On nie wie, że go zdradziłam...

Każdy popełnia błędy, ale zazwyczaj trzeba za nie zapłacić...
On nie wie, że go zdradziłam...
Fot. Unsplash (Europeana)
31.07.2022

Zdrada to najgorszy koszmar każdej pary. Niezależnie, czy zakochani spotykają się od pół roku, czy od wielu lat. Każdy skok w bok wiąże się z cierpieniem. W dzisiejszych czasach pokusa na bycie niewiernym jest bardzo duża i niestety wiele osób jej ulega. Nieważne, czy był to jednorazowy wyskok czy regularne schadzki - gdy prawda wychodzi na jaw, cierpimy tak samo.

Zobacz także: LIST: „Jestem kochanką faceta, który ma przepiękną dziewczynę”

Musimy zdawać sobie sprawę, że szczerość może doprowadzić do rozpadu związku i nawet jeśli zdrada zostanie nam przebaczona, to będzie powracać już zawsze w aluzjach lub zarzutach. Zapewne nie odzyskamy również u partnera pełnego zaufania.

Jeśli jednak zdecydujemy się milczeć i zatrzymać tę tajemnicę dla siebie, wyrzuty sumienia będą nas męczyć. Być może zdamy sobie wtedy sprawę, że nasz partner nie zasłużył na to, by żyć w nieprawdzie.

Zdradziłam swojego partnera

26-letnia Kaśka z Legnicy na własnej skórze przekonała się, że zdrada boli. - Jestem z Filipem od 5 lat. Jest nam ze sobą dobrze i planujemy wspólną przyszłość. Ślub, dom, dzieci, spokojne życie – oto nasza wspólna wizja. Bardzo go kocham, ale od roku coś między nami nie gra, coraz częściej się kłócimy – wyznaje Kaśka. - Ostatnio bardzo się pokłóciliśmy o jakąś błahostkę, ale Filip zrobił z igły widły. Obraził się na mnie i wyzwał od najgorszych. W złości umówiłam się z koleżankami i uderzyłyśmy na imprezę. Pech chciał, że był tam pewien facet, który wpadł mi w oko. Niestety nadmiar alkoholu, złość na Filipa i obecność przystojnego bruneta spowodowały, że wylądowaliśmy w łóżku. Wszystko pamiętam jak przez mgłę. Do dzisiaj mam wielkiego kaca moralnego.

Kompletnie nie wiem, co mam zrobić... Czy powiedzieć prawdę, czy dźwigać ją sama? Wiem, że mój chłopak nigdy nie wybaczyłby mi tej zdrady. Cały czas płaczę i zastanawiam się, gdzie miałam rozum... Tak bardzo tego żałuję i żal mi mojego chłopaka. Wiem, że mówiąc prawdę, przekreśliłabym ten związek, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jeśli nic nie powiem, możemy być jeszcze szczęśliwi. Wyciągnęłam z tego naukę i wiem, że nigdy bym już tak nie zrobiła, ale czy warto to trzymać w tajemnicy..? – zastanawia się Kaśka.

Z kolei Anka pochodząca ze Szczecina z premedytacją zaliczyła skok w bok. - Ja i mój chłopak Kuba spotykamy się od 6 lat. Niby jest nam dobrze razem, ale nie do końca. Kuba miał pewien incydent w przeszłości – rok temu zdradził mnie z koleżanką z pracy. Ma takie poczucie winy, że do tej pory mnie za to przeprasza. Co prawda obiecał poprawę i przysiągł, że nigdy więcej się to nie zdarzy. Wybaczyłam mu, ale nie satysfakcjonowało mnie to – mówi Anka. - Chciałam odpłacić mu się tym samym. Kiedy Kuba wyjechał w delegację służbową, zaprosiłam do siebie swojego długoletniego kolegę, jeszcze z czasów liceum. Ugotowałam kolację, wypiliśmy butelkę wina i stało się. Oczywiście Paweł miał potem wyrzuty sumienia, że takie wydarzenie miało miejsce. Ja również udawałam zrozpaczoną zaistniałą sytuacją. Jednak w głębi duszy chciałam, żeby to się stało. Chciałam poczuć smak zemsty i odpłacić się Kubie. Jednak wcale to nie jest takie satysfakcjonujące, jak myślałam. Każdego dnia zżerają mnie wyrzuty sumienia. Cały czas zastanawiam się, czy powiedzieć o wszystkim Kubie, ale nie wiem, czy zdołałby mi wybaczyć, tak jak ja wybaczyłam jemu – wyznaje Anka.

Zobacz także: LIST: „Facet, który ma dziewczynę, zaprosił mnie na randkę…”

Sytuacja Beaty z Rzeszowa jest zupełnie inna. - Ja i mój mąż Sebastian jesteśmy małżeństwem z 10-letnim stażem i mamy dziecko. Sebastian dużo pracuje, żeby utrzymać naszą rodzinę. Ja siedzę w domu i pełnię rolę pełnoetatowej gospodyni domowej. Nasze małżeństwo bardzo na tym cierpi, gdyż nie mamy czasu dla siebie. Nawet ze sobą prawie nie sypiamy, bo Sebastian jest zmęczony po pracy i nie ma siły na intymność… – zaczyna swoją opowieść Beata.

- Wiem, że mój mąż nie dostrzega we mnie kobiety, w której się zakochał. Sytuacja stała się jeszcze gorsza, gdy urodziłam dziecko, wtedy zupełnie odstawił mnie na bok. Mam swoje potrzeby i muszę mieć pewność, że wciąż jestem „w grze”. Dlatego też pod nieobecność Sebastiana spotykam się z innymi mężczyznami.

Wiem, że robię źle, jednak dzięki tym facetom wciąż czuję się kobieca i pożądana. Nie chcę brać rozwodu, bo pragnę uniknąć cierpienia naszego dziecka, poza tym taki układ jest dla mnie wygodny. On całymi dniami przesiaduje w pracy i myśli, że jestem wzorową kurą domową – kończy opowieść Beata.

Zanim Ty również ulegniesz pokusie, przemyśl to dwa razy. Pomyśl o przyszłości i zastanów się, jak by to było, gdyby to twój mężczyzna uległ innej kobiecie. Jeśli mimo to masz ochotę na skok w bok, lepiej rozstań się z obecnym partnerem. Nikt nie zasłużył na to, żeby go okłamywać.

Polecane wideo

3 znaki zodiaku stworzone do małżeństwa. To idealni kandydaci na męża
3 znaki zodiaku stworzone do małżeństwa. To idealni kandydaci na męża - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 3 / 5
gość (Ocena: 5) 01.08.2022 11:12
Lepiej nic nie robić XD
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 31.07.2022 21:39
lepiej nic nie mowic
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie