LIST: „Nie potrafię być sobą przy partnerze. Kocham go, ale ciągle czuję się nieprawdziwa...”

„Nie potrafiłam się zrelaksować, byłam dziwnie zablokowana. Co chwilę chciałam opowiedzieć jakąś zabawną historię, czy dorzucić śmieszną ripostę, ale wciąż gryzłam się w język...”.
LIST: „Nie potrafię być sobą przy partnerze. Kocham go, ale ciągle czuję się nieprawdziwa...”
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/tezza.barton/)
25.09.2022

Długo czekałam na partnera, takiego jak Artur. Przez lata ciągle poznawałam niepoważnych chłopaków, którymi wciąż musiałam się zajmować. Artur jest inny - starszy o kilka lat, mądry, czuły i bardzo odpowiedzialny. Coraz częściej mówi o zaręczynach. Czuję się przy nim spokojna i bezpieczna. Czuję też niestety, że będąc z nim nie jestem sobą...

Zobacz także: Przez moje kompleksy unikam zbliżeń z partnerem...

Długo nie mogłam się zebrać do tego, żeby przedstawić Artura moim znajomym. Ostatnio zaczęłam sobie uświadamiać, dlaczego aż tak długo to trwało.

Razem z moimi najlepszymi przyjaciółmi postanowiliśmy wybrać się na kolację. Było miło, ale nie potrafiłam się zrelaksować, byłam dziwnie zablokowana. Co chwilę chciałam opowiedzieć jakąś zabawną historię, czy dorzucić śmieszną ripostę, ale wciąż gryzłam się w język. Zamiast zachowywać się normalnie i wesoło, jak zazwyczaj, spędziłam ten wieczór jak introwertyczka. 

Myślę, że to przez Artura. To świetny facet, ale czasem odnoszę wrażenie, że jest pozbawiony mojego poczucia humoru i za poważny. Wszystko rozumie zbyt dosłownie. Nigdy nie robi nic spontanicznie. Nie potrafi swobodnie wybuchnąć śmiechem. Nie umie mnie rozbawić. Podświadomie, przebywając w jego towarzystwie, zaczynam się do niego dostosowywać. To samo powiedzieli moi znajomi... Nabijali się ze mnie chyba przez tydzień. Mówili, że mnie nie poznają i że chyba ten związek nie za bardzo mi służy. 

Ostatnio zaczęłam z wielkim sentymentem wspominać mojego wcześniejszego partnera. Może i miał sto pomysłów na minutę i nie zawsze potrafiłam dotrzymać mu w tym kroku, ale żyjąc z nim, byłam sobą w stu procentach. Nigdy nie bałam się, że powiem coś głupiego albo że uzna moje zachowanie za nieeleganckie. Byłam z nim zrelaksowana i zawsze potrafił rozśmieszyć mnie do łez... 

Klaudia

Zobacz także: Jestem kleptomanką. Wyszło to na jaw w pracy...

Polecane wideo

10 najbogatszych ludzi na świecie. Ile miliardów ma na koncie lider rankingu?
10 najbogatszych ludzi na świecie. Ile miliardów ma na koncie lider rankingu? - zdjęcie 1
Komentarze (10)
Ocena: 4.6 / 5
gość (Ocena: 1) 25.09.2022 17:47
Ja w ogóle nie rozumiem po co być w związku w którym nie możesz być sobą i udajesz kogoś kim nie jesteś. Już lepiej być samemu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.09.2022 15:15
Jak można nie być sobą przy swoim partnerze? Widocznie on nie akceptuje cię w pełni na 100% bo ty się do niego musisz dostosować. Zastanów się czy chcesz być jego smutną narzeczona.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.09.2022 10:35
Mam podobnie. Kilka razy partner zwrócił mi uwagę na niestosowne zachowanie i od tamtej pory się blokuję. Przestałam być wesołą dziewczyną
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 25.09.2022 09:01
Po co ty właściwie chcesz za niego wyjść za mąż? Bo się akurat napatoczył i był chętny?
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 25.09.2022 02:29
Po prostu to nie facet dla Ciebie. Skoro nie rozumie Twojego poczucia humoru, nie rozumie Ciebie. OCzywiscie ze ludzie nie moga byc w 100% tacy sami. Kazdy czlowiek jest inny, ale najwazniejsze to byc soba. Jak partner nas nie akceptuje, to niech spada, bo to znaczy ze nie kocha.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie