LIST: „Spotkałam na dyskotece 35-latkę. To nie jest miejsce dla pani w średnim wieku”

Kornelia jest zszokowana zachowaniem starszej imprezowiczki.
LIST: „Spotkałam na dyskotece 35-latkę. To nie jest miejsce dla pani w średnim wieku”
Fot. Unsplash
24.04.2019

Przed świętami udało mi się wreszcie spotkać z koleżankami, których dawno nie widziałam. Na co dzień mieszkam gdzie indziej, ale na ten czas wróciłam do rodzinnego miasta. Studiuję i pracuję ponad 200 km od domu, więc rzadko jest okazja, żeby się gdzieś z nimi wyrwać. Umówiłyśmy się w klubie, do którego kiedyś często chodziłyśmy.

Zobacz również: Spotkałem najgorzej ubraną młodą mamę. Ośmieszyła siebie i dziecko...

Impreza jak najbardziej się udała, ale zupełnie nie o tym chcę opowiedzieć. Chodzi mi o kobietę, która się do nas nagle przyczepiła. Trudno nazwać ją dziewczyną, bo wyglądała na sporo starszą od nas. A zachowywała się jak jakaś spuszczona ze smyczy gimnazjalistka. Od początku zwracała na siebie uwagę.

Była strasznie tandetnie ubrana i wymalowana, a w całym klubie słyszalny był tylko jej rechot. Od razu pomyślałam, że coś tu jest nie tak.

Czasami w takich miejscach spotyka się nastolatki, które jakimś cudem wpuszczono do środka. Krótkie spódnice, biust prawie na wierzchu, a po jednym drinku już w ogóle nad sobą nie panują. Przykry widok. Od kobiety, która mogłaby być ich matką, oczekuje się jednak czegoś innego. Ktoś taki w ogóle nie powinien tam być, a jeśli już - wypadałoby dostosować zachowanie do swojego wieku.

Wszędzie jej było pełno. Miałam wrażenie, że gdzie się nie obejrzę, tam ona. W jednej chwili wywija na parkiecie, później spotykam ją w WC, a tu już jest przy barze i nieporadnie flirtuje z obsługą. Podobno przyszła z koleżankami, ale tych nawet nie zauważyłam. Wreszcie jej towarzystwo się rozpłynęło i postanowiła znaleźć sobie nowych znajomych.

Padło na nas. Kiedy siedziałyśmy w loży, ona nagle wyrosła za plecami mojej przyjaciółki i zaczyna się przedstawiać.

Zobacz również: Maciej chce ZAKAZAĆ ukochanej noszenia pewnych ubrań. „Kobiecie w związku nie wypada”

Szczerze? Różnica wieku była widoczna gołym okiem, więc głupio mi było mówić do niej na „ty”. Łapałam się na tym, że myślę o niej jako „pani”. Dawałam jej 30-40 lat i trafiłam w sam środek. Przyczepiła się do nas 35-letnia desperatka. Wulgarna, głośna i mało pasująca do tego miejsca. Jesteśmy dobrze wychowane, więc jej nie przepędziłyśmy.

A uwierzcie, że to byłoby najlepsze wyjście. Po chwili obściskiwała każdą z nas, wyciągała siłą na parkiet, opowiadała jakieś sprośne dowcipy, a ja patrzyłam na nią z zażenowaniem. Makijaż jej się rozmazał, a spódniczka niebezpieczne wędrowała do góry. Świeciła tyłkiem i niczym się nie przejmowała.

Byłam zniesmaczona, że osoba w jej wieku zachowuje się gorzej od osób prawie dwa razy młodszych.

Patrzyłam na nią jak na starszą panią, której puściły hamulce. Dowiedziałam się, że często bywa w takich miejscach, bo musi się rozerwać. Zwłaszcza teraz, bo urodziła drugie dziecko i siedzi na macierzyńskim. W tygodniu dom, pieluchy, gotowanie i spacery, a w weekend mąż daje jej wychodne. Szczerze? Spaliłabym się ze wstydu, gdyby to była moja matka.

Obraz nędzy i rozpaczy. Kobieta w średnim wieku, rozmazany make-up, kiecka odsłaniająca wszystko i ten głupi rechot. Mam nadzieję, że będąc w jej wieku okażę się mądrzejsza. Ona myślała, że jest duszą towarzystwa, a wszyscy się z niej śmiali. Jak na staruszkę pokazującą majtki.

Rozumiem, że każdy czasem musi się rozerwać, ale mając tyle lat i własną rodzinę wypadałoby się trochę uspokoić. Mało rzeczy mnie szokuje, a to naprawdę mnie zniesmaczyło.

Kornelia

Zobacz również: Wyznanie klubowej selekcjonerki: „Nie wpuszczę cię do środka, jeśli wyglądasz jak zakonnica lub prostytutka”

„Tak zbrzydniesz po urodzeniu dziecka”. Młode mamy pokazały smutną prawdę
„Tak zbrzydniesz po urodzeniu dziecka”. Młode mamy pokazały smutną prawdę - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (105)

Ocena: 4.1 / 5
ania (Ocena: 5) 17.05.2019 23:50
w głosie autorki wyraźnie da się wyczuć jad i zazdrość. mam wrażenie, że czegoś zazdrości swojej starszej o kilka lat koleżance. może tamta była ładna i zgrabna a autorka jest pulchna i brzydka? z pewnością nie chodzi o wiek bo w dzisiejszych czasach granica wiekowa praktycznie jest nieistotna, zarówno 20 jak i 50 latka na imprezie nikogo nie dziwi.
odpowiedz
gość xxx (Ocena: 1) 17.05.2019 15:24
Ewidentnie da się wyczuć jad w słowach autorki.... czyżby zazdrościła czegoś tej 35-latce? mało prawdopodobne aby chodziło tylko o wiek.
odpowiedz
FREEDOM (Ocena: 5) 06.05.2019 21:17
AUTORKA UTWORU TYPOWA POLSKA CNOTKA DEWOTKA KTÓRA Z ZYCIA NIE UMIE KORZYSTAC I KRYTYKUJE 35LATKE ZE TA POTRAFI , WOLE DYSKOTEKOWE DUPODAJKI NIZ TAKI ZAKLAMANE DEWOTKI Z CIEMNOGRODU.
odpowiedz
efg (Ocena: 5) 29.04.2019 13:47
No tak, bo osoby po 30ce to staruchy i powinny siedzieć w domu a wychodzić w habicie lol
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 28.04.2019 23:13
Ja sie bawilam na dyskotece z paniami grubo po 40 i nikt nie patrzyl na nie jak na stare babcie. Bylo super,bawily sie lepiej od niejednej 18 latki :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie