LIST: „Moja przyjaciółka nie chce iść na wybory. Nie rozumiem takiego podejścia”

Karolina uważa, że każdy dorosły Polak powinien zagłosować w drugiej turze.
LIST: „Moja przyjaciółka nie chce iść na wybory. Nie rozumiem takiego podejścia”
Fot. Unsplash.com (Paweł Czerwiński)
08.07.2020

„Chyba wszyscy mamy dość tego, co ostatnio dzieje się w Polsce. Kraj jest podzielony na dwa obozy, a kampanie prezydenckie obu kandydatów robią się coraz bardziej zaciekłe. Te wszystkie wzajemne oskarżenia, szukanie na siebie haków, składanie kolejnych obietnic… Ja też nie mogę już tego znieść i z niecierpliwością czekam na niedzielę, żeby ta cała agitacja wreszcie się skończyła. Nie jestem już nawet w stanie codziennie oglądać programów informacyjnych, bo tylko się potem denerwuję.

Nie zmienia to jednak faktu, że głosowałam w pierwszej turze wyborów i zamierzam zagłosować również w drugiej turze. Uważam, że jeśli chcemy w kraju realnych zmian to oddanie głosu w wyborach jest po prostu naszym obywatelskim obowiązkiem. Tym bardziej nie rozumiem podejścia mojej przyjaciółki, która stwierdziła, że „olewa drugą turę”.

Zobacz także: Janusz Korwin-Mikke skomentował wyniki wyborów: „Kobiety i tak w przyszłości podążają za mężczyznami.”

Nie wierzę, że jest jej wszystko jedno, który kandydat wygra. Twierdzi, że jest zmęczona polityką, wszyscy potrafią obiecywać, a potem nic z tego nie wynika, a poza tym jeden głos ma niewielkie znaczenie. Tłumaczę jej, że gdyby wszyscy mieli takie podejście, jak ona, to wybory nie miałyby sensu. Powinna na nie pójść, nawet jeśli gardzi polityką, bo inaczej reszta głosujących podejmie decyzję za nią. Wybieramy Prezydenta na kolejne 5 lat, więc trzeba zagłosować, choćby po to, żeby potem móc komentować jego prezydenturę i rozliczać go z obietnic. Do niej jednak nic nie dociera.

Szczerze mówiąc to trochę mnie przeraża i denerwuje jej olewcze podejście. Nie wiem, jak mam ją przekonać, jak mam na nią wpłynąć. Przecież siłą jej nie zaciągnę na głosowanie. Rozumiem, gdyby była nastolatką i miała sieczkę w głowie, ale to dorosła kobieta, której NIE POWINNO BYĆ WSZYSTKO JEDNO.

Za każdym razem, kiedy z nią rozmawiam, sprzeczamy się o jej niechęć do pójścia na wybory. Ostatnio mi powiedziała, że „niech wygra lepszy”. Tylko że to przecież nie są zawody. Wybierają ludzie, każdy dorosły Polak ma wpływ na ostateczny wynik. Jestem załamana jej tokiem rozumowania i jak sobie pomyślę, że takich obojętnych ludzi jest więcej, to robi mi się naprawdę przykro. Polityka to bagno, jasne, nie każdy chce się tym zajmować, ale chyba raz na 5 lat można się przejść do urny i spełnić obywatelski obowiązek dla dobra kraju?

Karolina”

Polecamy także: Ma szansę zostać pierwszą damą RP. Co warto wiedzieć o Małgorzacie Trzaskowskiej?

 

Polecane wideo

Ma szansę zostać pierwszą damą RP. Co warto wiedzieć o Małgorzacie Trzaskowskiej?
Ma szansę zostać pierwszą damą RP. Co warto wiedzieć o Małgorzacie Trzaskowskiej? - zdjęcie 1
Komentarze (116)
Ocena: 4.97 / 5
gość (Ocena: 5) 13.07.2020 11:07
Hahaha wygrał Duda. I co wy na to lewackie pomioty ? :D
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 12.07.2020 08:35
O realnych zmianach krzycza ci ktorzy od lat glosuja na 2 partie na zmiane. Owszem w 1 turze byl jakis wybor, lepszy lub gorszy, ale teraz to jest wybor miedzy 2 identycznymi typami ktore obiecaja WSZYSTKO, a potem i tak bedzie jak bylo. Poudaja ze sie sprzeczaja i ze sa 2 skrajnosciami zeby ludzie wybierali miedzy nimi i zeby nikomunie przyszlo go glowy glosowac na innych.
odpowiedz
(Ocena: 5) 10.07.2020 00:36
Tez nie ide glosowac na zadnego barana
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.07.2020 00:40
Zamiast "koleżanki koleżanki" moglibyście może zamieścić wypowiedź Ziemowita Gowina (tak, syna Gowina) - fenomenalnie to podsumował!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.07.2020 00:12
Do tych, którzy twierdzą, że jeden i drugi to takie same zło. Macie święte prawo tak sądzić i raczej nic Was nie przekona. Chciałabym Was tylko poprosić o wzięcie pod uwagę jednej rzeczy. Macie do wyboru zło i zło, ok, ale jedno z tych "zeł" jest groźniejsze od drugiego, bo ma za sobą olbrzymią siłę - Sejm i wszystkie możliwe instytucje. Jego zwycięstwo będzie oznaczać zło totalne - monopol władzy, dyktaturę większości. Porównując do tego, to drugie zło jest mniej groźne - też ma za sobą partię, ale ta partia jest w opozycji i w najbliższej przyszłości nie ma obawy, że zdobędzie większość w Sejmie i zacznie zagarniać dla siebie jedną instytucję po drugiej. Drugie zło może być złem, ale nie ma takiej siły, więc niesie za sobą pluralizm, który zostawia więcej przestrzeni na inne poglądy - również Wasze. Przemyślcie to, proszę. Może warto wybrać słabsze zło.
zobacz odpowiedzi (7)

Polecane dla Ciebie