„Mąż chce rozwodu. Nasze dziecko ma dopiero 3 miesiące…”

Weronika niedawno po raz pierwszy została mamą. Dlaczego jej mąż chce odejść?
„Mąż chce rozwodu. Nasze dziecko ma dopiero 3 miesiące…”
Fot. Unsplash (Jordan Whitt)
17.11.2020

Statystyki są nieubłagane: w naszym kraju z roku na rok rośnie liczba osób, które decydują się na rozwód. Coraz trudniej o szczęśliwe małżeństwa z długim stażem. Pary rozstają się po kilku latach, a nierzadko nawet po kilkunastu miesiącach od zawarcia ślubu. Pandemia, która mnóstwo rodzin na długie tygodnie zamknęła w czterech ścianach, tylko pogorszyła ten trend.

Weronika jest w podobnej sytuacji. Choć została mamą zaledwie 3 miesiące temu, jej mąż zażądał rozwodu.

Polecamy także: LIST: „Wszyscy moi znajomi dostają jakieś dodatki, ulgi, 500+. Mnie nie należy się nic”

„Gdyby dwa lata temu, kiedy brałam ślub, ktoś powiedział mi, że mąż teraz będzie chciał się ze mną rozwieść, nigdy bym w to nie uwierzyła. Naprawdę. Zawsze wydawało mi się, że stanowimy świetną parę. Potrafiliśmy się dogadać, podobnie patrzyliśmy w przyszłość, byliśmy dla siebie atrakcyjni. Przed ślubem spotykaliśmy się półtora roku. Ja i wydawało mi się, że Paweł też, od razu wiedzieliśmy, że to jest to i że nie musimy dłużej czekać.

Przez pierwsze miesiące po weselu układało się między nami wzorcowo. Żadnych poważnych kłótni, wszystko było w porządku. Potem jednak Paweł zaczął coraz dłużej zostawać w pracy, coraz więcej wyjeżdżać w delegacje, coraz mniej czasu spędzać ze mną. Początkowo to akceptowałam, bo wiedziałam, jak zależy mu na awansie, ale z czasem było mi coraz trudniej znieść jego ciągłą nieobecność. Tym bardziej, że staraliśmy się wtedy o dziecko i chciałam, żeby poświęcał mi jak najwięcej uwagi.

Wtedy nastąpił pierwszy szok. Okazało się, że Paweł ma romans z dziewczyną z pracy. Dowiedziałam się przypadkiem, jak dostał od niej SMS. Nawet nie zaprzeczał. Przepraszał mnie, obiecywał poprawę, mówił, że chce powiększyć ze mną rodzinę. Wybaczyłam.

Jakiś czas potem zaszłam w ciążę. Między mną a Pawłem faktycznie się poprawiło, widziałam, że mu zależy, że się stara. Kiedy wybuchła pandemia i zostaliśmy uziemieni w domu, znowu wszystko zaczęło się psuć. Kłóciliśmy się o głupoty, awantury wybuchały niemal codziennie. Paweł wychodził się przejść, żeby ochłonąć i potrafił nie wracać bardzo długo. Podejrzewałam, że znowu może odwiedzać swoją kochankę, choć odsuwałam od siebie takie myśli. Wierzyłam, że skoro urodzę jego dziecko, to nie zrobi mi takiego numeru ponownie.

Relacje między nami były różne, ale daleko im było do ideału. Liczyłam, że kiedy urodzę, wszystko wróci do normy. Niestety tak się nie stało. Mam wrażenie, że pojawienie się dziecka w ogóle nie zrobiło wrażenia na Pawle. Zajmował się naszą córką, pomagał mi, ale myślami był jakiś nieobecny. Nie interesowało go, jak się czuję, był dla mnie bardzo oschły. Przez trzy miesiące znosiłam to z kamienną miną, ale w końcu postanowiłam z nim poważnie porozmawiać. Powiedziałam mu, że go nie poznaję, że nie tego od niego oczekiwałam i że chcę, żeby między nami było jak dawniej, przed jego romansem. Wysłuchał nie, a potem stwierdził, że dusi się ze mną w tym małżeństwie i że chce rozwodu. Wmurowało mnie, nie wiedziałam co powiedzieć…

Próbowałam go potem przekonać do zmiany zdania. Tłumaczyłam, że mamy bardzo małe dziecko, że jesteśmy dopiero dwa lata po ślubie, że go kocham. Nie słuchał. Podjął już swoją decyzję.

W zeszły weekend wyprowadził się z domu, a ja jestem załamana. Staram się być silna dla córeczki, ale cała ta sytuacja jest dla mnie bardzo trudna. Na szczęście mogę liczyć na wsparcie mamy.

Gdzieś tam tli się we mnie jeszcze nadzieja, że Paweł wróci, przeprosi i będzie chciał wszystko naprawić. Tylko czy w ogóle warto czekać na kogoś takiego? Zostawił mnie i dziecko, pewnie odszedł do kochanki. Ktoś taki nie zasługuje na miejsce w moim życiu. Tylko dlaczego za nim tak strasznie tęsknię?

Weronika”

Zobacz także: LIST: „Powiedziałam mu, że jestem w ciąży, a on się nie oświadczył. O co chodzi?”

Chcesz podzielić się z nami swoją historią? Wyślij ją na ten adres: [email protected] Gwarantujemy pełną anonimowość.

Polecane wideo

Ta singielka jest tak piękna, że Tinder skasował jej konto. Czy kiedyś znajdzie miłość?
Ta singielka jest tak piękna, że Tinder skasował jej konto. Czy kiedyś znajdzie miłość? - zdjęcie 1
Komentarze (112)
Ocena: 4.71 / 5
gość (Ocena: 5) 25.11.2020 18:42
nie dobijajcie jej..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2020 13:12
Udowodnij mu w sądzie romans i oskub go ze wszystkiego.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 21.11.2020 11:11
Polecam w przypadku, gdy facet odchodzi np. bo ma kochankę, oświadczyć mu że bierze ze sobą też dziecko i to on przejmuje opiekę. Bardzo szybko znika wtedy kochanka, a pan który tak dusi się w małżeństwie nagle wraca do rzeczywistości.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 20.11.2020 14:24
Zlatał cię do oporu, zlał się pod korek i tyle. Dobrze zrobił.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.11.2020 08:17
Klasyka. Mąż mnie zdradził, więc zrobię sobie z nim dziecko. Kobieto on Cię nie zdradził 5-7-10 lat po ślubie kiedy wdaje się rutyna, tylko zaraz po nim, a ty dałaś sobie zrobić dziecko. Gratuluję.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie