LIST: „Z mężem już zbyt długo staramy się o dziecko. Jestem załamana i mam dosyć złośliwych komentarzy”

Aneta jest zrozpaczona, a do tego wciąż musi się tłumaczyć.
LIST: „Z mężem już zbyt długo staramy się o dziecko. Jestem załamana i mam dosyć złośliwych komentarzy”
Fot. iStock
31.01.2021

Piszę ten list, bo już brakuje mi osób w moim otoczeniu, z którymi mogłabym poruszyć ten temat. A temat już dawno się wypalił.

Mam 34 lata i staramy się o dziecko z mężem już zbyt długo. Presja czasu zaczyna rodzić stres, a ten nie sprzyja płodności. Gdybym mieszkała w innym kraju np. we Włoszech, ktoś by poklepał mnie po ramieniu i powiedział: "Spokojnie, wszystko w swoim czasie!". Ale tutaj?

Zobacz również: LIST: „Zaczynam wątpić w instytucję małżeństwa. Czy ślub daje w ogóle jakieś korzyści?”

Bliscy, przyjaciele, znajomi, wszyscy czekają tylko na to, kiedy nasza rodzina się powiększy. To stałe pytanie przy wigilijnym stole i na każdym innym, większym spotkaniu towarzyskim. Ostatnio zaczęłam już odpowiadać, że nie mam ochoty o tym rozmawiać, ale później dopada mnie poczucie winy.

Powiem wam, że naprawdę ciężko jest pogodzić pracę w zawodzie i życie rodzinne. Chciałabym zapewnić dziecku godne warunki do rozwoju i dobry dom.

Nie piję alkoholu, dbam o siebie, ćwiczę, regularnie chodzę na badania i oczywiście troszczę się o intymność z ukochanym. Podporządkowałam temu praktycznie całe swoje życie. I po co to wszystko?

Do tego dochodzi ciągła huśtawka nastrojów, bo nie wiem, co przyniesie jutro. Do momentu owulacji praktycznie zbieram się po ostatniej porażce. Tak zazdroszczę koleżankom, które chwalą się w sieci zdjęciami maluchów i tylko wymieniają komentarze.

Przed wspólnymi spotkaniami z przyjaciółkami z nerwów zaczyna mnie boleć brzuch, bo króluje wiadomy temat i wymiana doświadczeń, a ja czuję się jak przysłowiowe piąte koło u wozu.

Zalewa mnie fala beznadziei i bezradności, a czasem wieczorem po prostu płaczę w poduszkę i zastawiam się, dlaczego to spotkało akurat nas.

Rozważam terapię, ale nie wiem, czy to cokolwiek pomoże. Już naprawdę nie wiem jak sobie z tym poradzić... Mam wrażenie, że zostałam tylko ja.

Aneta

Zobacz również: Od lat staramy się o dziecko. Mąż chce spróbować naprotechnologii

Polecane wideo

Najpiękniejsze dziecko na świecie. Jak wygląda po 9 latach?
Najpiękniejsze dziecko na świecie. Jak wygląda po 9 latach? - zdjęcie 1
Komentarze (68)
Ocena: 4.82 / 5
gość (Ocena: 5) 13.06.2021 08:58
Jestem w podobnej sytuacji. Rodzina 3 lata po ślubie przy każdym spotkaniu pytała kiedy dziecko kiedy dziecko. Szczególnie teściowie. My bardzo chcieliśmy tego dziecka, ale na początku udawaliśmy że problemu nie ma, odpowiadaliśmy na zasadzie: "przyjdzie taki czas, że będziemy chcieli i wam powiemy" ale nie mówiliśmy o staraniach. W końcu stwierdziłam, że nie ma co się oszukiwać po prostu przy stole pewnego razu po takim pytaniu powiedziałam, że staramy się ale nie wychodzi. Oczywiście zrobił się kwas bo nie tego oczekiwali, raczej naszej standardowej śpiewki. Prawda jest też taka, że nie wystarczy chcieć. Trzeba zapisać się do specjalistycznej kliniki i być pod opieką lekarza. Czasami trzeba się wspomóc odpowiednimi lekami czy badaniami bez tego będziesz stała w miejscu. Po kilku miesiącach leczenia w klinice chyba się udało. Czekam jeszcze na badania. Rodzina nie dopytuje, pewnie czekają na wieści.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.02.2021 09:03
Problem na zasadzie: chcę dziecko, bo rodzina oczekuje i żeby móc chwalić się nim w sieci oraz mieć temat w rozmowach z koleżankami.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.02.2021 17:12
Bóg jak by chciał to by wam dał nawet dziesięć ale daje patologii bo to oni za parę lat tylko będą dawać na ofiarę w kościele
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.02.2021 16:07
Dziekuj Bogu , ze nie macie dziecka , jak sie za dlugo starcie to znaczy ze nie jest wam pisane , a jak sie urodzi to z wadami genetycznymi . Z dzieckiem jest masa roboty , szkoda ze ludzie nie zdawaj sobie z tego sprawe. Ty sie ciesz ze nie mozesz miec dzieci
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 04.02.2021 08:57
Ludzie są okrutni widać to tu w komentarzach nawet..żyj swoim życiem karma wraca
odpowiedz

Polecane dla Ciebie