LIST: „Nazywają mnie oszustką, bo przechodzę koronawirusa bezobjawowo”

Malwina próbuje obalić popularną teorię spiskową.
LIST: „Nazywają mnie oszustką, bo przechodzę koronawirusa bezobjawowo”
Fot. Unsplash (Giorgio Trovato)
22.11.2020

Nastały dziwne czasy, skoro muszę się wypowiadać na tematy medyczne, a przecież nie jestem lekarzem. Uznałam jednak, że powinnam, bo stałam ofiarą nagonki. Ja przynajmniej posiadam jakąś podstawową wiedzę, w czasie gdy moi krytycy powtarzają tylko teorie spiskowe.

Zobacz również: Pokazał, jak działa COVID-19. To najdziwniejszy objaw koronawirusa

Krótko mówiąc - mnie też dopadło. Unikałam wielkich skupisk ludzkich, regularnie zmieniałam maseczki, dezynfekowałam ręce i robiłam wszystko zgodnie z zaleceniami, ale wirus i tak znalazł drogę. Co ciekawe, pewnie do dzisiaj bym nie wiedziała, gdyby nie bliski kontakt z chorą osobą.

Jakiś czas temu moja mama zaczęła się dziwnie czuć. Pojawiła się gorączka, kaszel, a później straciła węch, więc lekarz wysłał ją na test. Kiedy okazał się pozytywny, mnie też skierowano na kwarantannę i zbadano.

dezynfekcja dłoni

Okazało się, że ja też mam w sobie SARS-CoV-2 i tak naprawdę nie wiadomo, kto kogo zakaził. Mogłam być pierwsza, bo nie mam żadnych objawów. Mama na szczęście czuje się coraz lepiej. Gorączka nie przekracza 38 stopni, oddycha normalnie i wielkie niebezpieczeństwo minęło.

Po co o tym wspominam? Bo jak tylko komuś powiem o swoim przypadku albo nie mogę się powstrzymać i napiszę komentarz w internecie pod kolejnymi bredniami - od razu jestem atakowana. Niektórzy nazywają mnie oszustką, symulantką, a ostatnio nawet statystką.

Bo co to za choroba, skoro tak naprawdę nic mi się nie dzieje?

Zobacz również: „Covidowe palce” i nieustająca czkawka. Najdziwniejsze objawy świadczące o zakażeniu COVID-19

badanie

Uważam, że teorie spiskowe biorą się z niewiedzy. Ktoś coś gdzieś usłyszy, a później powiela bzdury. Jeśli nie ma bezobjawowego kataru, to koronawirus - gdyby istniał - też musiałby na mnie jakoś wpłynąć. Skoro nie, to najwyraźniej mama ma tylko grypę, a ja udaję. Co za głupoty.

Pewnie nie przekonam wszystkich, ale chcę to wyjaśnić. Może ktokolwiek przejrzy na oczy i zrozumie. Człowiek może złapać jakiegoś wirusa, który po prostu w nim siedzi. Jest wtedy bezobjawowym nosicielem. Kiedy organizm jest słabszy - wtedy rozwija się choroba wirusowa z objawami.

Logiczne? Nadal nie dla wszystkich.

maseczki

Ludzie nadal nie rozróżniają SARS-CoV-2 od COVID-19. Pierwsze to wirus, drugie - wywołana przez niego choroba. Ja mam koronawirusa, z którym jakoś sobie radzę. Nie mam gorączki, duszności ani nie straciłam smaku. Ale inni nie mają takiego szczęścia i rozwija się u nich coś gorszego.

Czego tu nie rozumieć? To jak z opryszczką. Ktoś ma w sobie jej wirusa, ale nic mu nie wyskakuje na skórze. Może, jednak wcale nie musi, gdy organizm jest silny. Mam nadzieję, że tłumaczę to ostatni raz. Nie chcę być obrażana przez ludzi, którzy nie mają podstawowej wiedzy.

Pozdrawiam z izolacji i życzę wszystkim dużo zdrowia. A niektórym rozumu.

Malwina

Zobacz również: Jest duża szansa, że miałaś koronawirusa nie wiedząc o tym. Świadczą o tym te objawy

Polecane wideo

„10 kg nieszczęścia”. 19-latka żali się na swoje nietypowe kształty
„10 kg nieszczęścia”. 19-latka żali się na swoje nietypowe kształty - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 4.43 / 5
gość (Ocena: 1) wczoraj 12:43
Propaganda
odpowiedz
gość (Ocena: 1) wczoraj 12:43
Banialuki. Nie mogę doczytać do końca.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.11.2020 18:25
Przecież te testy w większości są fałszywe
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.11.2020 14:40
Idąc tym tokiem myślenia to ja jestem nosicielem tysiąca odmian wirusów, bo chorowałam często na grypę, przeziębienie czy anginę i kiedy mi spada odporność to od razu choruję. Wirusa opryszczki też mam.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.11.2020 13:55
Ja tez siedze na izolacji. Własna matka nie wierzy, ze coś mi jest...
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie