LIST: „Moje koleżanki chwytają się byle jakiej pracy. Ja chcę robić coś prestiżowego”

Ola nie zamierza zarabiać na życie jako ekspedientka czy recepcjonistka.
LIST: „Moje koleżanki chwytają się byle jakiej pracy. Ja chcę robić coś prestiżowego”
Fot. Unsplash
10.04.2019

Uważam, że w życiu nie jest wcale najważniejsze wykształcenie czy doświadczenie, ale ambicja. Czasami trzeba się bardzo natrudzić, żeby dopiąć swego, ale determinacja wreszcie przyniesie skutek. Tego brakuje młodym ludziom. Patrzę na moje koleżanki, które pracują byle gdzie i jakoś mi ich nie żal. Same zgotowały sobie taki los.

Zobacz również: LIST: „Szukam dziewczyny do pracy, ale oczekiwania młodych osób są chore”

Może jestem dziwna, ale nigdy nie brałam pod uwagę, że mogłabym zarabiać w „normalny” sposób. Wstydziłabym się zostać kasjerką, sprzątaczką, opiekunką. Nie mówię, że to są jakieś gorsze zawody, ale dla mnie mało prestiżowe. Wiem, jak to brzmi, więc spieszę z wyjaśnieniami.

Uważam, że fajna praca to taka, w której trzeba być kreatywnym i można mówić o niej z dumą.

Sorry, ale na pewno nie szczyciłabym się tym, że siedzę na kasie, niańczę dzieci, sprzątam albo siedzę na jakiejś recepcji. Czasami nie warto chwytać się byle czego i poczekać na swój moment. Ja jestem właśnie na takim etapie. Kończę studia i cały czas rozglądam się za pierwszą pracą. Może późno, ale na pewno warto.

Dziewczyny, które znam, wzięły cokolwiek i już z tego raczej nie wyjdą. Jak zatrudnisz się w takim miejscu, to nie ma odwrotu. Bo co potem? Zaczniesz szukać czegoś ambitnego ze sklepem w CV? Czasami lepiej mieć czystą kartę. Chyba, że ktoś lubi być popychadłem, pracować za grosze i narzekać do końca życia na swój marny los.

Ja mam w życiu jakiś większy cel. Marzę o tym, by zmieniać świat i nie wstydzę się o tym głośno powiedzieć. Po prostu chcę być kimś.

Zobacz również: LIST: „Moi znajomi mają po 30 lat i ciągle wynajmują mieszkania. To kalectwo”

Upatrzyłam sobie trzy branże, które mają swój prestiż, całkiem dobrze się w nich zarabia i ma się wpływ na rzeczywistość. Po pierwsze - mogłabym być dziennikarką. Wszystko jedno, czy w telewizji, gazecie albo internecie. Już coś tam sobie piszę i rozglądam się za stażem. Mogłabym z dumą mówić o sobie pani redaktor i jest w tym coś bardzo pociągającego.

Po drugie - myślę, że sprawdziłabym się też w agencji reklamowej. Mam głowę pełną pomysłów, więc taki kreatywny zawód dałby mi sporo satysfakcji. Na pytanie „czym się zajmujesz”, mogłabym odpowiadać: „planuję kampanie”. Też fajnie. Po trzecie - dom mody. Może nie jako projektantka, ale tam potrzebują ludzi z różnymi talentami.

Nie mam zamiaru przepraszać za to, że chcę coś osiągnąć.

Te moje koleżanki kasjerki, opiekunki i recepcjonistki twierdzą, że jestem oderwana od rzeczywistości. Ale kto nie marzy, ten marzeń nie spełnia. Nie chcę być kolejną, która robi byle co i za byle jakie pieniądze. Prestiż związany z fajną pracą musi dawać sporo radości i satysfakcji. Tylko, że trzeba zaryzykować i patrzeć odważnie w przyszłość.

Brakuje tego moim rówieśnikom. Chwytają się pierwszej lepszej roboty, a potem płacz. Bo nic nie osiągnęli i nikt ich nie szanuje. A na mnie patrzą jak na szaleńca, bo mam czelność walczyć o swoje. Mam 24 lata i praktycznie żadnego doświadczenia, ale szczerze? To dobrze. Przynajmniej nie robię czegoś zwykłego i nie korci mnie, żeby z lenistwa dalej się tym zajmować.

Dzisiaj mnie wytykają, ale ciekawa jestem co powiedzą, jak wreszcie mi się uda. Ja trafię do jakiegoś szklanego wieżowca i będę miała własne wizytówki, a one nic nie osiągną.

Ola

Zobacz również: LIST: „Jestem 30-letnią panną i nie dostaję od państwa nic. W czym dzieciate są lepsze?”

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (36)

Ocena: 4.44 / 5
gość (Ocena: 5) 14.04.2019 13:50
Trochę mnie dziwi ta wypowiedź. Jestem bardzo wykształconą (m.in z doktoratem na koncie) dziennikarką -redaktorką-administratorem portalu i zastanawiam się, czy to nie jest trochę za mało ambitna praca. Robię to bardziej dlatego, że to lubię aniżeli z uwagi na prestiż... Pieniądze tez nie są jakies świetne, zarabiam ok 3 tys.netto. Chyba aż taki szał to nie jest...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 14.04.2019 07:40
Ja miałam podobne podejście, tylko trochę inna realizacje. Chodziłam na staże i praktyki w marketingu, czasem darmowe lub mało płatne, ale po studiach miałam od razu prace w zawodzie (marketing właśnie). Koleżanki, które całe studia przepracowały w sklepach lub restauracjach niestety w 80% zostają tam... czasem awansują na kierowniczki sali czy coś... smutne, ale taka prawda. Tez nie chciałam być jedna z nich, ale zapracowałam na to.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 12.04.2019 07:05
Moja koleżanka z podwórka pracuje w jednym w domów mody w europejskiej stolicy. Tyle, że ona od dziecka wyróżniała się strojem, miała bardzo niebanalne wyczucie stylu, a ludzie wokół zastanawiali się gdzie ona kupuje tak piękne i jakościowo dobre rzeczy. Jej mama dawała jej wolną rękę w wyborze ubrań, a ona zawsze wyglądała oryginalnie, ale i ładnie. Zanim jednak trafiła do domu mody, przeczytała wiele książek o modzie, przez kilka lat chodziła na kursy językowe i rysunku, by w końcu wyjechać na studia za granica, podczas których sama się utrzymywała, pracując najpierw w galeriach handlowych i gastronomii, by później podjąć prace w galerii sztuki. Dziewczyna ma 28 lat, przed sobą całe życie o karierę, o jakiej ty możesz co najwyżej pomarzyć. Nie myśl sobie ze domy mody przyjmują dziewczyny takie jak ty, które po 1 nie mają na siebie jednego sprecyzowanego pomysłu, po 2, nigdy nie pracowały tylko siedzą i czekają na cud, po 3, są wyniosłe i z góry traktują osoby, które na swój sukces ciężko pracują.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.04.2019 19:26
zmanierowane dziecko - dostajace wszystko na tacy nie majace zielonego pojecia o normalnym zyciu - taka specjalistka od mody i podrozy no i oczywiscie master cheff w kuchni .... salatki z zupek chinskich
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 11.04.2019 14:13
Ambicje ambicjami, ale to jest śmiech na sali :D "już coś tam sobie piszę" xD od razu proponuje napisać książkę z takimi predyspozycjami! Bananowa młodzież myśli, że wszystko jest lekkie, łatwie i przyjemne, a na dodatek samo spadnie z nieba, bo one chcą!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie