LIST: „Nie wierzę, że przeciętna 20-latka miała tylko kilku partnerów”

Według Nikoli to zaniżony wynik. Ona i jej koleżanki mają większe doświadczenie.
LIST: „Nie wierzę, że przeciętna 20-latka miała tylko kilku partnerów”
Fot. iStock
03.05.2020

Ja naprawdę wszystko rozumiem. Statystyki to średnia, która nie musi być miarodajna. Trudno mi jednak uwierzyć, że różnice są aż tak ogromne. Z ogromnym zdziwieniem przeczytałam, ilu partnerów na przeciętna dziewczyna i jestem niemal pewna, że wyniki zostały bardzo zaniżone. To nie może być prawda.

Zobacz również: Ilu partnerów mieli Twoi rówieśnicy? Intymne statystyki dla każdej grupy wiekowej

Tylko nie zrozumcie mnie źle - nie próbuję nikomu niczego wmawiać i niszczyć reputacji. Po prostu uważam, że rozmowa o intymnych sprawach powinna być do bólu szczera. Albo nie powinno być jej wcale, bo po co zakłamywać rzeczywistość? To prowadzi do nieporozumień i kompleksów.

Najbardziej zainteresowała mnie moja grupa wiekowa, bo mam informacje z pierwszej ręki.

ból brzuchafot. Thinkstock

Jestem w stanie uwierzyć, że 72 procent dziewczyn w wieku 15-19 lat miało jednego partnera albo jeszcze żadnego. To są jednak początki i zazwyczaj powoli się rozkręcamy. W tym temacie pełna zgoda i nie mam zamiaru podważać wyniku. Później robi się o wiele ciekawiej.

Mam nieco ponad 23 lata, więc mieszczę się w drugiej grupie 20-24. Przeżyłam spory szok, kiedy zobaczyłam te liczby. Według statystyk ponad 1/3 kobiet na tym etapie życia przyznaje się do maksymalnie jednego faceta. Z tego rozumiem, że mogą to być nawet dziewice.

Czy to wygląda wiarygodnie? Znam siebie i mam mnóstwo przyjaciół, dlatego szczerze wątpię.

Zobacz również: Jeśli spałaś z więcej niż 6 facetami, istnieje spora szansa, że...

życie intymnefot. Thinkstock

29 procent kobiet w wieku 20-24 lata miało podobno od 2 do 4 partnerów. 23 procent - od 5 do 9. W sumie 87% mieści się w przedziale 0-9 facetów, a tylko 13 proc. to bardziej doświadczone dziewczyny. Chciałabym wiedzieć, kto brał udział w tym badaniu, bo ja i moje znajome odpowiedziałybyśmy zupełnie inaczej.

To nie są żadne przechwałki, bo nie uważam tego za powód do dumy. Ani do wstydu. Mówię prosto z mostu - mam 23 lata i należę do ostatniej, najmniejszej grupy. Tej oznaczonej jako „+10”. Naliczyłam przynajmniej kilkunastu chłopaków w dotychczasowym życiu.

Nie mówię o poważnych związkach, bo przecież nie tak to działa. Przynajmniej w młodości.

bielizna damskafot. Thinkstock

Podejrzewam, że to kwestia wstydu. Kobieta przyznająca się do dużej liczby partnerów od razu traktowana jest gorzej. Faceci wcale nie są bardziej rozrywkowi od nas, a jednak ich wyniki są o wiele wyższe. Oni mogą mówić szczerze, bo nikt ich nagle nie przestanie szanować. Po co w ogóle się nad tym rozwodzę?

Zależy mi na przerwaniu zmowy milczenia. Dla niektórych cnota to wartość, dla innych nie, ale nie w tym rzecz. Rozglądam się wokół siebie i widzę coś zupełnie innego, niż próbują nam wmówić autorzy tego opracowania. Przez to wiele dziewczyn może zacząć myśleć o sobie źle, bo mają większe potrzeby.

Chciałam Wam tylko powiedzieć, że nie jesteście same. Nikt nam do łóżka nie powinien zaglądać.

Nikola

Zobacz również: Malwina przez 10 lat miała 200 partnerów. Prowadzi „dziennik aktywności intymnej”

Polecane wideo

Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci
Najdziwniejsze ilustracje z książek do edukacji seksualnej. Na to muszą patrzeć dzieci - zdjęcie 1

Komentarze (112)

Ocena: 4.13 / 5
gość (Ocena: 5) 28.05.2020 12:13
Miałam jednego partnera który został moim mężem (mam 30 lat) i większość moich koleżanek również. Nie znam nikogo kto by miał kilkunastu partnerów i dla mnie osobiście to obrzydliwe. Także no nie wiem w jakim środowisku się autorka obraca ale podejrzewam...
odpowiedz
wątpię (Ocena: 5) 27.05.2020 14:52
Znam tylko jedną dziewczynę w grupie wiekowej 20-24 która miała jednego partnera seksualnego. Te dziewczyny co preferują stałe związki mają ok 3, a reszta po naście+ lub dziesiąt+
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.05.2020 16:59
Znam sporo osób ale większość znajomych w moim wieku około 25 lat nie miało 10 partnerów. I mężczyźni i kobiety. Moje najbliższe koleżanki są w długich związkach i miały może 1-5. Dosłownie dwie koleżanki miały 10+ partnerów bo albo są same albo w otwartych związkach. Nie znam ludzi którzy preferują przygodny seks. Może nie obracam się w takim towarzystwie.
odpowiedz
Alik (Ocena: 2) 11.05.2020 10:59
Średnia to jest takie coś, co właśnie oznacza nie mniej i nie więcej ale średnią. Dziewucha sama wskazała siebie jako tą w 13% grupie. Niby tutaj można zakończyć. Niestety Nikola twierdzi, że te 13% to te bardziej "doświadczone". Błąd - liczba partnerów nie ma nic wspólnego z doświadczeniem. Poza tym paru znajomych to nie cała Polska.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.05.2020 17:31
To dalej jest średnia, więc pewnie statystyki się zgadzają. Ja mam 31 lat, spory apetyt, całkowicie zaspokojony z jednym facetem, z którym jestem od kilkunastu lat. Znam dziewczyny, które miały tyle szczęścia co ja, znam też takie, które sporo eksperymentowały, ale nie poznały jeszcze tego jedynego. Każdemu życie się toczy inaczej. To, że czegoś nie spotykamy w otoczeniu nie znaczy, że to nie istnieje. Przykład, ja nigdy nie poznałam nikogo z Gruzji, a sporo podróżuje :) nie wierzę w Gruzję, jakiś spisek hihihi...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie