LIST: „Żałuję, że zorganizowałam wesele w czasie pandemii. Mało gości = mało w kopertach”

Impreza nie zwróciła się.
LIST: „Żałuję, że zorganizowałam wesele w czasie pandemii. Mało gości = mało w kopertach”
Fot. pexels (Emir Kaan Okutan)
07.10.2020

Planowaliśmy to wydarzenie przez niemal okrągłe dwa lata. Normalnie o tej porze byłabym szczęśliwa, że już po wszystkim. Mogłabym wspominać ten piękny dzień, a zamiast tego jestem najzwyczajniej w świecie wściekła. Nie tylko na sytuację i pecha, ale przede wszystkim na siebie.

Zobacz również: Chciały zaoszczędzić na sukni ślubnej. Oto kreacje, które kupiły za grosze

Naprawdę mało brakowało, a wszystko odbyłoby się niemal zgodnie z planem. Nie licząc maseczek, płynów do dezynfekcji na wejściu i delikatnie ograniczonej liczby gości. To jednak żaden problem. Na chwilę przed decydującą datą nasz powiat trafił na listę czerwoną, co postawiło wesele pod znakiem zapytania.

Tylko jak mieliśmy się wycofać, skoro uroczystość została zapięta na ostatni guzik, a ludzie zaproszeni?

obrączki ślubne

Zdecydowaliśmy się nie rezygnować. To byłoby za duże zamieszanie, strata nerwów i pieniędzy. Poza tym, nikt nie zagwarantuje, że w przyszłym roku sytuacja wróci do normy. Jakimś cudem udało się ograniczyć listę gości do wymaganych 50 osób, co w ostatecznym rozrachunku niewiele dało.

Mniej ludzi do wykarmienia, ale pozostałe koszty pozostały bez zmian. Kościół, fotograf, kamerzysta, wystrój, suknia i mogę tak jeszcze długo wymieniać. Z planowanych 40 tysięcy złotych zrobiło się trochę poniżej 30. Ale z oczywistych względów nie udało się tego odzyskać nawet w połowie.

Nic się nie zwróciło, a plany były zupełnie inne.

Zobacz również: Ile pieniędzy wypada włożyć do koperty? Dylematy przed weselem 2020

stół weselny

W normalnej sytuacji jestem pewna, że wyszlibyśmy na plus. Nie śpimy na kasie, więc budżet imprezy był mocno uzależniony od zawartości kopert. Efekt? Zabawa była całkiem fajna, choć w mocno ograniczonym gronie, ale rachunki nie zostały uregulowane. Wściekam się na sam fakt, a nie ludzi.

Oni nie są niczemu winni. To raczej my jako organizatorzy mamy trochę więcej na sumieniu. Mogliśmy wszystko odwołać i czekać na lepsze czasy. Chcieliśmy mieć z głowy, no i wyszło właśnie tak. Nam nikt za wesele nie zapłacił, jak to się zdarzało u znajomych. Wkład rodziców był minimalny.

Teraz mogę tylko pluś sobie w brodę i pytać, po co nam to było

panna młoda

Tylko nie myślcie sobie, że jestem jakaś zachłanna. Po prostu nie mieliśmy wolnych kilkudziesięciu tysięcy, aby je tak po prostu wydać. Trochę pożyczyliśmy, a reszta opierała się na zaliczkach, do których mieliśmy dopłacić po fakcie. Naprawdę nie wiem, jak my to udźwigniemy finansowo.

Jeszcze długo będziemy goić rany, więc cały czar zdążył już prysnąć. O własnym weselu myślę jak o największym problemie i źródle cierpień. A przecież nie tak miało być. Naprawdę trzeba mieć pecha, żeby po 30 latach życia ustalić sobie termin akurat na ten paskudny rok.

Stąd moja rada dla wszystkich w podobnej sytuacji - nie ma się do czego spieszyć. Mało gości = mało pieniędzy w kopertach. I duże problemy dla organizatorów.

Patrycja

Zobacz również: Trudniej będzie wziąć ślub. W życie wchodzą kontrowersyjne przepisy

Polecane wideo

Pokazała, jak naprawdę wyglądają najtańsze suknie ślubne z Internetu
Pokazała, jak naprawdę wyglądają najtańsze suknie ślubne z Internetu - zdjęcie 1
Komentarze (47)
Ocena: 4.06 / 5
gość (Ocena: 5) 10.10.2020 18:35
Może rząd wprowadzi jakiś program wesele+? Np 5 tysięcy dla każdego z zaręczonych na wesele? Będzie więcej ślubów :D Karyny i Sebixy będą mogli zaszaleć, tyle taniego wina będzie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.10.2020 19:28
Coraz więcej jedt wesel w kameralnym gronie i lub też bezalkoholowych. Szacun dla tych którzy nie idą za modą i nie oglądają się na innych
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.10.2020 14:26
Wesela i pandemia... Media mają pożywkę i w związku z tym powstaje masa, tak głupich artykułów, że tego aż się nie chce czytać ...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.10.2020 20:41
Czy tylko dla mnie jest absurdalne, ze biedni ludzie organizują imprezy na które ich nie stać? Dla mnie chora jest ta cała idea z "kopertami". Jak wystawiam przyjęcie to ja zapraszam gości i JA ponoszę koszty. Ludziom, którzy robią wesele, żeby się "zwróciło" życzę aby się NIE ZWRÓCIŁO. Może to was nauczy ogłady i pokory!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.10.2020 18:45
Mega śmieszy mnie to typowo zaściankowe myślenie "zastaw się a postaw się". Nie stać Cię? To zorganizuj mniejsze wesele. Po co wchodzić w nowe życie z długami?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie