LIST: „Urodzę dziecko mając 23 lata. Ciągle słyszę, że to za wcześnie”

Wielu twierdzi, że Marta nie podoła nowej roli.
LIST: „Urodzę dziecko mając 23 lata. Ciągle słyszę, że to za wcześnie”
fot. Unsplash
29.07.2020

Bardzo nie lubię, kiedy inni próbują mnie wpędzić w poczucie winy i kompleksy. Szczególnie wtedy, gdy naprawdę nie ma powodu. A niestety odnoszę wrażenie, że niektórym sprawia to ogromną przyjemność. Byle się przyczepić i pokazać swoją wyższość. Tylko czy ja kogoś prosiłam o zdanie? Już za późno na porady.

Zobacz również: LIST: „W Polsce trudno być bezdzietną singielką. Nikt się z nami nie liczy”

Gdybym sugerowała się tymi komentarzami, to chyba musiałabym pomyśleć o przerwaniu ciąży. Ludzie naprawdę bywają okrutni. Wystarczy, że nie spełniasz ich oczekiwań i od razu wielka afera. Mogłabym to nawet zrozumieć, gdybym miała kilka lat mniej. Ale co jest dziwnego w tym, że pełnoletnia kobieta spodziewa się dziecka?

Nawet nie próbuję tego zrozumieć.

dziewczyna

Jestem na chwilę przed 23. urodzinami, które dla mnie oznaczają zupełnie nowy etap w życiu. Już nie będę tylko córką, wnuczką, przyjaciółką, ale przede wszystkim mamą. Jeśli kogoś to bardzo interesuje - nie planowałam tego akurat na ten moment. Myślałam, że mam jeszcze kilka lat. Jednak stało się i po prostu muszę się dostosować.

Ciągłe gadanie, że mogłam zaczekać, to nie jest żadna opinia. Raczej prztyczek w nos, a w domyśle nawet obelga. Zobaczcie, jaka nieodpowiedzialna smarkula, która rujnuje życie sobie, chłopakowi, rodzicom. Niczego już nie osiągnie, bo nie wygrzebie się spod pieluch. Za plecami słyszę szepty.

Przepraszam, ale nie jestem z wielkiego miasta, żeby czekać jeszcze 10 lat.

Zobacz również: LIST: „W 6. miesiącu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nawet nie wiem, kto jest ojcem”

ciężarna kobieta

U nas wygląda to trochę inaczej. Nikogo nie dziwi dziewczyna przed trzydziestką, która ma już trójkę dzieci. W mniejszych miejscowościach zawsze tak to wyglądało, więc po co się oburzać? Najgorsze, że krytykują mnie także swoi. Jakby nagle wszystko się zmieniło, a ja miałabym zostać najmłodszą matką na świecie.

Dobrze, że chociaż lekarz mnie nie ocenia. Jego zdaniem to najlepszy wiek na poród. Jestem młoda, silna, ryzyko komplikacji niewielkie. Gdyby się uprzeć, to należałoby wytykać palcami starsze matki. Po trzydziestce organizm nie jest już w tak dobrej kondycji, więc trochę ryzykują. A co ja niby zrobiłam nie tak?

Po prostu biorę odpowiedzialność za swoje czyny.

niemowlę

Zdarzyło się, trzeba to wziąć na klatę i robić swoje. Nastawienie niektórych sprawia jednak, że to podwójnie trudne. Macierzyństwo samo w sobie jest wyzwaniem, a do tego dochodzą te dziwne teksty. Przecież ja nie jestem ciężarną nastolatką, więc dziękuję za troskę. Kiedy napisałam o swojej sytuacji gdzieś na Facebooku, wtedy od razu zleciały się recenzentki.

Dowiedziałam się od nich tego samego, co słyszałam już wcześniej. Jestem nierozsądna, mogłam zaczekać, najpierw trzeba skończyć studia, bez tego niczego nie osiągnę, a dziecko będzie żyło w biedzie. Jakby to powiedzieć… Na żaden uniwersytet się nie wybierałam i to bez względu na ciążę. W to też niektórym trudno uwierzyć, bo dla nich magisterka jest obowiązkowa.

Szkoda, że tak wytykamy innych, którzy nie spełniają naszych oczekiwań. Może czas zrozumieć, że nie ma jednego przepisu na szczęście?

Marta

Zobacz również: LIST: „Mąż wysyła mnie do pracy. Nie rozumie, że córka ma dopiero 7 lat”

Polecane wideo

Od 13 lat prawie cały czas jest w ciąży. Pokazała wszystkie swoje dzieci
Od 13 lat prawie cały czas jest w ciąży. Pokazała wszystkie swoje dzieci - zdjęcie 1
Komentarze (54)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 26.09.2020 22:53
Mam 33 lata i dwójkę planowanych dzieci - 10 i 5 lat (obie ciążę przed wejściem 500+ dacie wiarę?) Z mężem znamy się od 16 lat po ślubie 11. Tak - robiłam studia będąc w ciąży i jednocześnie pracując. Jakoś dałam radę. Mamy mieszkanie, 3 samochody (jeden to klasyk który odnawiamy - tak w ramach pasji) oboje mamy pracę. Mąż zarabia dobrze. Ja na czas ciąż i małych dzieci pracowałam w Urzędzie. Zarobki niewysokie, ale stabilność zatrudnienia i stale godziny pracy. Półtora roku temu znalazłam pracę która mnie interesuje. Zajęło mi to 5 miesięcy - nie dlatego, że nikt mnie nie chciał tylko dlatego, że ja nie chciałam byle czego. Nie zarabiam dużo, ale na pewno nie jest to najniższa krajowa ani jej okolice. Uważam, że nie postąpiłam źle stawiając najpierw na rodzinę a później na karierę, nie tylko jedna droga jest właściwa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.08.2020 11:25
Jestem starsza od autorki i uważam że nie jestem jeszcze gotowa na dziecko, możliwe że nigdy nie będę. Każdy dojrzewa we własnym tempie, skoro autorka chce się bawić w pieluchy w tak młodym wieku to już jej sprawa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.08.2020 13:14
zmarnowanie życia. Ja urodziłam dziecko w wieku 32 lat. W wieku 23 bawiłam się na wymianie studenckiej w Hiszpanii. Wolna Europa dała nam ogrom możliwości, trzeba korzystać bo na dziecko jest czas do menopauzy.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 30.07.2020 11:56
Każdy dojrzewa we własnym tempie, ja w Twoim wieku nie byłam gotowa na dzieci urodziłam dopiero jak miałam 27 i 30 lat ale myślę że to zależy od konkretnego przypadku. Mleko się i tak już rozlało więc krytykowanie nie ma sensu, powodzenia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2020 10:35
Ja urodze za 5 miesiecy, chwilę po 31 urodzinach. Wczesniej zupełnie nie byłam na to gotowa i nawet nie myślałam o dziecku, bo nie moglabym mu nic zapewnić. Studia do 24 roku życia, potem wyjazd za granicę, oswajanie się z nowym otoczeniem, zmiana pracy na lepsza, zdobywaniw doswiadczenia zawodowego, kursy, poznanie obecnego męża, zbieranie pieniedzy na depozyt na kredyt na dom, kupienie domu, podwyzka w pracy i wypracowanie sobie dobrej pozycji w firmie i dopiero dziecko. Mój mąż od początku miał super prace i moglibyśmy się postarać o dziecko wczesniej, z jednej wyplaty dalibysmy rade na spokojnie, ale to nie moj sposob myślenia. Uważam, że kobieta musi być niezależna i zawsze do tego zdążyłam. Bardzo sie z mężem kochamy, ale co będzie za kilka lat? Wiem, że nawet jeśli zostane sama z dzieckiem, to świetnie dam sobie radę finansowo i takiej wlasnie pewności potrzebowalam zanim zaszlam w ciaze.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie