LIST: „Mam 33 lata i zostałam sama. Nie poznam już raczej nikogo wartościowego…”

Asia kilka miesięcy temu rozstała się z partnerem. Od tamtej pory nie może ułożyć sobie życia na nowo.
LIST: „Mam 33 lata i zostałam sama. Nie poznam już raczej nikogo wartościowego…”
Fot. Unsplash (Kinga Cichewicz)
09.09.2020

Pod koniec zeszłego roku odszedł ode mnie partner, którego bardzo kochałam. Byliśmy razem od połowy studiów, więc wszystkie najlepsze lata spędziłam przy nim. Wydawało mi się, że to będzie kiedyś mój mąż i ojciec moich dzieci. Jak myślałam o swojej przyszłości, on zawsze był w planach. Nie wyobrażałam sobie, żeby być z kimkolwiek innym. Nie ciągnęło mnie do innych facetów i nigdy go nie zdradziłam.

Nie zauważyłam, kiedy w naszym związku pojawił się kryzys. To znaczy kryzys przechodził mój partner, bo ja w dalszym ciągu byłam bardzo zakochana. Nie rozumiałam, dlaczego nagle zaczął traktować mnie inaczej. To on podjął decyzję o rozstaniu, choć prosiłam, żebyśmy spróbowali ratować związek. W końcu dotarło do mnie jednak, że on przestał mnie kochać i że nie ma sensu walczyć o relację, skoro chce to robić tylko jedna ze stron.

Zobacz także: LIST: „Przez męża muszę pójść do pracy. Już nie potrafi mnie utrzymać”

Bardzo przeżyłam nasze rozstanie. Może gdybyśmy byli razem krócej, nie miałabym aż takiego poczucia porażki. Wstydziłam się tego, że zostałam rzucona po 10 latach związku. Wstydziłam się tego, że w wieku 33 lat zostałam sama jak palec, a wszystkie moje znajome miały już mężów i dzieci. Przyjaciele i rodzina starali się podnosić mnie na duchu, pocieszać, ale finalnie pod koniec dnia i tak zostawałam w mieszkaniu sama jak palec. Byłam w strasznym stanie psychicznym, choć starałam się uśmiechać i zapewniać innych, że u mnie wszystko w porządku.

Po kilku tygodniach stwierdziłam, że pora otworzyć się na nowe znajomości. Spotkałam się nawet dwa razy z jednym chłopakiem, którego poznałam przypadkiem w pociągu, ale już na pierwszym spotkaniu czułam, że to nie to. Drugie tylko mnie w tym utwierdziło. Poza tym on był z innego miasta, więc nie chciałam się pakować w związek na odległość. Chciałam poznać kogoś, kto będzie przy mnie.

Czas jednak mija, ja nie robię się młodsza, a pandemia dodatkowo sprawiła, że trudniej o nowe znajomości. Coraz częściej mam zresztą poczucie, że teraz nie poznam już nikogo wartościowego. Faceci w moim wieku zazwyczaj są już zajęci, mają żony, dzieci, rodziny. Młodsi nie myślą z kolei o tym, by wejść w poważny związek, bo wolą się bawić.

Żałuję, że mój partner nie rzucił mnie kilka lat temu, kiedy miałam jeszcze szansę na to, żeby ponownie ułożyć swoje życie. Teraz mam poczucie przegranej.

Gdzie szukać miłości po 30-tce? Chciałabym jeszcze być szczęśliwa.

Asia

Zobacz także: LIST: „Partner nie pomaga mi finansowo przy wychowaniu dziecka z poprzedniego związku”

Polecane wideo

Co mówi o facecie jego znak zodiaku? Sprawdź, czego się po nim spodziewać
Co mówi o facecie jego znak zodiaku? Sprawdź, czego się po nim spodziewać - zdjęcie 1
Komentarze (119)
Ocena: 4.76 / 5
gość (Ocena: 5) 18.10.2020 15:35
Mam 39 l.Przez 14 lat opiekowałam sie chorym ojcem,mieszkał u mnie ,ja utrzymywałam dom ,ogarniałam leki itp.Moje rodzeństwo nie poczuwało się do pomocy.Poznawałam róznych mężczyzn w tym czasie,ale jak tylko wychodziło ,że mieszkam z chorym ojcem i tak musi zostac uciekali.W sumie oczywiste ,że nikt nie chce takiego problemu brac na siebie.Rodzeństwo sobie ułozyło życie,maja swoje rodziny.Ojciec zmarł ,a ja zostałam sama.I nie mam już szans na poznanie kogos.Kolezanki dawno pozakładały rodziny i odsuneły sie ode mnie.Nawet gdyby ktos sie mna zainteresował to jestem za stara na np rodzenie pierwszego dziecka i nie jestem kandydatka na partnerke.Jedyne co mi zostało to praca i znajomi z niej (oczywiście w charakterze znajomych,a nie ewentualnych partnerów życiowych).Probowałam kogs poznac ,moze przez internet,ale to nic nie dało. Bo gdzie ja moge w tym wieku isc?Do dyskoteki gdzie pełno młodych ładnych dziewczyn i facetów w ich wieku?Takie zycie.Smutno jest samotnie zyc,ale co zrobic.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 21.09.2020 15:32
Mam 25 lat i też sądzę że nikogo nie znajdę bo jestem już za stara, związki się zakłada w wieku 20 - 24. Przykro mi, ale nasz czas przeminął. Samotność też nie jest zła, nie każdy musi mieć męża i dzieci, można po prostu żyć na uboczu i np. realizować się zawodowo.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.09.2020 12:14
oj tam wielu fajnych kawalerów bez zobowiązań po 30 kisi się w nieudanych konkubinatach. Masz spore szanse powodzenia!
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 13.09.2020 14:16
Porządne ruchanko by ci pomogło
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.09.2020 02:39
obecnie ludzie zyja coraz dluzej, kobiety w Polsce srednio 81lat a faceci 74, takze jeszcze nawet nie jestes w polowie a juz sie zachowujesz jakbys za chwile miala isc do grobu. Oczywiscie, zycie zawsze moze sie zakonczyc nieoczekiwanie i lepiej zrobic cos wczesniej niz pozniej, ale tez nie ma tragedii, wciaz zyjesz wiec zyj a nie jeczysz jak stara pruchwa
odpowiedz

Polecane dla Ciebie