„Jestem w związku bez przyszłości. W łóżku jest super, ale nie mamy o czym rozmawiać…”

Małgosia zastanawia się, czy powinna zakończyć tę znajomość i rozejrzeć się za kimś, z kim znajdzie tematy do rozmowy.
„Jestem w związku bez przyszłości. W łóżku jest super, ale nie mamy o czym rozmawiać…”
Fot. iStock
22.03.2019

Filarem związku jest udane życie intymne czy porozumienie intelektualne? Teorie na ten temat są różne, jednak udana relacja powinna składać się z obu tych czynników. Gdy jednego z nich brakuje, para prędzej czy później się rozstaje lub szuka odpowiedniejszego partnera poza swoim związkiem.

W podobnej sytuacji jest obecnie Małgosia. Ona i Rafał doskonale się dogadują. W sypialni, bo poza nią nic ich nie łączy. Czy taka relacja ma sens? Przeczytajcie list Małgosi.

Zobacz także: „Przespałam się z szefem. Spodziewałam się awansu, a zostałam zwolniona…”

„Czasami wydaje mi się, że jestem prawdziwą szczęściarą. Kiedy koleżanki w pracy narzekają na swoich mężów czy chłopaków, że tamci nie mają pojęcia, czym jest gra wstępna, a stosunek traktują jak wyścig – oby szybciej do mety – mam ochotę poklepać je po ramieniu i powiedzieć: „współczuję”.

Mój Rafał jest pod tym względem zupełnie inny. W sypialni jest ogierem. Wie jak, kiedy i co zrobić, żebym odleciała. Jest bardzo czuły, pomysłowy, nie jest z nim monotonnie. Nawet kiedy teraz to piszę, mam dreszcze. Rafał jest moim najlepszym kochankiem i prawdopodobnie nigdy już nie będę miała lepszego.

Niestety poza sypialnią nic nas nie łączy. Słuchamy zupełnie innej muzyki, lubimy zupełnie różne filmy, a o książkach nawet nie wspomnę, bo on nie czyta nic poza przeglądami sportowymi. Nawet w kwestii poglądów politycznych się różnimy. Ja wiem, „przeciwieństwa się przyciągają” i teoretycznie właśnie dzięki temu, że się ze sobą nie zgadzamy, powinniśmy prowadzić ciekawe dyskusje. Teoretycznie, bo w praktyce nic takiego nie następuje. Kiedy jesteśmy ze sobą, mało rozmawiamy. Zazwyczaj dość szybko lądujemy w łóżku, bo oboje wiemy, że tam dogadujemy się ze sobą najlepiej.

Nie jestem na przykład w stanie porozmawiać z Rafałem o naszej przyszłości. On żyje z dnia na dzień, nie przejmuje się tym, jak jego życie będzie wyglądało za 5, 10 lat. Ja z kolei uwielbiam planować. Dokształcam się, żeby za jakiś czas zmienić pracę i ubiegać się o wyższe stanowisko. Robię sobie regularnie badania i zakładam, że góra za 4 lata chcę zajść w ciążę, żeby urodzić bez powikłań. Mam też w planach kupno mieszkania na kredyt, żeby wiecznie nie płacić za wynajem obcym ludziom. Rafał w ogóle się takimi „pierdołami” nie przejmuje. Jemu wszystko jedno. Skoro teraz jest ok. i nie ma większych problemów na głowie, to po co cokolwiek zmieniać.

Mimo wszystko żal mi tak po prostu zakończyć tę znajomość. Może lepiej być z facetem, który jest ogierem w sypialni niż być samotną? A z drugiej strony, przecież to jest związek bez przyszłości. Skoro teraz nie mamy wspólnych tematów do rozmowy, na starość byłoby jeszcze gorzej.

Na ten moment nie chcę zrywać z Rafałem. Może macie jakieś pomysły, co mogłabym zrobić, żebyśmy zaczęli dogadywać się także poza sypialnią?

Małgosia”

Zobacz także: LIST: „Mój chłopak złapał chorobę weneryczną. Podobno zaraził się na basenie”

Pokazali romantyczną randkę w łazience. Teraz wszyscy się z nich śmieją
Pokazali romantyczną randkę w łazience. Teraz wszyscy się z nich śmieją - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 23.03.2019 14:28
Zadać sobie jedno krótkie pytanie: jesteś z nim szczęśliwa? Odpowiedz chyba nasuwa się sama, skoro masz wątpliwości. Zatem: szukać nadal. Można znaleźć połączenie jednego i drugiego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 23:51
Ja mam odwrotnie ... Faceta zaczęłam traktować bardziej jak przyjaciela, niż kochanka. Seks z nim mnie nudzi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 23:15
Sex jest ważny w związku. Ale przychodzą takie momenty że go nie ma (np. Zagrożona ciąża, po porodzie, choroba) i co Ci wtedy zostanie? Ja tu widzę inny problem z gościem niż to że macie inne zainteresowania. Gościu jest lekkoduchem, a to na dłuższa mete może być dla Ciebie uciążliwe. Wy się nie mijacie w drobnych kwestiach, wy macie całkowicie inne podejście do życia. I jeśli oboje się nie zmienicie to będziecie się przepychac ze sobą cały czas.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 22:22
Przyszłam poczytać komy mam podobnie...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 15:11
Ja za mam jeszcze inny problem. W łóżku jest nam super, mamy te zainteresowania, mój chłopak jest jednocześnie dla mnie też przyjacielem. Ale mimo wszystko nie wiem czemu czuję jakieś wątpliwości...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie