tym, ze będziesz w ten sposób postrzegana i rób swoje.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie