LIST: „Jesteśmy już rok po ślubie, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy...”

Aneta żyje w białym małżeństwie, choć nigdy tego nie planowała.
LIST: „Jesteśmy już rok po ślubie, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy...”
Fot. Unsplash (Meryl Spadaro)
14.10.2020

Tak naprawdę nigdy nie przypuszczałam, że znajdę się w podobnej sytuacji. Nie planowaliśmy tego i w naszym przypadku nie jest to kwestia wiary. Uważamy się za katolików, ale nie stracilibyśmy do siebie szacunku, gdybyśmy zrobili to wcześniej. Wszystko wyszło bardzo spontanicznie.

Zobacz również: Dokładnie tylu partnerów warto mieć przed ślubem. Naukowcy podali konkretną liczbę

Niewiele o tym rozmawialiśmy. Po prostu przed ślubem mieliśmy inne sprawy na głowie. Chcieliśmy się dobrze poznać - niekoniecznie fizycznie. Wyszliśmy z założenia, że na to też przyjdzie odpowiedni moment. Schlebiało mi, że chłopak, a później narzeczony nie nalegał tak jak inni w przeszłości.

Znalazłam pokrewną duszę i oboje chcieliśmy tego samego. Nadal czekamy.

ślub kościelny

We wrześniu obchodziliśmy pierwszą rocznicę naszego małżeństwa i tak naprawdę niewiele się pod tym względem zmieniło. Noc poślubna nie była przełomem. Podobnie jak 365 kolejnych nocy spędzonych obok siebie. Kończyło się na podchodach, ale za każdym razem dochodziliśmy do wniosku, że może innym razem.

Z czego to wynika? Nie chodzi już o żadne zasady, bo od dawna możemy to robić legalnie i po bożemu. Raczej też nie o strach, chociaż przyznam, że trochę się stresuję na samą myśl. Na razie jakoś się nie złożyło i tylko tyle jestem w stanie na ten temat powiedzieć.

Żyję w białym związku, którego nigdy nie planowałam i jest mi z tym całkiem dobrze.

Zobacz również: Chciała stracić cnotę w czasie nocy poślubnej. Nic nie poszło zgodnie z planem

para

Nie zarzekam się, że tak już zostanie. Kiedy najdzie nas ogromna ochota, wtedy na pewno spróbujemy. Chyba jednak mamy podobny temperament. A raczej brak - jak powiedzieliby niektórzy. Dla nas rozmowa, obcowanie ze sobą i wzajemna troska to także sprawy intymne. Po prostu realizujemy się w inny sposób.

Pewnie sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybyśmy mieli ciśnienie na punkcie potomstwa. Ale do tego też nam się nie spieszy. Jak się przydarzy, to pewnie odnajdziemy się w nowej roli. A jeśli nie, wtedy też będziemy szczęśliwi tylko we dwoje. Brzmi dziwnie, prawda?

U moich znajomych wygląda to zupełnie inaczej. Przyznam jednak, że fajnie tak żyć po swojemu nie oglądając się na innych.

łóżko

Osoby z zewnątrz pewnie od razu by stwierdziły, że potrzebujemy pomocy specjalisty, bo to nie jest normalne. Ale kto to ustala? Jesteśmy dorosłymi ludźmi, którzy podejmują wybory. Świadomie i na dodatek wspólnie. To chyba najlepszy dowód, że naprawdę jesteśmy dopasowani, a nasza miłość to nie żart.

Nie chwalę się, ani tym bardziej nie żalę. Chciałam tylko dać znać, że jesteśmy. Żyjemy po swojemu i jest nam bardzo dobrze. Może kogoś to zmobilizuje, by wsłuchać się we własne potrzeby. Nie patrzeć na konwenanse i to, co wyprawiają inni ludzie.

Znam wiele dziewczyn, które uległy presji albo szantażowi emocjonalnemu ze strony faceta. Dały sobie wmówić, że istnieje coś takiego jak obowiązek małżeński. To bzdura i jestem na to najlepszym dowodem.

Aneta

Zobacz również: Chciała zachować dziewictwo do ślubu. Niewiarygodne, co zrobił jej chłopak

Polecane wideo

Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt
Ma 36 lat i nigdy nie używała antykoncepcji. Pokazała efekt - zdjęcie 1
Komentarze (85)
Ocena: 4.62 / 5
gość (Ocena: 5) 16.10.2020 17:00
jest gejem albo ma zahamowania seksualne (jakieś traumy z dzieciństwa może był molestowany) normalne to na pewno nie jest żeby zdrowy mężczyzna nie pragnął nigdy kochać się z kobietą którą darzy uczuciem.
zobacz odpowiedzi (1)
Dobra dusza (Ocena: 5) 15.10.2020 21:06
Autorko znam twojego męża, może Ty żyjesz w czystości za to jego zna cała dzielnica i przykro mi to pisać, ale on Cię zdradza nawet z wiekowymi kobietami przy kości. Sama uznaj co zrobisz z tą informacją.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 15.10.2020 17:03
A ja powiem że to jest możliwe. Jestem żoną i matką. I nie chodzi o to że nie mam ochoty na seks. Bo mam ochotę i to ogromna. Ale choruję - endometrioza trzecie stadium i niestety każde zblizenie kończy się ogromnym bólem. Czasem się przełamię ale ból jest tak silny że mnie paraliżuje. Mąż to rozumie (bo sama ciąża była ogromnym cudem w tym wypadku) ciągnie nas do siebie ale zbliżenie nie zawsze jest możliwe.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 15.10.2020 11:20
Do wszystkich idiotek sugerujących, że facet jest gejem: gdzie w "liście" jest napisane, że komukolwiek spośród nich brak zbliżeń przeszkadza?! Nigdzie? No właśnie. Normą seksualną jest to, co pasuje i jest akceptowane przez strony. Jeśli oboje mają nieduże potrzeby, nie mają ich wcale albo mogą je zaspokoić inną formą bliskości niż seks, to nie ma żadnego problemu.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 15.10.2020 07:23
Jest to możliwe moi znajomi mają podobną sytuacje i są w małżeństwie szczęśliwi, ona aseksualna do potęgi on znowu pies na baby. Ona spełnia się zawodowo jako dentystka on jest ginekologiem można można.
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie