„Dzieci nowych sąsiadów strasznie hałasują. Czy powinnam zwrócić im uwagę?”

Paula chce rozwiązać sytuację pokojowo, ale nie wie, czy jest to możliwe.
„Dzieci nowych sąsiadów strasznie hałasują. Czy powinnam zwrócić im uwagę?”
Fot. iStock
31.03.2021

Pandemia koronawirusa dla wielu osób okazała się idealną okazją do zrealizowania planów związanych z kwestią zamieszkania. Polacy ruszyli do sklepów budowlanych i zaczęli urządzać remonty, wielu z nas podjęło też decyzję o wyprowadzce z dotychczasowego miejsca zamieszkania, które zajęli nowi lokatorzy. 

Zobacz również: „Podczas kwarantanny moi sąsiedzi robią gruntowny remont. Czy mogę gdzieś to zgłosić?”

Te sytuacje często w negatywny sposób odbiły się na relacjach międzysąsiedzkich. Podczas gdy jedni dzień w dzień przeprowadzali remont, inni każdego dnia byli budzeni przez hałas związany ze skuwaniem płytek czy wierceniem. W wielu przypadkach przed tymi niewygodami nie było dokąd uciec, bo wiele osób przeszło na pracę zdalną. 

Przeprowadzki oznaczają też rotację lokatorów. Może się okazać, że w miejsce bezproblemowych i cichych sąsiadów pojawia się ich zupełne przeciwieństwo. Taka historia przydarzyła się Pauli, która od paru dni dzieli ścianę z parą z dwójką małych dzieci. Odkąd nowa rodzina pojawiła się w jej bloku nie jest w stanie wytrzymać w hałasie, który dobiega z mieszkania obok. 

Dzieci sąsiadów hałasują, tupią i krzyczą. Co można zrobić?

Fot. iStock

Dzieci sąsiadów hałasują, tupią i krzyczą. Co można zrobić? 

"Parę miesięcy temu moi sąsiedzi zza ściany postanowili się wyprowadzić. Nie nawiązałam z nimi bliższej relacji i raczej nie wchodziliśmy sobie w drogę. Znałam ich tylko z widzenia i “na dzień dobry”, wiedziałam, że mają kilkuletnią córeczkę. Dziecko czasami trochę hałasowało, ale na ogół sąsiedzi nie sprawiali problemów i nigdy nie musiałam interweniować u nich w sprawie ciszy. 

Niestety tydzień temu wszystko się zmieniło. W miejsce moich dotychczasowych sąsiadów wprowadziło się młode małżeństwo z dwójką małych dzieci w wieku przedszkolnym. Od tamtego czasu dzień w dzień budzi mnie rumor zza ściany. Dzieci zaczynają dzień ok. 7 rano – wtedy zaczyna się nieznośne bieganie i tupanie, wrzaski, przesuwanie mebli, a od czasu do czasu także płacz. Ani razu nie słyszałam, żeby rodzice zwrócili na to uwagę. 

Nie lepiej jest, kiedy rodzina wychodzi z domu. Dzieciaki zawsze biorą ze sobą hulajnogi i tuż po przekroczeniu domu zaczynają jeździć po całym korytarzu, wołając do siebie. Czasem mija dobrych parę minut, zanim rodzice wreszcie do nich dołączą i wszyscy razem wyjdą z budynku. Sytuacja poprawia się na parę godzin, kiedy dzieciaki są w przedszkolu, ale po powrocie do domu ok. 18 cały cyrk zaczyna się na nowo. Tupanie i wrzaski są nie do zniesienia. Sytuacja przeważnie trwa do godziny 22, a następnego dnia o 7 – znowu to samo. 

Do tej pory próbowałam ignorować tę sytuację i miałam nadzieję, że rodzice zaczną reagować na zachowanie swoich dzieci. Jednak po tygodniu według dokładnie tego samego scenariusza widzę, że raczej się na to nie zapowiada. Chciałabym zwrócić sąsiadom uwagę na tę sytuację w uprzejmy sposób. Nie zależy mi na tym, aby iść z nimi na wojnę i czepiać się dzieci, ale uświadomić im, że mieszkając w bloku takie hałasy bardzo się niosą i czasami naprawdę trudno to wytrzymać. Jak mogę porozmawiać z sąsiadami aby ich nie urazić, a jednocześnie zmienić tę sytuację i wypracować jakiś kompromis?"

Paula, 31 lat 

Zobacz również: LIST: „Mieszkam naprzeciwko przedszkola. Ten hałas nie daje mi żyć”

Polecane wideo

Jak mieszka Rafał Brzozowski? Zobacz jego apartament
Jak mieszka Rafał Brzozowski? Zobacz jego apartament - zdjęcie 1
Komentarze (85)
Ocena: 4.74 / 5
gość (Ocena: 1) 11.04.2021 01:59
Dlatego mieszka się w domach. A nie w "klatkach". Nie ma za co.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.04.2021 13:15
Jestem mamą synka trzyletniego. Mieszkamy w starej kamienicy gdzie dosłownie słychać co kto robi na kibelku. Zwracam uwagę mojemu dziecku zawsze. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałych sąsiadów. Jednak uprzedziłam sąsiadów że mój syn jest troszkę inny. Ma podejrzenie autyzmu i zaburzenia integracji sensorycznej (każdy bodziec z otoczenia które odbiera jego ciało nie umie go przetworzyć na integrację wpływa słuch wzrok dotyk a zaburzone ma wzrok i dotyk) Wiec często jest bieganie po mieszkaniu rzucanie się na podłogę bądź ściany. I o ile moi sąsiedzi rozumieją to i wspierają nas i pomagają tak ludzie obcy z ulicy patrzą na mnie jak na wyrodna matkę. Ale co zrobić... Kiedy ktoś zatrąbi albo przejedzie karetka syn potrafi rzucić się na jezdnię. Słyszałam już że powinnam siedzieć z dzieckiem w domu. To też jest dziecko. Tez zasługuje na akceptację na zrozumienie i też ma prawo uczyć się życia czy socjalizacji. Jednak w domu jak i na ulicy zawsze zwrócę uwagę. Przykucnę i staram się to wytłumaczyć. Jednak są zachowania na które nie mam wpływu. Mam nowych sąsiadów mieszkających nade mną. Mają rocznego synka. I niestety patrzą na nas z odrazą ... Mimo że są to ludzie przed 30... Uważam że autorka powinna porozmawiać z sąsiadami. U nas akurat "cisza" nocna zaczyna się o 19. Ja mimo to uczę syna że nie można hałasować. Ale też ciężko by kilkulatek nawet zdrowy siedział cicho jednak to rodzic powinien zapewnić dziecku zajęcie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.04.2021 21:47
I po zwróceni uwagi mają kneblować dzieci w domu czy co? Jedynie mogą zakazać dzieciom hałasować na korytarzu.
odpowiedz
Bexiusz (Ocena: 1) 02.04.2021 17:49
Granat i kopa przez balkon. Pomoże.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.04.2021 18:02
Rozumiem Cie w 100%, ponieważ mam podobna sytuację z moimi sąsiadami. Niestety u mnie problem jest grubszego kalibru, ponieważ pomimo zwrócenia uwagi sąsiad (tata, dwójki dziecię) powiedział, że to są dzieci i jest nawet gorzej...Jak wychodzą z domu to zostawiają psa, który szczęka i jęczy cały czas dopóki nie wrócą. Krzyki, skakanie, bieganie, wycie od rana do wieczora... Rozwiązaniem naszym jest puszczanie muzyki na fulla... Wykańczamy się psychicznie nawzajem i czekamy aż się wyprowadza....Myslelismy również o wezwaniu policji ale nie wiem czy to coś da... Uważam, że dzieci i zwierzęta kategorycznie nie powinny mieszkać w bloku skoro rodzice i właściciele sobie z nimi nie radzą!!!
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie