LIST: „Nie rozumiem ludzi, którzy nie planują powrotu z emigracji. Ja odliczam dni”

Emilia nie przestaje tęsknić za ojczyzną.
LIST: „Nie rozumiem ludzi, którzy nie planują powrotu z emigracji. Ja odliczam dni”
Fot. Unsplash
02.02.2020

Chyba jestem jakaś dziwna. Gdyby nie pewne okoliczności, to nigdy nie wyjechałabym z kraju. Wolałabym żyć skromnie, ale u siebie, niż miotać się gdzieś po świecie. Zrobiłam to wyłącznie dla pieniędzy i mojego męża. Plan od początku był taki, że wyjedziemy, nauczymy się języka, trochę zarobimy i czym prędzej wracamy.

Zobacz również: LIST: „Wróciłam z emigracji, ale nie potrafię żyć w Polsce. Kupiłam bilet powrotny”

Od 3 lat żyjemy w Niemczech. Szczerze? Fajnie zorganizowany kraj, godziwe warunki do życia, w większości mili ludzie i ogólnie nie ma się do czego przyczepić. Porozumiewamy się też bez trudu, więc równie dobrze moglibyśmy zostać na zawsze. Założyć tu rodzinę, a do Polski przyjeżdżać tylko na święta.

Z jego strony pojawiła się nawet taka propozycja, ale ja na pewno się na to nie zdecyduję.

Nie jestem typem uciekiniera, który rzuca wszystko i próbuje szczęścia gdzie indziej. Od początku było to rozwiązanie tymczasowe. Zawsze wiedziałam, że wrócę do ojczyzny, gdzie po prostu czuję się najlepiej. W Polsce jestem u siebie, mam bliskich i plany na przyszłość. Jeśli mam urodzić dziecko, to w żadnym innym miejscu na świecie.

Może nad Wisłą są niższe zarobki, kolejki do lekarzy, zagmatwane prawo, niezbyt czyste powietrze i mogłabym tak jeszcze chwilę wymieniać. Ale na Boga - to cały czas jest mój dom. Od momentu wyjazdu odliczam dni do powrotu. Już kilka razy zmienialiśmy termin, ale na pewno się nie rozmyślimy.

Najgorsze jest to, że nie wszyscy nas w tym wspierają.

Zobacz również: LIST: „Zaprosiłam koleżankę z Francji na święta do Polski. Nic jej się tu nie podoba”

Czasami nawet od rodziców słyszę: nie wracajcie, tam wam będzie lepiej. Ciągle muszę tłumaczyć, że w życiu nie chodzi o pieniądze, ale poczucie bycia u siebie. W żadnym innym miejscu nie będę bardziej sobą. Tu są moje korzenie, mowa ojczysta, historia, zwyczaje. Może górnolotnie to brzmi, ale taka jest prawda.

Moi znajomi z emigracji mają zupełnie inne podejście. Niektórzy już po kilku miesiącach na obczyźnie całkowicie zapominają o prawdziwym domu. Im jest dobrze tam, gdzie mają pracę i stać ich na wszystko. Dla mnie naprawdę liczy się coś więcej. Nie zasnęłabym z myślą, że mam tu zostać na zawsze.

Aktualny plan zakłada powrót pod koniec roku i tak już chyba zostanie.

Święta 2020 roku chcemy spędzić w Polsce. Już nie jako goście, ale u siebie. Do tego czasu jeszcze odłożymy trochę pieniędzy, pozamykamy kilka spraw i może postaramy się o dziecko. Nie twierdzę, że na emigracji jest nam tak strasznie źle, bo to kompletna bzdura. Czujemy się szanowani i doceniani, ale jednak wolimy myśleć, mówić, czuć i żyć po polsku.

Nie chcę oceniać innych ludzi, ale powiem tylko, że czasami ich nie rozumiem. Mam wielu znajomych, którzy rozjechali się po świecie i taki scenariusz nawet im przez myśl nie przeszedł. Od czasu do czasu mówią, że tęsknią, ale nie aż tak, aby wracać. Postanowili spędzić całe życie z dala od kraju i tego się trzymają.

Tylko co to za życie?

Emilia

Zobacz również: EXCLUSIVE: „Po 10 latach wracam z emigracji. W Polsce nareszcie da się żyć”

Polecane wideo

Już wiadomo, gdzie jest Twoje miejsce na Ziemi. Zdradza to znak zodiaku
Już wiadomo, gdzie jest Twoje miejsce na Ziemi. Zdradza to znak zodiaku - zdjęcie 1

Komentarze (25)

Ocena: 4.6 / 5
Travis (Ocena: 3) 03.02.2020 13:59
Różni są ludzie. Jedni są obywatelami świata i wszędzie się odnajdą, inni czują się dobrze tylko w swoich czterech ścianach. Jedni uznają to za patriotyzm inni za zbędne ograniczanie samych siebie...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2020 12:19
Mam siostre i paru innych czlonkow rodziny za granicą, ktorych czesto odwiedzam... Niby maja dobra prace, znajomych i ulozone zycie, ale nadal sie dziwie, ze chcą tam zostac... Polska nie jest idealna, ale mozna cos osiagnac jesli sie tego chce i czlowiek jest u siebie. Czasami kasa nie jest najwazniejsza
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2020 10:59
Nietypowa decyzja, ale podziwiam Cię i trzymam kciuki. Powodzenia!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2020 09:17
Gdybym tylko miala mozliwosc to bym spierdala z tej zapyziałej Polski jak najdalej. sto lat za murzynami... kraj PISiorow i ksiezy pedofili
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 02.02.2020 19:49
ja też odliczam.. już 7my rok... oby ostatni :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie