LIST: „Kilka dni temu wyprowadziłam się z domu. Rodzice nie dali mi ani grosza na start”

Jedynaczka Marta liczyła na konkretne wsparcie.
LIST: „Kilka dni temu wyprowadziłam się z domu. Rodzice nie dali mi ani grosza na start”
Fot. Unsplash (Alex Iby)
06.01.2021

Wiem, że nie jestem rekordzistką, ale i tak spędziłam w rodzinnym domu bardzo dużo czasu. Strasznie zazdrościłam znajomym, którym udało się wcześniej wyprowadzić. Niektórzy wyjechali na studia, inni poszli na swoje tuż po nich. Ja czekałam prawie do trzydziestki, bo właśnie tyle lat skończę już w czerwcu.

Zobacz również: Masz tyle lat i nadal mieszkasz z rodzicami? To nie wróży zbyt dobrze

Czy chciałam wcześniej? Jasne. Ale okoliczności zupełnie temu nie sprzyjały. Było mi dobrze z rodzicami, samej nie było mnie stać na własne mieszkanie, a nie bardzo miałam z kim. Teraz to się na szczęście zmieniło i w tygodniu między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem przeniosłam się z chłopakiem do wynajmowanego lokum.

Odżyłam, a równocześnie trochę się zawiodłam.

dziewczęcy pokój

Rodzice nie wierzyli, że kiedykolwiek ich opuszczę. Jak im powiedziałam o swoich planach, wtedy było im chyba trochę przykro. No, ale wreszcie zrozumieli, że tak trzeba. Wspierali mnie w moich dążeniach. Tata służył jako kierowca, gdy trzeba było oglądać mieszkania i załatwiać inne sprawy. Mama zaczęła kupować jakieś drobnostki do mojego nowego domu.

Poczułam ich troskę i zrozumienie, więc na pewno było łatwiej. Mimo wszystko jestem jedynaczką, dlatego mogli być w szoku. Razem ze mną zamknęli pewien etat życia. Myślałam naiwnie, że zaangażują się jeszcze bardziej i pomogą także w bardziej praktyczny sposób.

Teraz każdy grosz się liczy.

Zobacz również: LIST: „Rodzice bez pytania likwidują mój pokój. Wyprowadziłam się zaledwie 2 lata temu”

salon

Nie wiem, z czego to do końca wynika, ale ostatecznie zostałam ze wszystkim sama. Nie licząc oczywiście chłopaka. Rodzice nie poczuli się do obowiązku, żeby wesprzeć nas finansowo w tym trudnym momencie. Nie mówię o wielkich kwotach, ale jednak trzeba było wpłacić sporą kaucję, kupić kilka mebli, podpiąć internet, wymienić telewizor.

Z opowieści koleżanek wiem, że większość z nich dostało coś na start. Mama z tatą zupełnie zignorowali temat i jeśli pomagali w przeprowadzce, to w zupełnie inny sposób. Oczywiście jestem wdzięczna za logistyczne ogarnięcie tematu, kilka garnków czy ściereczek, ale tak: liczyłam na więcej.

To chyba normalne?

rodzice

Na ich miejscu nie pozwoliłabym, żeby moje jedyne dziecko wyfrunęło z gniazda z pustymi rękami. Jestem dorosła, sama podjęłam decyzję i muszę brać odpowiedzialność za swoje wybory, jednak liczą się gesty. Na pewno byłoby mi łatwiej z jakąś fajną kwotą na dobry początek. Tym bardziej, że ich na to stać.

Efekt? Od kilku dni urządzamy się z chłopakiem w nowej rzeczywistości, ale finansowo jesteśmy zupełnie wykończeni. Pojawiło się mnóstwo dodatkowych wydatków, których człowiek nie może przewidzieć Gdyby nie pomoc jego rodziny, to pewnie musielibyśmy zweryfikować swoje plany.

Brzydko mówiąc, moi rodzice olali temat, a tego się po nich nie spodziewałam. Jest mi przykro.

Marta

Zobacz również: „Z rodzicami najlepiej”. Aż tylu młodych Polaków nie wyprowadziło się jeszcze z domu

Polecane wideo

Jak mieszka Kinga Rusin? Zobaczcie luksusowe wnętrza jej apartamentu
Jak mieszka Kinga Rusin? Zobaczcie luksusowe wnętrza jej apartamentu - zdjęcie 1
Komentarze (81)
Ocena: 4.7 / 5
gość (Ocena: 5) 16.01.2021 06:36
Twoim ginekologiem jest facet to znaczy że jesteś zwykłą ginekologiczną szparko dajką. Bierz przykład z kobiet z krajów wysoko rozwiniętych.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.01.2021 19:18
Droga "redakcjo", nudne są już te wasze "listy", te wątaski obliczone na to, żeby niby to bulwersować czytelników. Jeśli rodzice utrzymywali pannę do trzydziestki, to naprawdę nic więcej nie muszą. Panna mieszkająca z rodzicami, już nie taka znowu młoda, jeśli pracuje, to powinna mieć odłożone jakieś pieniądze na start. (Choć co to za start, wynajęte mieszkania po trzydziestce.) Jeśli nie ma - to jej problem. Jeśli nie pracowała - tym bardziej.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2021 22:04
A gdzie są te wszystkie madki teraz, które ciągle pouczają innych, a jak dziecko staje się dorosłe to kopa na do widzenia i sobie radź? ;))
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.01.2021 07:25
Ukochany rodziców nie porównuj do innych nie zachowuj się 9 latka jesteś dorosła.
odpowiedz
Naomi (Ocena: 5) 07.01.2021 13:35
Ja wyjeżdżając na staż do Warszawy dostałam od mamy 300zl. Bez tego nie wystarczylo by mi na kaucję. Moja koleżanka dostaje pieniądze od rodziców teściów i męża. Maż kupił mieszkanie, rodzice je wyposażyli razem z wyprawká dla dziecka. Wcześnie opłacili studia w Anglii. I tak narzeka bo wydaje 800 zł na jedzenie (jej jedyne koszta) a do niedawna ojciec wracał jej to. Ma 30 lat.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie