LIST: „Pół roku temu oblałam maturę. Dziś wiem, że dam sobie bez niej radę”

Kornelia nie zazdrości już znajomym, którzy dostali się na studia.
LIST: „Pół roku temu oblałam maturę. Dziś wiem, że dam sobie bez niej radę”
Fot. Unsplash
09.02.2020

To wszystko miało zupełnie inaczej wyglądać. Rok temu bawiłam się na studniówce i byłam przekonana, że kilka miesięcy później będę już studentką. Myślałam o administracji albo zarządzaniu. Jak się nie uda na państwowej uczelni, to zawsze mogę pójść na prywatną. Scenariusz był dla mnie oczywisty i nie brałam niczego innego pod uwagę.

Zobacz również: Kaja zdała maturę na 100 procent. Ma kilka gorzkich słów dla tych, którzy oblali

Zdawałam sobie sprawę, że nie zdam matury na 100 procent, ale osiągnę przynajmniej wymagane minimum. „Byle do przodu” - jak zawsze mawiała moja babcia. Po egzaminach byłam nawet w miarę zadowolona, chociaż nie miałam żadnej pewności. W lipcu przyszły wyniki i przyznam, że mina mi trochę zrzedła.

Dwóch rzeczy nie udało się zaliczyć, a chyba każdy wie, co to oznacza. Trzeba było zacząć myśleć o poprawce.

Nie załamałam się jakoś strasznie, ale na pewno mnie to trochę podłamało. Tym bardziej, że wielu gorszych uczniów dostało świadectwa i mieli temat z głowy. Rodzice też nie ułatwiali sytuacji, bo od razu zaczęli wieszczyć czarne scenariusze. Niczego nie osiągnę, stoczę się, pójdę na bezrobocie. Mama płakała chyba przez tydzień, a tata w ogóle przestał się do mnie odzywać.

Po krótkich wakacjach stwierdziłam, że jak nie w tym roku, to w kolejnym. Popracuję sobie przez ten czas byle gdzie, zacznę się uczyć i wreszcie się uda. Najpierw przyjęli mnie do sklepu, a chwilę później udało się zaczepić w biurze. Może nie zarabiam kokosów, ale przynajmniej dali mi etat.

Już nie muszę się o wszystko prosić i bliscy już nie patrzą na mnie jak na ofiarę losu.

Zobacz również: LIST: „Córka w tajemnicy złożyła papiery do technikum, a nie LO. Niczego nie osiągnie”

Mam swoje pieniądze, dorzucam się do zakupów i naprawdę nie marnuję czasu. Lubię swoją robotę, a nawet jestem tam doceniana. Ja - dziewczyna bez matury, której już nic nie miało się udać. Nie chodzę ze spuszczoną głową i mam wrażenie, że znajomi nawet mi trochę tego zazdroszczą.

Oni całymi dniami siedzą na uczelniach, ciągle piszą jakieś prace, uczą się do kolokwiów, dostają nerwicy przed sesją, a ja mam święty spokój. Wiem, że nie robią tego bez powodu i kiedyś to się zwróci, ale teraz mogę powiedzieć, że wcale im nie zazdroszczę. Niby są dorośli, a dalej zachowują się jak dzieci.

Chodzą do szkoły, tyle że wyższej i cały czas są na utrzymaniu rodziców. Ja już bym tak nie chciała.

Minęło ponad pół roku i mogę powiedzieć jedno: widocznie tak miało być. Nie jestem dumna z tego, że oblałam, ale przynajmniej dałam sobie w tej sytuacji radę. Nie siedzę bezczynnie, zdobywam doświadczenie, wkręciłam się w pracę, a nawet mogę pomagać finansowo w domu. Powoli zaczynamy myśleć z chłopakiem, żeby wynająć własne mieszkanie.

Czy to by było możliwe, gdybym zdała i poszła na studia? No jakoś mi się nie wydaje. Studiowanie to jest jednak przedłużenie dzieciństwa o kolejnych 5 lat. Mnie widocznie było pisane zupełnie inne życie. Już nie płaczę, że jestem beznadziejna i coś zawaliłam. Jestem dumna, co od tego czasu udało mi się osiągnąć.

Dałam sobie radę bez matury i nie myślę na razie o poprawie. A chciałam o tym napisać, żeby dodać niektórym otuchy. Nie każdy musi być studentem, żeby czuć się ze sobą dobrze.

Kornelia

Zobacz również: Tyle zarobisz w pierwszej pracy. Ujawniono stawki dla kilkunastu popularnych zawodów

Polecane wideo

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Komentarze (24)

Ocena: 4.58 / 5
gość (Ocena: 1) 13.02.2020 18:34
Włącznie komentarze cioty!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.02.2020 19:03
Ja studiowałam i pracowałam jednocześnie. Zdałam tez maturę i uważam, że te marne 30 procent to serio podstawa podstawy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.02.2020 23:54
No i dobrze, że tak wyszło. Po zarządzaniu czy innej bzdurze i zmarnowaniu 5 lat nie miałabyś pracy a tak masz doświadczenie co jest najważniejsze.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.02.2020 12:02
A ja myślę, że wszystko działa ok, tylko oni ustawili to celowo, żeby strona się odświeżała za każdym razem jak się kliknie ,,zobacz więcej komentarzy,,. Wyślwietlenia i hajs muszą się zgadzać, nic się nie dzieje bez powodu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.02.2020 07:16
Bardzo dobrze, idźcie sobie, zostaną tu tylko osoby inteligentne, które rozumieją ze coś może chwilowo nie działać...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie