LIST: „Rodzice bez pytania likwidują mój pokój. Wyprowadziłam się zaledwie 2 lata temu”

Po remoncie Marta nie będzie miała już do czego wrócić.
LIST: „Rodzice bez pytania likwidują mój pokój. Wyprowadziłam się zaledwie 2 lata temu”
Fot. iStock
15.11.2020

Usamodzielniłam się chyba dość wcześnie, bo mając 24 lata. Zwłaszcza, kiedy patrzę na moich znajomych. Większość z nich nadal mieszka z rodzicami, a ci starsi zrobili to bliżej trzydziestki. Jestem wdzięczna losowi, że mogłam sobie na to pozwolić. Ale czy już nigdy nie wrócę do rodzinnego domu?

Zobacz również: „Z rodzicami najlepiej”. Aż tylu młodych Polaków nie wyprowadziło się jeszcze z domu

Tego niestety nie mogę powiedzieć, bo w życiu różnie bywa. Odpukać, ale nagle ceny mogą dramatycznie wzrosnąć albo stracę pracę. Mam w sobie pokorę, dlatego muszę mieć z tyłu głowy także taki scenariusz. Na razie jest w porządku, jednak w dzisiejszych czasach trudno przewidzieć, co wydarzy się za miesiąc. A co dopiero za rok.

Pamiętam, co usłyszałam ostatniego dnia przed przeprowadzką: zawsze masz gdzie wrócić.

sypialnia

Powiedzieli to moi rodzice i aż się wtedy wzruszyłam. Nigdy nie wątpiłam, że w razie czego przyjmą mnie z powrotem. Przynajmniej do niedawna, bo 2 lata od spakowania walizek oni chyba zmienili zdanie. Kilka dni temu mama między słowami przyznała, że przygotowują się do remontu.

Trochę zgłupiałam, bo co jeszcze chcą robić? Niedawno odświeżyli kuchnię i łazienkę, a w zeszłym roku robili salon oraz swoją sypialnię. W mieszkaniu został jeszcze tylko jeden pokój - ten cały czas należący do mnie. To już jednak długo nie potrwa. W wolnej chwili mam wpaść i zabrać wszystkie swoje rzeczy.

Mam się ostatecznie wynieść i nie zostawić po sobie żadnych śladów.

Zobacz również: 7 prawdziwych powodów, dlaczego dorośli Polacy nadal mieszkają z rodzicami

zamknięte drzwi

Jestem dość twardą dziewczyną, ale czuję się w pewnym sensie zdradzona. Jak to się ma do zapewnień, że w razie czego zawsze mogę i mam do czego wrócić? Chyba już nieaktualne. Do salonu się nie wprowadzę, a z mojego pokoju ma powstać „gabinet”. Rodzice zacierają wszelkie ślady, że kiedykolwiek ktoś z nimi mieszkał.

Ich sypialnia powstała po wyprowadzce starszej siostry, ale to się wydarzyło po wielu latach. Ona ma już męża, dzieci i własny dom, więc na pewno nie wróci. Ale ja? 26 lat, aktualnie singielka, lokum wynajmowane za ciężkie pieniądze. Zawsze może się powinąć noga.

Wcześniej byłam optymistką, ale teraz mam czarne wizje. Zastanawiam się tylko nad jednym: co ja zrobię, gdy nie będzie mnie już stać na samodzielność.

remont

Mogli chociaż zapytać, uprzedzić, zbadać temat. A oni po prostu podjęli decyzję bez żadnych konsultacji ze mną. Wystarczy kupić materiały, umówić ekipę i nic już po mnie nie zostanie. Strasznie się pospieszyli, o co mam ogromny żal. Mogli poczekać, zanim naprawdę stanę na własnych nogach.

W mojej sytuacji to wciąż życie w zawieszeniu. Niby działasz po swojemu i cię na to stać, ale wielki powrót do rodzinnego gniazdka wcale nie jest wykluczony. Lepiej mi było ze świadomością, że nadal mam tam swój kąt. A teraz…

Przyznam szczerze, że wpadłam w panikę. Cios, którego się nie spodziewałam. Ze strony ludzi, którzy mieli być zawsze oparciem. Co ja im zrobiłam?

Marta

Zobacz również: „Kalectwo!”. Dopiero w tym wieku młodzi Polacy wyprowadzają się od rodziców

Polecane wideo

Lara Gessler pokazała swoje nowe mieszkanie. Pokój Neny jest bardzo oryginalny
Lara Gessler pokazała swoje nowe mieszkanie. Pokój Neny jest bardzo oryginalny - zdjęcie 1
Komentarze (57)
Ocena: 4.39 / 5
gość (Ocena: 1) 18.11.2020 18:19
Dymałaś się w pokojach ju to cię wywalili.
odpowiedz
Anna (Ocena: 5) 17.11.2020 16:13
Opuściłam dom rodzinny w dniu 18 urodziny, nie miałam jeszcze pracy bo chodziłam do LO i utrzymywał mnie partner. Do teraz mnie utrzymyje, ponieważ wspólnie uzgodniliśmy że będzie lepiej żebym dbała o dom, a jak pojawia się dzieci to skupie się na macierzyństwie. Dodam że mam 27 lat. Jestem z siebie dumna ze tak świetnie sobie poradziłam i nie byłam ciężarem dla rodziców. Przykro czytać że niektóre osoby tylko żerują na rodzicach. Jak można mieć pretensje do rodziców, dom to ich własność, mogą robić z nim co chcą. Powinnaś być im wdzięczna za to że Cię wychowali i opiekowali się tobą przez tak długi czas....
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 17.11.2020 08:55
Buahahahaha zaledwie dwa lata hahaha kąt zawsze sie znajdzie jesli dobrze dogaduje sie z rodzicami a ci mogą robić tam co chcą
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.11.2020 08:33
Następna sierota życiowa. Ostatnio był tutaj publikowany podobny list, papilotowi chyba kończa się tematy :) to mieszkanie rodziców i mogą z nim robić co chcą. Prawnie mają obowiązek utrzymywać dziecko dopóki się uczy, a ta ma już 26 lat i pracuje. Jak nie ma kasy na mieszkanie to niech wynajmie pokój. 26 lat to już bardzo odpowiedni wiek na wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Mam 30 lat, męża i wspólny kredyt na dom, ale gdybym była singielka i poznała faceta mieszkającego z rodzicami będąc koło 30., to drugiej randki by nie było.
zobacz odpowiedzi (9)
Ewka (Ocena: 5) 15.11.2020 19:23
Ja wyprowadziłam się z domu odrazu po maturze, a moi rodzice z mojego pokoju zrobili pokój dla kota.. ale cóż, nie narzekam. Moi teściowie z pokoju męża odrazu zrobili graciarnię, a później wziął go sobie jego brat.. by mieć dwa pokoje. I co? I nic. Jesteś dorosła, wiec musisz się z tym pogodzić.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie