LIST: „Na rozmowie o pracę zadano mi pytanie po angielsku. Zagranie poniżej pasa”

Patrycja wpisała do CV poziom średniozaawansowany.
LIST: „Na rozmowie o pracę zadano mi pytanie po angielsku. Zagranie poniżej pasa”
Fot. Unsplash
12.01.2020

Niektórzy z okazji nowego roku chcą schudnąć, inni próbują rzucić palenie, a ja postanowiłam zmienić pracę. Nawet lubię to, co robię, ale przydałoby się jakieś lepsze stanowisko z wyższą pensją. Od roku jestem sprzedawczynią i wiadomo, jak to wygląda. Płaca marna, a prestiż zerowy.

Zobacz również: „Test kubka kawy”. W ten dziwny sposób pracodawca sprawdza, czy warto cię zatrudnić

Od jakiegoś czasu wysyłałam swoje CV do różnych firm. Interesuje mnie jakieś biurowe zajęcie, najlepiej od poniedziałku do piątku i w stałych godzinach. Kilka dni temu wreszcie coś się ruszyło i ktoś mi odpowiedział. Miałam taką nadzieję, ale jednak trochę się zdziwiłam. W końcu nie mam jakiegoś super doświadczenia i wykształcenia.

Fajnie, że dali mi szansę. Bardzo niefajnie, że na miejscu zostałam tak źle potraktowana.

Zupełnie nie wiedziałam, czego można się spodziewać po takim spotkaniu. Branża dla mnie raczej obca i oni zdawali sobie z tego sprawę. Na wszelki wypadek przygotowałam sobie wypowiedź na temat moich najsilniejszych stron. Sprawdziłam też mniej więcej, ile się zarabia na takim stanowisku. Byłam dobrej myśli.

Przyjęto mnie w pięknym biurowcu i naprawdę chciałam tam już zostać. Myślę, że rozmowa przebiegała całkiem nieźle. Siedziałam z rekruterką 10 minut, a inni wychodzili o wiele szybciej. Zapytała mnie, dlaczego wybrałam ich firmę, w czym jestem najlepsza, opisała czym mogłabym się zajmować.

Szczerze? Myślałam, że mam robotę w garści, a wtedy ona jeszcze raz przejrzała moje CV i zagrała poniżej pasa.

Zobacz również: LIST: „Spóźniłam się godzinę na rozmowę o pracę i już mnie nie chcą. To nieludzkie”

Pod sam koniec zaczęła świrować i zadawać mi pytania po angielsku. Jak tylko próbowałam coś wydukać, to ona ciągnęła temat. Czułam się jak na rozmowie w UK, a przecież nigdzie nie wyjeżdżałam. Trochę się przy tym krzywiła, bo widocznie odpowiedzi jej nie pasowały. Albo nie rozumiała? Nie wiem, języka uczyłam się tylko w szkole.

Mimo wszystko wydawało mi się, że da mi szansę. Kiedy w umówionym terminie nikt nie oddzwonił, wtedy postanowiłam się przypomnieć. Było ciężko, ale wreszcie połączono mnie z tą kobietą. Udawała strasznie miłą i podobno jej przykro, jednak stanowisko powierzono komuś innemu.

Nie miałam już nie do stracenia, więc pytam ją szczerze, w czym problem. Muszę to wiedzieć, żeby wreszcie coś znaleźć.

Stwierdziła, że robię dobre wrażenie, ale tylko do momentu, kiedy zaczynam mówić po angielsku. Robię to nieskładnie, z błędami i ledwo można coś zrozumieć. W CV wpisałam sobie poziom średniozaawansowany, więc oczekiwała płynnej mowy. Ok, dzięki za szczerość, ale co to ma wspólnego z tą konkretną pracą?

Biuro, pracownicy, klienci, system - wszytko jest tam polskie, więc języki obce są bez znaczenia. Powiedziała, że może i tak, ale w dzisiejszych czasach jednak wypada coś umieć. I pod żadnym pozorem nie koloryzować rzeczywistości w życiorysie, bo zawsze można to sprawdzić.

To już jest podłe. Miała przed sobą dziewczynę, której zależało, a przez jej nieczyste zagranie zupełnie straciłam wiarę w siebie.

Patrycja

Zobacz również: Tych 2 pytań w czasie rozmowy o pracę każdy się obawia. Są bardzo podchwytliwe

Polecane wideo

Tylko wyjątkowi ludzie znają te zapomniane słowa. Większości z nas nic nie mówią
Tylko wyjątkowi ludzie znają te zapomniane słowa. Większości z nas nic nie mówią - zdjęcie 1
Komentarze (70)
Ocena: 4.39 / 5
gość (Ocena: 1) 28.04.2020 13:22
Wpisze sobie taka karyna poziom wyższy niż w rzeczywistości i liczy że tego nie sprawdzą. Teraz w zdecydowanej większości prac czy zawodów wymagany jest język angielski na poziomie komunikatywnym. W jakim świecie ty żyjesz? Nawet mi cie nie żal, bardzo dobrze że nie dostałaś tej pracy XD
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 19.02.2020 13:34
Uśmiałem się. "Skłamałam w CV że znam angielski a oni bezczelnie to sprawdzili- chwyt poniżej pasa". No faktycznie marzenie każdego pracodawcy to ktoś kto robi go w wała już na rozmowie kwalifikacyjnej
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 22.01.2020 23:56
Proszę Pania, Każdy racjonalny pracodawca wybierze lepiej wykwalifikowana osobe na dane stanowisko w tej samej cenie. Jeśli Pani poprosila o stawke rynkowa - która jednak obowiazuje dla ludzi posługujących się na lepszym poziomie ang to oczywiste, ze został wybrany ktoś inny. Niestety nalezalo podac nizsza kwote rekompensujaca nizsze kwalifikacje, albo podnieść kwalifikacje...
odpowiedz
Justine (Ocena: 5) 17.01.2020 09:52
w każdej pracy biurowej może się kiedyś przydać angielski więc dziwne to by było gdyby nie sprawdzali jego znajomości. Ja miałam podczas każdej rekrutacji w jakiej brałam udział kilka pytań po angielsku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.01.2020 19:18
dziwne by było jakby na stanowisko biurowe nie zadali pytań po angielsku
odpowiedz

Polecane dla Ciebie