LIST: „Chcę, żeby syn miał na imię George, a nie Jurek. Urzędnicy mnożą problemy”

Kinga twierdzi, że padła ofiarą urzędniczej cenzury.
LIST: „Chcę, żeby syn miał na imię George, a nie Jurek. Urzędnicy mnożą problemy”
fot. Unsplash
29.12.2019

Długo zastanawiałam się nad wyborem imienia dla dziecka. Praktycznie od momentu, kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym. Powinnam się cieszyć, że mąż dał mi zupełnie wolną rękę, ale to wcale nie ułatwiło decyzji. Możliwości jest mnóstwo i można się w tym wszystkim pogubić.

Zobacz również: Imiona dla dzieci, które podzieliły rodziców. Mają tyle samo fanów, co przeciwników

Typowo polskie czy zagraniczne? Oryginalne czy tradycyjne? Nawiązujące do znanej osoby czy nie budzące takich skojarzeń? Brałam pod uwagę wiele możliwości. Spisywałam je na kartce, wykreślałam, dodawałam kolejne. Wybór trochę się zawęził w momencie, kiedy poznałam płeć potomka. Ale wcale nie tak bardzo.

Syn czy córka - to w tym momencie bez znaczenia. Radość taka sama. Problem z imieniem też.

Wreszcie doszłam do wniosku, że może lepiej postawić na coś bardziej uniwersalnego. W dzisiejszych czasach ludzie podróżują po całym świecie, więc warto to sobie ułatwić. Olivierowi łatwiej się będzie przedstawić, niż dajmy na to Sławomirowi. I wtedy olśnienie - przecież słyszałam to imię miliony razy.

To nie tak, że chcę udawać szlachciankę. Po prostu lubię brytyjską rodzinę królewską, a zwłaszcza jej najmłodsze pokolenie. No i nagle wszystko stało się jasne - mój syn będzie miał na imię George. Piękne, klasyczne, zrozumiałe pod każdą szerokością geograficzną. W Polsce przecież też.

Mąż dotrzymał słowa i po porodzie pozwolił mi załatwić formalności. Tam spotkała mnie niemiła niespodzianka.

Zobacz również: Polskie imiona, które w 2020 roku wyjdą z mody. Rodzice są już nimi znudzeni

Myślałam, że to tylko formalność. Zwłaszcza teraz, gdy polskie przepisy dają rodzicom pełną dowolność. Przy rejestracji narodzin dziecka podaje się imię i system z automatu to zatwierdza. Oczywiście pod warunkiem, że dane osobowe nie są ośmieszające. No, ale kto by przypuszczał, że książę może wywoływać takie emocje.

Pani popatrzyła na wniosek i zawołała kierownika urzędu stanu cywilnego. Chwilę rozmawiali. Zostałam zaproszona do jego gabinetu, gdzie całkiem miły pan zasugerował mi, bym jeszcze raz przemyślała swój wybór. Usłyszałam, że żyjemy jednak w Polsce, więc nie ma powodu, by sięgać po angielskie wersje imion.

Jego zdaniem - wyjątkiem są tylko te, których nie da się spolszczyć.

Skoro George zawsze był u nas Jerzym, to należy wykorzystać tę formę. W przeciwnym razie może dojść do nieporozumień. Nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć. Stwierdził, że przecież mam jeszcze czas. Mam się zastanowić i wrócić, a on na pewno mnie wtedy przyjmie.

Tylko co to za pocieszenie, skoro ktoś próbuje wybrać za mnie imię dla dziecka? Miała być pełna dowolność, a ja trafiłam na jakiegoś cenzora. Zastanawiam się, czy nie skontaktować się z ministerstwem, bo tak nie może być. Inni rodzice jakoś rejestrują te wszystkie Patricie, Oscary, Claudie i Matthew. Ich się nikt nie czepia.

Sami przyznacie, że George brzmi lepiej, niż zwykły Jurek. Muszę być uparta, bo syn kiedyś będzie mi za to wdzięczny.

Kinga

Zobacz również: Imiona, które nie przetrwały próby czasu. Dekadę temu nie miały sobie równych

Polecane wideo

Nie ma bardziej światowych imion. W przyszłości dziecko Ci za nie podziękuje
Nie ma bardziej światowych imion. W przyszłości dziecko Ci za nie podziękuje - zdjęcie 1
Komentarze (75)
Ocena: 4.73 / 5
gość (Ocena: 5) 20.02.2020 19:10
I bardzo dobrze że robią problemy, takich debili trzeba hamować
odpowiedz
Tom (Ocena: 5) 10.01.2020 14:14
Calkowicie nie rozumiem tej głupiej kobiety. To jej glupia zachcianka żeby synka nazwac Dzordz. Bez sensu. Przeciez imie ma odpowiednik w jezyku polskim (Jerzy) wie co za problem. Mlody jak dorosnie, to przecież bezproblemowo w kontaktach zagranicznych może przedstawiać się jako George. Po co krzywdzić dzieciaka i dawac mu takie imie. To tak jakby dzieciakowi dac David. Po co? Przeciez jest Dawidem a jak przyjdzie mu rozmawiać np. z Brytolem to przedstawi się jako Dejwid. W Polsce polaczenie obcych imion i polskich nazwisk brzmi wyjątkowo smiesznie i glupio
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 3) 08.01.2020 08:59
Już lepszy ten George niż Brajanek… Ostatnio jako młoda mama jestem narażona na kontakt z innymi madkami i często zastanawiam się kto zaakceptował te imiona. Na naszym osiedlu jest bardzo światowo, są dzieci o imionach: Morgan, Armani, Princessa i hit Kłentin w zapisie spolszczonym.
odpowiedz
Gość (Ocena: 5) 02.01.2020 16:30
Polecam Pani imię Brajanusz. Trochę zagraniczne a trochę tradycyjne polskie. Idealny konsensus dla pani problemów
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.01.2020 16:22
Chyba zmienię zdanie co do imienia George. Właśnie przeczytałam że w Katowicach ludzie próbowali nadać swoim dzieciom takie imiona jak Joint, Koka, Pipa, Nutella, Batman czy Rambo. Na szczęście urzędnicy na to nie pozwolili. Dokąd ten świat zmierza?
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie